Sport to zdrowie, ale tylko wtedy, gdy nie upomina się o ciebie wirus ACL. Przekonuje się o tym prezes Białej Gwiazdy Jarosław Królewski, który zagrał w meczu z okazji Wisła Royal Day i… boisko opuścił z poważną kontuzją. Ta jednak, jak wskazuje sam zainteresowany, nie popsuła mu dzisiejszego świętowania.
Lepiej oczywiście pograć bez zerwanych więzadeł, ale nie zawsze się to udaje. W starciu ekip Wisła Legends & Friends z Wisłą OldBoys prezes i właściciel krakowskiego klubu przy okazji mógł świętować swoje 40. urodziny. Urodziny z łyżką dziegciu w beczce miodu.
Królewski zerwał więzadło na stadionie Wisły. Kontuzja prezesa Białej Gwiazdy
– Ze wstępnych diagnoz wynika, że ACL nie wytrzymał zderzenia u mnie z rzeczywistością i w najbliższym czasie trzeba będzie trochę mocniej popracować nad zdrowiem i przejść operację. Niemniej jednak – wokół jest tyle szczęścia i pozytywnych emocji, że da się to przeżyć. Wszyscy są szczęśliwi, że mogli tu dziś zagrać – pisze Królewski na X.
Jarosław Królewski zszedł z boiska z kontuzją
#kanalsportowy #wspolpracareklamowa pic.twitter.com/RkYPIXkjkV
— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) September 26, 2026
Nie zanosi się na to, że Wisła będzie szukać jakiejś okazji do przeprowadzenia transferu medycznego, ale pewności mieć nie można… A już całkiem poważnie – uraz prezesa Białej Gwiazdy to dobra okazja do tego, by przypomnieć, że piłka nożna to nie żarty. Po prostu nie róbcie tego w domu!
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Królewski wyszedł na boisko i… zszedł z uszkodzonym więzadłem pochodzi z serwisu weszlo.com.
