Śląsk Wrocław w przerwie reprezentacyjnej zmierzył się z czeskim Slovanem Liberec. Wysoka porażka (0:3) to jednak nie jedyne złe wieści dla beniaminka po tym spotkaniu. Z powodu urazu doznanego właśnie w tym sparingu jeden z istotnych obrońców nie będzie mógł grać przez najbliższych kilka tygodni. Z pozytywów – do treningów z zespołem wraca zdecydowany najlepszy zawodnik w szeregach zespołu Ante Simundzy.
W ostatnich tygodniach słoweński szkoleniowiec musiał sobie radzić bez Piotra Samca-Talara, co odbiło się na wynikach. Bez swojego kapitana Śląsk przegrał u siebie z Koroną Kielce 1:2 oraz dokładnie takim samym wynikiem z Wisłą Kraków przy Reymonta. 24-latek w ośmiu dotychczasowych występach strzelił pięć goli oraz dorzucił cztery asysty i z pewnością nikogo nie trzeba przekonywać, że był najjaśniejszą postacią w szeregach beniaminka. Był rozważany nawet pod kątem pierwszej reprezentacji.
Klub przekazał dwie informacje – jedną dobrą dotyczącą właśnie Piotra Samca-Talara oraz tą gorszą na temat stanu zdrowia jednego z obrońców po sparingu z czeskim Slovanem Liberec.
Śląsk Wrocław opublikował raport zdrowotny. Piotr Samiec-Talar zagra w najbliższym meczu?
Z podanych informacji wynika, że jest spora szansa na to, że kapitan Śląska będzie mógł wystąpić już w najbliższym spotkaniu. Piotr Samiec-Talar w tym tygodniu wraca do treningów z zespołem, a ponieważ zmagał się z kontuzją ręki, to raczej nie będzie potrzebował zbyt dużo czasu, by wrócić do pełni dyspozycji. A dodajmy, że to nie będzie byle jaki mecz. Ekipa Ante Simundzy na Tarczyński Arena podejmie mistrza Polski.
@boruurob Piotr Samiec-Talar wraca jutro do treningów z drużyną.
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) October 5, 2026
Są też jednak gorsze informacje dla wrocławskich kibiców. Efektem ostatniego meczu towarzyskiego jest kontuzja Irodotosa Christodoulou, który nie będzie mógł grać przez kilka najbliższych tygodni.
– W meczu towarzyskim ze Slovanem Liberec Irodotos Christodoulou z powodu kontuzji musiał przedwcześnie opuścić boisko. Po dokładnych badaniach okazało się, że Cypryjczyk doznał urazu stawu śródstopia, który wykluczy go z gry na kilka tygodni – czytamy w komunikacie wrocławskiego beniaminka.
W meczu towarzyskim ze Slovanem Liberec Irodotos Christodoulou z powodu kontuzji musiał przedwcześnie opuścić boisko. Po dokładnych badaniach okazało się, że Cypryjczyk doznał urazu stawu śródstopia, który wykluczy go z gry na kilka tygodni.
Iro, wracaj do zdrowia!
https://t.co/Yg4nEdyYCG
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) October 5, 2026
Christodoulou, pozyskany latem za nieco ponad 100 tysięcy euro z jednego z cypryjskich klubów (był to dla niego rekord sprzedażowy), zaczął sezon jako podstawowy obrońca Śląska. W pierwszych pięciu kolejkach za każdym razem wychodził w podstawowym składzie, chociaż w piątym występie został zmieniony już po 45 minutach.
Cypryjczyk nie zbierał specjalnie dobrych opinii za swoje występy i ostatnie cztery ligowe mecze w całości obejrzał z perspektywy ławki rezerwowych. Jego ostatni mecz to wejście w drugiej połowie w spotkaniu Pucharu Polski z Pogonią Szczecin.
Śląsk po dziewięciu kolejkach ma na koncie sześć punktów i plasuje się tuż nad strefą spadkową.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Lider Śląska wraca do treningów z zespołem. Są też gorsze wieści pochodzi z serwisu weszlo.com.
https://t.co/Yg4nEdyYCG