Korona Kielce znowu nie zgarnęła trzech punktów w Ekstraklasie i nadal grozi jej spadek. Tym razem podopieczni Jacka Zielińskiego polegli 0:2 na wyjeździe z Rakowem Częstochowa. Kolejne niepowodzenie swoich podopiecznych skomentował na konferencji sam trener.
– Przegraliśmy bardzo ważny mecz. Mecz o wielkim ciężarze gatunkowym. Natomiast powiedziałem zawodnikom po spotkaniu w szatni, że przegraliśmy ważną bitwę, ale wojna trwa nadal. Przed nami dwa kluczowe spotkania i na tym się musimy skupić. Wyniku nie zmienimy, nie cofniemy. Musimy się jak najlepiej przygotować do najbliższego starcia z Widzewem. Nadzieje były inne, marzenia były inne, ale niestety. Pierwsza bramka nas nadkruszyła, zaraz po niej dostaliśmy drugą. I było już bardzo ciężko – podsumował szkoleniowiec kieleckiej ekipy.
Jacek Zieliński przemówił po porażce. „Nie zrezygnuję!”
– Kulminacyjnym momentem był rzut wolny dla Rakowa. W niegroźnej sytuacji zrobiliśmy głupi faul, z tego poszło dośrodkowanie, no i Fadiga kapitalną przewrotką zdobył bramkę. A zmarnowana sytuacja Antonina będzie nam się śnić po nocach. My dostajemy takie bramki, a sami ich nie strzelamy. Tej sytuacji bardzo szkoda na 1:1, bo ona by jeszcze nas wróciła do gry, przywróciłaby tlen – dodał Zieliński.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
– Co by nie mówić, bramka na 1:0 dla Rakowa zmieniła obraz tego meczu. Trudno się było podnieść po takich ciosach. Na pewno nikt nie zakładał, że tak zaczniemy grać, że staniemy w pewnym momencie. To było bardzo dziwne, ale się stało – przyznał trener Korony. – Presję, jeśli już ją mamy, to założyliśmy sobie sami. Nie ma co narzekać na to. Trzeba z tym umieć żyć, umieć z tym działać. Teraz presja będzie rosła z dnia na dzień. To trzeba wytrzymać, z tym sobie trzeba poradzić. […] Na pewno nie towarzyszy mi teraz bezradność. Wyrzuty do piłkarzy: absolutnie nie. Na pewno złość. Ale nie będę punktował piłkarzy, słał wobec nich pretensji, stawiał się po drugiej stronie barykady. Głównie za tę sytuację odpowiadam ja. Dlatego najpierw pretensje skieruję do siebie i siebie ocenię.
Zieliński uprzedził też ewentualne pytanie o odejście z Korony.
– Jeśli chce pan przeflancować w tym pytaniu wątek mojej rezygnacji, nic takiego nie będzie z mojej strony – skwitował trener.
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Pogoń planuje transfery. „Będziemy rozmawiać z Turkami”
- Gorący temat w Ekstraklasie. Papszun stanął po stronie PZPN
- PZPN odrzucił wniosek Lechii Gdańsk. Sprawa nie trafi do CAS
fot. NewsPix.pl
Artykuł Jasna deklaracja Zielińskiego po porażce. „Nie będzie rezygnacji” pochodzi z serwisu weszlo.com.