Mateusz Szczepaniak tego lata mógł zmienić klub i trafić do ŁKS-u Łódź. Pierwszoligowiec był mocno zainteresowany 19-letnim zawodnikiem Legii Warszawa, a rozmowy między klubami zaszły bardzo daleko. Ostatecznie do transferu jednak nie doszło.
Szczepaniak w ostatnich miesiącach był jednym z młodych piłkarzy Legii, których przyszłość stała pod znakiem zapytania. Media informowały, że wychowanek stołecznego klubu może tego lata opuścić Warszawę. Poważne zainteresowanie jego pozyskaniem wykazywał ŁKS Łódź.
Media: Wszystko rozbiło się o jeden szczegół. Był o krok od odejścia z Legii
Według naszych informacji pierwszoligowiec był gotowy zapłacić za zawodnika około 300 tysięcy euro, a Legia miała dodatkowo zagwarantować sobie procent od jego kolejnego transferu. Rozmowy pomiędzy klubami rzeczywiście były zaawansowane, ale finalnie strony nie osiągnęły porozumienia.
Kulisy niedoszłego transferu zdradził Radosław Mozyrko. Dyrektor sportowy ŁKS-u w rozmowie ze Stolicasportu.pl przyznał, że klub z Łodzi był właściwie dogadany z Legią w sprawie warunków transakcji. Problemem okazały się jednak oczekiwania samego zawodnika.
– Chcieliśmy go ściągnąć i byliśmy praktycznie dogadani z Legią. Natomiast Mateusz i jego otoczenie liczyli na możliwość pozostania w Ekstraklasie. To też trzeba uszanować. My byliśmy przekonani do tego transferu, druga strona miała trochę inne priorytety i ostatecznie do niego nie doszło – powiedział Mozyrko.
Ostatecznie Szczepaniak pozostał w Legii, ale nie otrzymał miejsca w pierwszym zespole. Obecnie występuje w drugoligowych rezerwach stołecznego klubu.
19-latek ma za sobą udany okres spędzony na wypożyczeniu w Pogoni Grodzisk Mazowiecki. W poprzednim sezonie był jednym z ważniejszych zawodników pierwszoligowej drużyny. Łącznie pojawił się na boisku w 33 spotkaniach, zdobywając siedem bramek i dokładając do tego dwie asysty.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix
Artykuł Media: Był o krok od odejścia z Legii. Wszystko rozbiło się o jeden szczegół pochodzi z serwisu weszlo.com.