W raporcie finansowym Ekstraklasy Grant Thornton Legia Warszawa dominuje w zasadzie w każdej rubryce. Są jednak istotne zestawienia, w których na czoło wysuwają się inni. Lech Poznań, mistrz Polski, dla przykładu wycisnął więcej z organizacji spotkań, co dotychczas było konikiem Legii.
Lech Poznań ma powody do zadowolenia po publikacji raportu finansowego Ekstraklasy za sezon 2025/2026. Widać w nim wyraźne wzrosty mistrza Polski w wielu istotnych kolumnach „Excela”. Jedną z najważniejszych z perspektywy wielkopolskiego klubu są wpływy z dnia meczowego, nad których maksymalizacją Lech mocno pracował.
Ekstraklasa. Lech Poznań z rekordowymi przychodami! Dzień meczowy przebił Legię
Gdy w maju spotkaliśmy się z prezesem Karolem Klimczakiem w Poznaniu, poświęcił sporo czasu na wyjaśnienie tego, jak zmienia się struktura przychodów Lecha w kontekście zarządzania dniem meczowym i wyciskania jeszcze większych pieniędzy z tytułu organizacji meczu. W minionym sezonie stadion Lecha odwiedziło łącznie ok. 800 tysięcy osób – to liczba fanów obecnych na meczach Ekstraklasy oraz spotkaniach pucharowych. Średnia frekwencja w lidze wyniosła ponad 31 tysięcy osób, co było najlepszym wynikiem w stawce.
Wszystko to złożyło się na wynik, który sprawił, że Legia Warszawa po dwóch latach dominacji nie jest już najlepszym klubem pod względem zarówno przychodów, jak i zysków z dnia meczowego. O ile w kontekście przychodów różnica jest niewielka (61,9 mln zł vs 61,6 mln zł), tak po odjęciu kosztów Lech zarobił o cztery miliony złotych więcej niż Legia – 36,9 mln zł w porównaniu z 32,8 mln zł. Prawie 17 mln zł to efekt udziału w rozgrywkach UEFA, co tylko dowodzi, jak ważna jest gra w Europie (Lech rozegrał u siebie dwa mecze więcej).
Gdy rozłożymy przychody z dnia meczowego na poszczególne segmenty, okaże się, że Lech przede wszystkim:
- zarobił najwięcej na sprzedaży biletów,
- zanotował ogromne wpływy z kateringu.

– Na meczach mieliśmy 370 tysięcy paragonów z cateringu, czyli obsłużonych kibiców jeszcze więcej – mówił Weszło prezes Karol Klimczak.
Lech pod tym względem pobił Legię, ale ciekawe w powyższym zestawieniu jest co innego. Zarówno Widzew Łódź jak i Pogoń Szczecin nie generują przychodów z tytułu kateringu, co znacząco wpływa na możliwości rywalizacji z innymi klubami w kontekście przychodów z dnia meczowego. Raport Grant Thornton tłumaczy, że Portowcy mają jedynie prowizję od świadczonych usług.
Pełen obraz dopełnia zestawienie przychodów w przeliczeniu na kibica. Bryluje w tym Legia Warszawa, ale bardzo dobrze wypada np. Raków Częstochowa, który z niewielkiego stadionu wyciska porównywalne pieniądze do Motoru Lublin, wypadającego świetnie pod względem zarobków na dniu meczowym (2,3 mln zł kosztów, 9,7 mln zł na plusie w bilansie).

Wracając do Lecha Poznań. Jak wyglądają pozostałe rubryki finansowe w raporcie mistrza Polski w porównaniu z wcześniejszym, również przecież mistrzowskim, sezonem?
- Wzrost przychodów ze 145,3 mln zł do 248,5 mln zł (z działalności podstawowej ze 108,3 mln zł do 233,2 mln zł),
- więcej sprzedanych karnetów – 11 030 w porównaniu z 7560,
- wyższe przychody z merchandisingu – 24,3 mln zł vs 16,1 mln zł,
- niemal dwukrotnie więcej sprzedanych koszulek: 30 154 vs 15 100,
- wzrost wydatków na działanie akademii z 20,1 mln zł do 25,3 mln zł.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix
Artykuł Lech zdetronizował Legię w istotnym rankingu. Rekordowe przychody! pochodzi z serwisu weszlo.com.