Ostatnie dni w Zagłębiu zdecydowanie do spokojnych nie należą. Z klubem najpierw pożegnał się dyrektor sportowy Rafał Ulatowski, a niedługo później prezes Paweł Jeż. Ponadto ciągnęła się saga z odejściem Marcela Reguły. Zespół Leszka Ojrzyńskiego odpadł z Pucharu Polski z trzecioligową Siarką Tarnobrzeg, a w Ekstraklasie wypuścił z rąk zwycięstwo z Wieczystą. Trener Miedziowych nie krył swojego niezadowolenia.
W pewnym momencie wszystko wskazywało na to, że mecz przy Reymonta pomiędzy Wieczystą a Zagłębiem Lubin zakończy się bezbramkowym remisem. W samej końcówce do siatki rywala trafił jednak Aleks Ławniczak i można było oczekiwać, że trzy punkty pojadą na Dolny Śląsk. Beniaminek zdołał w doliczonym czasie gry doprowadzić do wyrównania po rzucie z autu, czyli paradoksalnie jednej z najmocniejszych broni Miedziowych.
– Zdobyliśmy bramkę w 87. minucie i byliśmy na dobrej drodze, żeby skasować poprzez lepszą grę w drugiej połowie trzy punkty. Ale zagapiliśmy się po wrzucie z autu, popełniliśmy błąd i w ustawieniu i przeciwnicy to wykorzystali. Gdy zostaje tak mało czasu i dostajesz bramkę w doliczonym czasie, to bardziej boli, ale bierzemy ten punkt, dopisujemy go sobie. Zawsze się mówi: punkt na wyjeździe trzeba szanować – mówił na pomeczowej konferencji rozgoryczony Leszek Ojrzyński, cytowany przez WP Sportowe Fakty.
Leszek Ojrzyński skrytykował swoich zawodników. „Z ich gry nie jestem zadowolony”
Trener Zagłębia ma do swojego zespołu pretensje przede wszystkim za pierwszą połowę spotkania. Dobrze potwierdza to fakt, że już w przerwie zdecydował się na przeprowadzenie dwóch zmian. Po niej na boisko nie wyszli Mihael Mlinarić i Sebastian Kerk. Zastąpili ich Jakub Sypek oraz Michalis Kosidis.
– Jak to się popularnie mówi: na pierwszą połowę nie dojechaliśmy, nie wysiedliśmy z autokaru, bo wyglądało to fatalnie, gubiliśmy piłki. Przed drugą połową powiedzieliśmy sobie, co mamy poprawić, skorygować, bo w pierwszej połowie nie wyszło nam kompletnie to, co sobie założyliśmy – grzmiał Ojrzyński.
Szkoleniowiec Miedziowych otwarcie przyznał także, że z postawy niektórych swoich podopiecznych nie jest zadowolony. Nie wskazał, których konkretnie, ale można przypuszczać, że w tym gronie może znajdować się zmieniona po pierwszej połowie dwójka.
– Z gry niektórych zawodników w ogóle nie jestem zadowolony, dlatego będziemy sobie rozmawiać, co było tego powodem, bo chłopaków na pewno stać na lepszą grę, co też pokazali w drugiej połowie. Zagraliśmy dzisiaj przede wszystkim w pierwszej połowie bardzo słabo, a ta druga nie wystarczyła, żeby zainkasować trzy punkty. Z drugiej strony, jakbyśmy to zrobili, to ten wynik też nie byłby sprawiedliwy.
W każdym razie z perspektywy Zagłębia najważniejsze są informacje, że w klubie nie ma prezesa, nie ma dyrektora sportowego, ale za to jest Marcel Reguła, którego transfer do Borussii Dortmund nie doszedł do skutku.
Miedziowi w sześciu spotkaniach w Ekstraklasie zgromadzili dziewięć punktów, co daje im 10. miejsce w tabeli.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Ojrzyński skrytykował podopiecznych! „Nie jestem zadowolony” pochodzi z serwisu weszlo.com.