Zbigniew Jakubas po sukcesie za sterami Motoru chce iść za ciosem. Właściciel lubelskiego klubu planuje podbój… Senegalu. I nie, nie mówimy tylko o dokooptowaniu do składu rodaków Ndiaye i Christophera Simona, a o inwestycji w jedną z lokalnych drużyn. Brzmi świetnie, prawda? Cóż, jak na razie to tylko słowa, którym daleko do czynów.
Przypomnijmy, senegalskie marzenie zrodziło się w głosie Jakubasa w zimą 2024 roku. Wówczas „Gazeta Wyborcza” ujawniła, że biznesmen planuje przejąć jeden z tamtejszych klubów. Sprawa miała być ponoć na ostatniej prostej.
– Prowadzimy w tej sprawie rozmowy. Myślę, że temat będziemy finalizowali wiosną – przekonywał wówczas Jakubas dla Wyborczej.
Jakubas i jego senegalskie marzenia – nowe, nie znaliśmy!
Minęła wiosna, a nawet dwie, a ambitne deklaracje pozostały bez pokrycia w rzeczywistości. Teraz 74-latek, w rozmowie z Kanałem Sportowym, zapowiedział kolejną datę inwestycji w Senegalu. Tym razem mowa o „przyszłym roku”. Więcej szczegółów jednak nie podał.
– Byłem tam w kilku akademiach. Mam świetne personalne kontakty w Senegalu. Myślę, że jeżeli wszystko razem mnie nie zniechęci, bo czasami człowiek ma dosyć futbolu i wszystkiego, wszystkich mądrych, którzy najlepiej wiedzą, tylko niestety nie wydają pieniędzy, a ja ze swojej kieszeni wydałem kilkadziesiąt milionów złotych, to nasza drużyna w Senegalu w przyszłym roku stanie się faktem – przyznał.
– Jeżeli pewne założenia, które mamy z trenerem Misiurą i całym sztabem, będą się realizowały, będziemy się krok po kroku budowali, to w przyszłym roku mam zamiar kupić klub i na jego bazie budować akademię w Senegalu – dodał.
Pożyjemy, zobaczymy. Nie da się jednak ukryć, że Jakubas jest naprawdę zafascynowany Senegalem. W składzie Motoru występuje dwóch piłkarzy z tego kraju. A to nie koniec. Wkrótce Ndiaye i Christopher Simion mogą mieć w Lublinie kolejnych współrodaków.
Zbigniew Jakubas
Większość drużyn, nawet Francuzi, Anglicy, mają ciemnoskórych zawodników u siebie, którzy, patrząc teraz nawet na dynamikę naszego Jacques’a Ndiaye’a on ma po prostu motorykę zupełnie odstającą od nas, białych. Zupełnie ma inne ruchy.
Ja pamiętam, jak… pic.twitter.com/E55MMEBZGe
— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) August 14, 2026
– Mamy tych dwóch Senegalczyków. Dzisiaj został jeszcze niezakontraktowany, ale to jest kwestia dwóch dni. Trzeci Senegalczyk, młody, bardzo zdolny chłopak. Kolejny Senegalczyk do nas przyjedzie, myślę, że w ciągu tygodnia. Na testy w ogóle on jeszcze będzie musiał poczekać w Senegalu, bo nie ma jeszcze 18 lat, więc pół roku jeszcze musi zostać – zdradził Jakubas.
Czy Senegalczycy uratują Motor? Jak na razie podopieczni Mariusza Misiury zaliczają spory falstart. W trzech pierwszych meczach lublinianie uciułali raptem jeden remis, a dwa pozostałe spotkania przegrali. W czwartej kolejce Motor zmierzy się 16 sierpnia z GKS-em Katowice.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Jakubas chce kupić klub z Senegalu? Nowe, nie znaliśmy! pochodzi z serwisu weszlo.com.
Większość drużyn, nawet Francuzi, Anglicy, mają ciemnoskórych zawodników u siebie, którzy, patrząc teraz nawet na dynamikę naszego Jacques’a Ndiaye’a on ma po prostu motorykę zupełnie odstającą od nas, białych. Zupełnie ma inne ruchy.