Nie najlepszą prasą w ostatnim czasie cieszy się Cezary Kulesza i cały PZPN. Całkiem niedawno Wojciech Górski opisał na Weszło świeżą aferę alkoholową z udziałem prezesa, który miał być niedysponowany na jednym ze spotkań z wierchuszką. Fakt ten chce wykorzystać Lech Poznań, którego kibice na początku sezonu przygotowali oprawę uderzającą w Kuleszę. PZPN nałożył wówczas karę na mistrza Polski, jednak jak informuje Roman Kołtoń, teraz Poznaniacy postanowili się od niej odwołać.
Co w ogóle sprawiło, że nazwisko Cezarego Kuleszy zaczęto tak często zestawiać z Lechem Poznań? Do początku sprawy należy cofnąć się do maja. Media obiegła wówczas informacja, że Polski Związek Piłki Nożnej postanowił, iż mecz o Superpuchar Polski 2026 odbędzie się nie na stadionie mistrza Polski, czyli Lecha, a we Wrocławiu. Powodem miała być chęć zadowolenia jednego ze związkowych sponsorów.
Tyle że temu pomysłowi sprzeciwiły się i kluby, i kibice. Kibice nie tylko Lecha, ale i Górnika, który zdobył Puchar Polski. Obie grupy zagroziły bojkotem, wówczas wrocławski stadion świeciłby pustkami, podobnie jak świecił nimi PGE Narodowy podczas poprzedniego meczu o Superpuchar między Jagiellonią Białystok a Wisłą Kraków.
Lech odwołał się od kary
Groźby kibiców podziałały i starcie Lecha z Górnikiem odbyło się w Poznaniu, a na jego samym początku fani Kolejorza postanowili pokazać, co sądzą o Cezarym Kuleszy i dowodzonej przez niego federacji, prezentując pamiętną oprawę z jego wizerunkiem.
Upłynęło trochę czasu, jednak zadra w związkowym sercu pozostała – w związku z tym na Lecha została nałożona kara w wysokości 50 tysięcy złotych za przedstawienie „treści o charakterze pogardliwym”.
To jednak nie koniec sprawy. Jak informuje Roman Kołtoń, teraz władze Kolejorza odwołały się od wspomnianej kary.
Kolejorz walczy
@LechPoznan odwołał się od kary nałożonej przez PZPN – w wysokości 50 tys. złotych – za oprawę przygotowaną przez kibiców przy okazji Superpucharu. Cóż, przesłanie aktualne w kontekście ostatnich zdarzeń, więc trudno się było nie odwołać – taka @PrawdaFutbolu pic.twitter.com/yyHaYQfTcK
— Roman Kołtoń (@KoltonRoman) September 28, 2026
Dlaczego teraz? Od informacji o grzywnie wiadomo było praktycznie od miesiąca. A no, może dlatego, że „superpucharowa” oprawa kibiców Lecha dopiero co znalazła uzasadnienie w rzeczywistości. Za PZPN-em ciągnie się afera za aferą, a kilka dni temu Wojciech Górski opublikował tekst o kolejnej, alkoholowej, z prezesem Kuleszą w roli głównej. Na początku września odbyła się uroczysta kolacja z okazji inauguracji kobiecych mistrzostw świata do lat 20 w Katowicach. Cezary Kulesza miał doprowadzić się do stanu, w którym wymagał eskorty do hotelowego pokoju.
Całe zamieszanie miał nagrać Łukasz Wachowski – sekretarz generalny PZPN. Zrobiło się o tym na tyle głośno, że żyje tym nie tylko piłkarska Polska, ale i… Szwecja, z którą zmierzymy się w poniedziałkowy wieczór w Lidze Narodów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Aleksander Rachwał / X
Artykuł Lech odwołał się od kary nałożonej przez PZPN. Idealny moment pochodzi z serwisu weszlo.com.