Pozostały ostatnie godziny, w których polskie kluby mogą dokonywać transferów. Część Ekstraklasowiczów ma już domknięte kadry i zapowiada się u nich spokojny dzień, natomiast druga część wciąż pracuje w pocie czoła nad ostatnimi ruchami. Do tej drugiej grupy zalicza się Śląsk Wrocław, który sprowadził w ostatnich dniach kolejnych dwóch zawodników, a wiele wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec ich działań. Do klubu może bowiem wrócić Karol Borys, o czym informuje Filip Macuda ze Sport.pl.
Ofensywny pomocnik jest wychowankiem Śląska, w którego pierwszym zespole zadebiutował w maju 2022 roku. W ostatniej kolejce sezonu 2021/22 okazję na debiut dał mu Piotr Tworek, którego zespół przegrał na własnym stadionie z prowadzonym przez Jana Urbana Górnikiem Zabrze 3:4.
W kolejnych latach Borysowi nie przybyło wiele występów w koszulce Śląska. Mimo że uważany był za jeden z największych talentów w swoim roczniku nie tylko w Polsce, ale i na świecie (Guardian umieścił go swego czasu w gronie 50 największych talentów). Jego licznik zatrzymał się na 11 meczach w pierwszym zespole – te ostatnie miały miejsce w rundzie jesiennej sezonu 2023/24, kiedy Śląsk był rewelacją rozgrywek. Borys zaliczył wówczas trzy krótkie epizody z ławki. Widząc, że nie ma większych szans na grę pod wodzą Jacka Magiery, nastolatek zdecydował się na zagraniczny transfer.
Koniec nieudanej zagranicznej przygody. Karol Borys może wrócić do Ekstraklasy
Na początku 2024 roku wychowanek Śląska przeniósł się do belgijskiego Westerlo, ale i tam odbił się od ściany, rozgrywając zaledwie cztery spotkania do końca sezonu. W poszukiwaniu regularnej gry udał się na dwuletnie wypożyczenie do Mariboru, gdzie spotkał… Ante Simundzę i rozegrał pod jego wodzą kilkanaście meczów. Gdy wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, Borysowi przytrafiła się kontuzja stopy, przez którą stracił pół roku, a do gry wrócił już po rozpoczęciu sezonu 2025/26. Nie pełnił już wówczas takiej roli, jak przed długą przerwą i ostatecznie rozegrał w Słowenii 32 mecze, w których zdobył dwie bramki i zaliczył dwie asysty.
Tego lata Borys wrócił do Belgii i wszedł nawet z ławki w jednym z meczów Jupiler Pro League, ale wiadomo było, że nie będzie miał szans na regularną grę. W związku z tym pomocną dłoń postanowił podać mu jego Śląsk. Jak informuje Filip Macuda ze Sport.pl, dopinany jest jego powrót do Wrocławia. Skorzystać może na tym zarówno zawodnik, jak i klub – Borys trafi do Śląska za darmo i podpisze kontrakt do końca czerwca 2029 roku. Westerlo zapewniło sobie procent z kolejnej sprzedaży 19-latka.
Z tego co słyszę @SlaskWroclawPl dopina kolejny transfer.
Nowym-starym pomocnikiem Śląska ma zostać Karol Borys. Dwa ostatnie sezony to wypożyczenia z Westerlo do Mariboru.
To ruch, na którym skorzystać mogą obie strony. Borys może podpisać kontrakt do 2029 roku. @sportpl… pic.twitter.com/iYiREtG9wF
— Filip Macuda (@f_macuda) September 9, 2026
Wrocławianie byli aktywni na rynku transferowym. Tego lata sprowadzili już dziesięciu zawodników, a Borys może być jedenastym. Duża liczba transferów nie przekłada się jednak dotychczas na dużą liczbę punktów w Ekstraklasie – po siedmiu kolejkach Śląsk zajmuje 14. miejsce w tabeli z sześcioma punktami na koncie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Media: Zaskakujący transfer last minute. Karol Borys wraca do Ekstraklasy! pochodzi z serwisu weszlo.com.
Z tego co słyszę