Lech Poznań zaliczył jedną z najbardziej wstydliwych wpadek w swojej historii. Mistrzowie Polski przegrali 0:1 z Siarką Tarnobrzeg, występującą na czwartym poziomie rozgrywkowym, i pożegnali się z Pucharem Polski. Filip Jagiełło po spotkaniu nie szukał wymówek. Pomocnik Kolejorza wskazał przede wszystkim na ogromne problemy zespołu w ofensywie.
Poznaniacy jechali do Tarnobrzega w roli zdecydowanego faworyta. Trener Niels Frederiksen zdecydował się na kilka zmian w wyjściowej jedenastce, gdyż na ławce rezerwowych pozostali między innymi Patrik Walemark, Pablo Rodriguez oraz Michał Gurgul. Nawet w takim zestawieniu Lech powinien poradzić sobie z rywalem z niższej ligi.
Jagiełło wskazał przyczynę. Lech skompromitował się w Pucharze Polski
Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Siarka wykorzystała swoją szansę, zdobyła jedyną bramkę spotkania za sprawą Arkadiusza Kasi i skutecznie broniła korzystnego wyniku. Goście mieli ogromne trudności z rozmontowaniem defensywy gospodarzy, a ich ataki rzadko prowadziły do poważnego zagrożenia pod bramką przeciwnika. Dodatkowo, Lechowi nie pomogła czerwona kartka dla Yannicka Agnero z końcówki pierwszej połowy.
Po końcowym gwizdku Filip Jagiełło przyznał, że Kolejorz nie potrafił stworzyć sobie wystarczającej liczby okazji. Zdaniem pomocnika właśnie nieskuteczność w kreowaniu sytuacji była jednym z najważniejszych powodów odpadnięcia z rozgrywek.
– Jak wytłumaczyć tę porażkę? Myślę, że prawie w ogóle w tym meczu nie stwarzaliśmy sytuacji podbramkowych. Siarka dobrze broniła, potem czerwona kartka, straciliśmy gola po stałym fragmencie. Kiedy przegrywaliśmy, dążyliśmy do wyrównania, ale jako główną przyczynę podałbym właśnie zbyt małą liczbę sytuacji podbramkowych – stwierdził Jagiełło na oficjalnej stronie Lecha.
Piłkarz nie próbował również usprawiedliwiać drużyny klasą rywala czy okolicznościami spotkania. Przyznał wprost, że zawodnicy Kolejorza nie zaprezentowali odpowiedniego poziomu, jednocześnie doceniając organizację gry Siarki.
– I my zagraliśmy słabo, każdy z nas poniżej poziomu, i Siarka dobrze ustawiła się i broniła dostępu do własnej bramki. Ustawili się nisko, mądrze i wygrali ostatecznie – podsumował pomocnik mistrzów Polski.
Odpadnięcie z Pucharu Polski to dla poznaniaków bolesny cios. Przegrana z zespołem z czwartego poziomu rozgrywkowego z pewnością nie przejdzie bez echa, a drużyna musi jak najszybciej otrząsnąć się po kompromitującym występie.
Okazję do rehabilitacji Lech będzie miał już w sobotę. Wówczas w spotkaniu Ekstraklasy zmierzy się z Wisłą Kraków. Początek meczu zaplanowano na godzinę 17:30.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix
Artykuł Lech skompromitował się w Pucharze Polski. Jagiełło wskazał przyczynę pochodzi z serwisu weszlo.com.