24.08.2026

Mariusz Jop: Jeremy będzie dostawał więcej minut

Wisła Kraków zremisowała 2:2 z Pogonią Szczecin i zdobyła pierwszy punkt w delegacji w tym sezonie. Głos po spotkaniu zabrał Mariusz Jop. Trener Białej Gwiazdy ocenił mecz, a także odniósł się do sytuacji zdrowotnej w zespole.

Jop: Jest trochę niedosytu

W Szczecinie Wisła musiała dwukrotnie odrabiać straty, ale ostatecznie wywiozła jedno oczko. Niewiele brakowało, a byłby i nawet komplet punktów, ale w końcówce Bozić trafił jedynie w słupek. Na konferencji pomeczowej Mariusz Jop ocenił spotkanie.

– Na pewno musimy doceniać ten punkt na trudnym terenie z bardzo dobrym rywalem. Myślę, że w wielu momentach zespół prezentował się bardzo dobrze. Uważam, że to, co poprawiliśmy i co było widoczne, to większa kontrola nad tym meczem poprzez posiadanie piłki. Oczywiście nie ustrzegliśmy się błędów – zaczął Jop.

– Z jednej strony doceniamy pierwszą zdobycz punktową na wyjeździe, ale z drugiej też jest trochę niedosytu, bo po sytuacji „Boziego” w końcówce niewiele brakowało, żebyśmy zdobyli trzecią bramkę. Mecz był wyrównany, generalnie uważam, że mógł się podobać kibicom. Świetna atmosfera na stadionie. Sądzę, że to są takie chwile, dla których robimy to, co robimy. Jeszcze raz gratuluję zespołowi dobrej postawy i zdobyczy punktowej na trudnym terenie – dodał.

„Kontratak Pogoni był świetny”

Szkoleniowiec Białej Gwiazdy wyjaśnił również, z czego brały się liczne straty zawodników Wisły, np. Jamesa Igbekeme. Po jednej z nich padł pierwszy gol dla Portowców.

– Brało się to z tego, że po drugiej stronie jest rywal, który też ma swoje założenia i są momenty, w których robi to skutecznie, ale są fragmenty, w których my jesteśmy lepsi. (…) To polega na tym, kto kogo ogra w danym momencie. To wynika czasem z tego, kto pokaże więcej jakości, dojrzałości, a także doświadczenia. Trzeba przyznać, że pierwszy kontratak Pogoni był świetny i bardzo szybki w ich wykonaniu. Zamienili to na bramkę. Myślę jednak, że Igbekeme dobrze wyglądał, oddał dwa bardzo groźne strzały. Uważam, że jego występ był ogólnie dobry – ocenił.

Mecz z Pogonią był ekstraklasowym debiutem dla Darijo Grujcicia. Szkoleniowiec Wisły argumentował zmianę stopera w drugiej połowie.

– Darijo zaczął, bo chcieliśmy przede wszystkim dać sobie trochę więcej w budowaniu ataku. Wiemy, że Darijo to piłkarz, który w tym aspekcie jest bardzo dobry. Wiodąca noga z lewej strony robi różnicę. Zmiana wynikała z tego, że widziałem, że bardzo dużo kosztowało go to spotkanie. Pamiętajmy, jaka była jego historia. W okresie przygotowawczym nie grał sparingów, długo dochodził do siebie po urazie mięśniowym i tak to oceniłem, że większym ryzykiem byłoby, gdyby został na boisku. Nie mówię o urazie, ale po prostu fizycznie troszkę mu brakowało w mojej ocenie – powiedział Jop.

„Jeżeli jest piłkarz, który zdobył w czterech poprzednich meczach pięć bramek, to dobrze takiego zawodnika mieć na boisku”

Na ławce spotkanie zaczął z kolei Angel Rodado.

– Wiemy, że Angel jest fantastycznym piłkarzem, który zrobił bardzo dużo dla Wisły. Jak jest w dobrej dyspozycji, jest w stanie strzelać gole przeciwko każdemu. Bardzo długo leczył uraz. Miał operację i też trochę inaczej trenował. Później wszedł w pracę mocno z zespołem i było widać, że trochę go to kosztowało. Sądzę, że Angel szybko dojdzie do siebie i będzie stanowił o sile zespołu – stwierdził trener Wisły.

Szkoleniowiec Białej Gwiazdy odniósł się także do nieobecnych. W kadrze zabrakło m.in. Juliana Lelievelda, Frederico Duarte czy Ervina Omicia.

– Lelieveld doznał urazu na skutek agresywnego wejścia Josemy. Jeśli chodzi o Duarte, też jest to uraz pomeczowy. Nie chciałbym prognozować, jak długo będą pauzować. Staramy się wspólnie z całym działem medycznym doprowadzić ich jak najszybciej do zdrowia. Omić doznał urazu w tygodniu poprzedzającym mecz. Sytuacyjna akcja, w której został trafiony kolanem w mięsień czworogłowy i ten uraz nie pozwolił mu pojechać na mecz – wyjaśnił.

Mariusz Jop ocenił też występ Jordiego Sancheza.

– Jeżeli jest piłkarz, który zdobył w czterech poprzednich meczach pięć bramek, to dobrze takiego zawodnika mieć na boisku, bo to takie „flow”, taki moment, w którym piłkarz czasami w sytuacji wydawałoby się trudnej, jest w stanie strzelić gola. Jordi ma bardzo dobry moment, stąd jego obecność na boisku. Na temat Jeremy’ego już mówiłem, że to piłkarz, który potrzebuje czasu, żeby dojść pod wieloma względami do optymalnej dyspozycji. Ten tydzień przepracował bardzo dobrze, stąd jego obecność na boisku. Sądzę, że z biegiem czasu będzie dostawał więcej minut – zakończył.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Fot. Newspix

Artykuł Mariusz Jop: Jeremy będzie dostawał więcej minut pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl