12.10.2026

Motor wyszarpał zwycięstwo w doliczonym czasie! Radomiak w strefie spadkowej

Wydawało się, że Motor znowu zgubi punkty przez bramki stracone po stałych fragmentach gry. Tym razem podopieczni Mariusza Misiury potrafili jednak odpowiedzieć tą samą bronią i wyszarpali zwycięstwo w Radomiu w doliczonym czasie. Dzięki temu wydostali się ze strefy spadkowej, do której zepchnęli swoich rywali.

Trudno notować satysfakcjonujące wyniki, kiedy strzela się najmniej goli w lidze i traci niemal najwięcej. W tej pierwszej kwestii specjalizuje się John Carver, nowy trener Radomiaka, który pozostawał bezrobotny od końca poprzedniego sezonu, kiedy rozstał się z Lechią Gdańsk. Zespół z Trójmiasta prowadzony przez Anglika imponował właśnie grą w ataku – strzelił 62 gole, tyle samo, ile Lech Poznań, który obronił mistrzostwo Polski.

W trakcie przerwy reprezentacyjnej nowy zespół Carvera wysłał już sygnał, do czego może być zdolny. Radomianie rozbili w meczu towarzyskim pierwszoligową Pogoń Grodzisk Mazowiecki 7:2. Przed spotkaniem z Motorem Anglik powtarzał jednak, że potrzeba czasu, by drużyna prezentowała określony styl.

– Jesteśmy dopiero na początku pewnego procesu. Dopiero z czasem będziemy mogli rozmawiać o stylu. Jeśli chodzi o mnie, to chcę, by moja drużyna grała z polotem. Chcę, żeby zawodnicy wyrażali siebie i czerpali radość z tego, co robią. Chcę, by grali z intensywnością i dyscypliną. Ale tak jak mówię – jesteśmy na początku tej drogi. Zależy mi tylko na tym, by zespół robił postępy z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień – mówił Carver.

Motor wygrał w Radomiu i zepchnął Radomiaka do strefy spadkowej

Od początku spotkania aktywniejszy był Motor, który chciał jak najwyżej odbierać piłkę. Często kończyło się to faulami i żółtymi kartkami, których w pierwszej połowie podopieczni Mariusza Misiury obejrzeli aż cztery.

Piłkę do bramki w 20. minucie skierował nawet Mbaye Ndiaye, który dobił strzał Karola Czubaka. Chwilę wcześniej na spalonym był jednak Makan Aiko, a po czterech minutach prowadzili już gospodarze. Defensywa Motoru kolejny raz w tym sezonie zaspała przy stałym fragmencie gry i dośrodkowanie z rzutu rożnego Rafała Wolskiego na gola zamienił Filip Koperski. Zaraz mogło zrobić się już 2:0, ale zagranie w pole karne Ronaldo Lumungo w porę przeciął Bartosz Bereszyński.

Podobać mógł się Rony Lopes, który debiutował w pierwszym składzie Motoru. Portugalczyk dostrzegał dobrze ustawionych partnerów (jedno z jego podań zakończyło się strzałem Lubereckiego) i próbował strzałów. Posłał bombę na bramkę Majchrowicza choćby w 50. minucie – bramkarz gospodarzy zbił wówczas piłkę i znów próbował dobijać Ndiaye, ale tym razem przeniósł ją wysoko nad poprzeczką.

Aktywność Ndiaye w końcu przyniosła Motorowi efekty, kiedy Aiko odebrał piłkę Szczęśniakowi i zagrał do Senegalczyka, a ten tym razem po silnym strzale pokonał Majchrowicza.

Długo w tym meczu nie było Karola Czubaka, który w pierwszej połowie zanotował jeden kontakt z piłką w polu karnym Radomiaka. Pod koniec postanowił wziąć jednak sprawy w swoje ręce i sam wywalczył sobie rzut karny, kiedy sfaulował go Roberto Alves. Na karnego chrapkę miał Ndiaye, który  próbował negocjować z kapitanem Motoru. Ostatecznie na 11. metrze piłkę ustawił sam poszkodowany i Majchrowicz musiał wyciągać ją z siatki po raz drugi.

Lublinianie często tracą bramki w ostatnim kwadransie meczu. Gorsze pod tym względem były jedynie Wieczysta Kraków i Raków Częstochowa. No, to Motor postanowił im dorównać i ZNOWU STRACIŁ GOLA PO STAŁYM FRAGMENCIE GRY. Tym razem gospodarze zdecydowali się na krótsze rozegranie, a po chwili Ibrahima Camara wrzucił wprost na głowę Steve’a Kingue, który strzelił na 2:2.

Wydawało się, że mecz skończy się wynikiem, z którego niezadowolone będą obie drużyny, ale jedna po końcowym gwizdku mogła świętować. Tą ekipą był Motor, bo w trzeciej minucie doliczonego czasu gry po rzucie rożnym piłkę do bramki gospodarzy skierował Christopher Simon. Pechową interwencję zaliczył strzelec pierwszego gola dla Radomiaka, Filip Koperski, który przedłużył dośrodkowanie wprost na głowę Senegalczyka. Dzięki temu Motor wydostał się ze strefy spadkowej i zepchnął do niej swoich rywali.

Radomiak Radom – Motor Lublin 2:3 (1:0)

  • 1:0 – F. Koperski 24′
  • 1:1 – M. Ndiaye 53′
  • 1:2 – K. Czubak 70′
  • 2:2 – S. Kingue 80′
  • 2:3 – C. Simon 90+2′

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Fot. Newspix

Artykuł Motor wyszarpał zwycięstwo w doliczonym czasie! Radomiak w strefie spadkowej pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl