Karol Niemczycki wrócił do Polski po trzyletnich zagranicznych wojażach i od razu wskoczył do bramki Śląska Wrocław. Były zawodnik m.in. Cracovii znalazł się w wyjściowym składzie na mecz drugiej kolejki Ekstraklasy kosztem Michała Szromnika i miejsca w rozgrywkach ligowych już nie oddał. W wywiadzie dla Stolicy Sportu zdradził, dlaczego wybrał Śląsk oraz wspominał swój czas w Izraelu i Legii Warszawa.
„Były inne zapytania z Ekstraklasy”
Bramkarz wrocławskiej ekipy opowiedział, dlaczego wybrał beniaminka Ekstraklasy.
– W tamtym momencie była to dla mnie najlepsza opcja. Po rozmowach z pionem sportowym i trenerami, a także po zasięgnięciu opinii zawodników, którzy tutaj grali, uznałem, że Śląsk da mi największe możliwości rozwoju. Dlatego podjąłem taką decyzję. Były również inne opcje, lecz nie chciałbym o nich wspominać z szacunku do innych klubów i osób. (…) Jestem bardzo zadowolony z wyboru i cieszę się, że mogę reprezentować barwy Śląska – powiedział w rozmowie ze Stolicą Sportu.
– Były zapytania z Ekstraklasy i innych krajów, ale Śląsk był dla mnie w tym momencie najlepszą opcją. Przekonał mnie swoim pomysłem i projektem. Chciałem wrócić do Polski. Niedawno urodziła mi się córeczka, więc to również był aspekt, który braliśmy pod uwagę. Cieszę się, że jestem bliżej rodziny – stwierdził.
Niemczycki o okresie w Izraelu: To był dla mnie bardzo wartościowy czas
Odniósł się również do okresu spędzonego w izraelskim Ashdod FC.
– To był dla mnie bardzo wartościowy czas. Dużo się nauczyłem, również jeśli chodzi o kulturę. Zobaczyłem trochę inne funkcjonowanie ludzi na co dzień. Również pod względem religijnym i duchowym był to dla mnie wyjątkowy czas. Jerozolima to ważne miejsce dla nas, chrześcijan. Dużo wyciągnąłem dla siebie. Gdyby nie ten wyjazd, pewnie nie pojechałbym tak szybko, a jednak warto było zobaczyć miejsca, które są dla mnie historycznie ważne z perspektywy wiary – przyznał.
– To był dla mnie przede wszystkim wyjazd związany z piłką. Podejmując decyzję, kierowałem się kryteriami sportowymi. Chodziło mi o to, żeby jak najszybciej wrócić na boisko i do regularnego grania. Tak też się stało, dlatego uważam, że był to dla mnie bardzo dobry okres. Na pewno przed wyjazdem były obawy. Nie wiedziałem, czego się spodziewać. Patrząc na to, co działo się w mediach, można było wyciągać różne wnioski. Wziąłem ryzyko na siebie. Wiedziałem, że sytuacja jest bardzo dynamiczna. Na całe szczęście nie spotkałem się z większymi problemami – dodał.
Wspominał jeszcze testy w Legii Warszawa sprzed ponad dekady.
– Trenowałem przez tydzień z pierwszym zespołem Legii pod okiem Krzysztofa Dowhania, który wychował wielu dobrych bramkarzy. To było dla mnie bardzo fajne doświadczenie. Ćwiczyłem z Dusanem Kuciakiem i Arkiem Malarzem. To był mój pierwszy kontakt z seniorską piłką i pierwszy raz, kiedy trenowałem z pierwszym zespołem. Fajnie to wspominam. Rozmawialiśmy i byli zadowoleni z moich umiejętności oraz postawy, ale z tego co pamiętam, mieli wtedy chyba pełny skład w kategorii do lat 16, więc nie było dla mnie miejsca. Cieszę się jednak, że ostatecznie tak to się potoczyło, bo półtora roku później wyjechałem do Holandii – zakończył.
W ośmiu spotkaniach w barwach Śląska 27-letni golkiper zachował jedno czyste konto. Kolejna szansa na mecz na zero z tyłu już 10 października, kiedy to Wrocławianie zmierzą się przed własną publicznością z Lechem Poznań. Po dziewięciu kolejkach Śląsk zajmuje piętnaste miejsce w lidze z dorobkiem sześciu punktów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Niemczycki o pobycie w Izraelu: To był dla mnie bardzo wartościowy czas pochodzi z serwisu weszlo.com.