Po przegranym przez Widzew Łódź 0:1 meczu z Koroną w Kielcach, obsceniczny gest w kierunku kibiców gospodarzy wykonał napastnik przyjezdnych, Sebastian Bergier. Na następny dzień, już z chłodną głową, przeprosił za swoje zachowanie.
Sebastian Bergier zabrał głos po swoim zachowaniu w Kielcach
Atmosfera wokół łódzkiej ekipy jest bardzo napięta. Po kolejnych słabym występie i porażce z Koroną, zespół Aleksandara Vukovicia musi już zacząć oglądać się na wyniki innych zespołów. Widmo spadku z Ekstraklasy zagląda Łodzianom w oczy bardzo mocno.
Dodatkowo nie wiadomo, czy w kończącym sezon meczu z Piastem Gliwice w Łodzi, drużyna nie będzie musiała radzić sobie bez podstawowego napastnika, Sebastiana Bergiera. Zawodnik po meczu w Kielcach nie wytrzymał ciśnienia i na okrzyki „pierwsza liga” z sektorów gospodarzy odpowiedział obscenicznym gestem.
Czy sprawą zajmie się Komisja Ligi i piłkarzowi może grozić zawieszenie? To okaże się w najbliższych dniach. Tymczasem sam zawodnik postanowił nieco stonować nastroje wokół tej sprawy i za pomocą mediów klubowych opublikował swoje oświadczenie.
Kilka zdań od Sebastiana Bergiera. pic.twitter.com/ejzdzht9wy
— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) May 16, 2026
Czy to wystarczy odpowiednim organom, aby nie drążyć tej kwestii i pozostawić ją jedynie wspomnieniem? Zobaczymy wkrótce.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Napastnik Widzewa przeprasza za swój gest. „To nieakceptowalne” pochodzi z serwisu weszlo.com.