Za nami kolejka pełna rozstrzygnięć w Ekstraklasie. Poznaliśmy mistrza Polski i drugiego spadkowicza, kilka drużyn zapewniło sobie utrzymanie. Wciąż jednak mamy sporo niewiadomych jeśli chodzi o obsadę miejsc dających udział w pucharach, no i oczywiście wciąż nie wiemy, kto jako ostatni zleci do I ligi. Widmo relegacji wciąż wisi m.in. nad Widzewem i Piastem, których zawodnicy zdominowali naszą jedenastkę Badziewiaków. W Kozakach, co nie dziwi, mamy z kolei mocną reprezentację Lecha Poznań, ale też Rakowa Częstochowa, który nie złożył broni w walce o Ligę Mistrzów.
Lech w Radomiu na samym początku zasiał odrobinę niepewności w sercach kibiców, ale ostatecznie gładko opędzlował Radomiaka i przyklepał sprawę mistrzostwa. Nie wypadało nie docenić Luisa Palmy i Mikaela Ishaka (to już ich szósty raz w Kozakach!), którzy zanotowali udział przy dwóch z trzech goli Kolejorza. Nie mniejszy wkład w zwycięstwo miał jednak Wojciech Mońka, który swoją kapitalną interwencją powstrzymał Elvesa Balde przed skierowaniem piłki do pustej bramki. Stoper również wylądował więc wśród najlepszych.
Kozacy – najlepsza jedenastka 33. kolejki Ekstraklasy
Raków z kolei nie miał litości dla walczącego o utrzymanie Piasta. W tym, że Medaliki zapakowały Gliwiczanom aż trzy bramki duża zasługa Jeana Carlosa Silvy, który najpierw trafił do siatki, korzystając z koszmarnego błędu defensywy gospodarzy, a potem miał spory udział w pozostałych akcjach zakończonych bramkami. Oprócz niego z Rakowa wśród Kozaków ląduje Kacper Trelowski, który mimo wielu okazji rywala wpuścił tylko jedną bramkę i zanotował aż osiem interwencji.
Raków mógł mieć w najlepszej jedenastce nawet trzech reprezentantów, bo jeszcze do poniedziałku miejsce w niej miał Marko Bulat, autor trafienia bezpośrednio z rzutu wolnego w meczu z Piastem, jednak wygryzł go rzutem na taśmę Damian Hilbrycht. Gracz Bruk-Betu otworzył wynik w meczu z Arką, a jego asysta do Durdova w doliczonym czasie gry przypieczętowała spadek Gdynian do I ligi.
Drugi raz z rzędu wśród Kozaków ląduje też Bartosz Wolski z Motoru, specjalista od wrzutek na głowy kolegów i jeden z bohaterów niesamowitej pogoni Lublinian w meczu z Cracovią. Trwają spory, czy przy pierwszym golu Karol Czubak (dla niego też znalazło się miejsce w najlepszej jedenastce) trącił w ogóle piłkę głową po dośrodkowaniu Wolskiego z rzutu wolnego, natomiast czy był to gol, czy asysta – kapitan Motoru wykonał po prostu świetną robotę. Również w doliczonym czasie gry, gdy po jego zagraniu na 3:3 trafił Kacper Karasek.
Wśród najlepszych umieściliśmy jeszcze Bernardo Vitala z Jagiellonii w zasłudze za gola i wywalczony rzut karny w starciu z GKS-em Katowice, Dawida Błanika, którego przepiękny gol dał Koronie utrzymanie, a Widzew skazał na dalsze drżenie o utrzymanie oraz Gabriela Charpentiera z Cracovii, który dał bardzo dobrą, okraszoną golem i asystą zmianę w meczu z Motorem.

Kozacy – najgorsza jedenastka 33. kolejki Ekstraklasy
W Badziewiakach, jako się rzekło, królują gracze Piasta i Widzew, którzy już wkrótce powalczą w bezpośrednim starciu o pozostanie w Ekstraklasie. Z zespołu Aleksandara Vukovicia „wyróżniliśmy” Steliosa Andreou, który zanotował beznadziejny występ przeciwko Koronie oraz kompletnie bezproduktywnych skrzydłowych – Angela Baenę i Mariusza Fornalczyka.
Po stronie Piasta kompletnie zawiodła zaś defensywa. Filip Borowski w meczu z Rakowem podał wprost do Jeana Carlosa, co poskutkowało stratą gola. Dominik Holec nie zrobił nic, by zatrzymać uderzenie Marko Bulata z rzutu wolnego, a potem dał sobie wbić gola przy bliższym słupku po strzale Tomasza Pieńki. Pieńko w tej samej akcji wkręcił w ziemię Juande Rivasa, który również ląduje w najgorszej jedenastce.
Obronę zaś uzupełnia Herve Matthys z Motoru – nie mogło być inaczej po jego kompromitującym zagraniu do Hasicia w starciu z Cracovią.
W ofensywie, poza duetem z Widzewa, mamy też dwóch przedstawicieli Wisły Płock. Said Hamulić debiutuje w Badziewiakach, bo nie dość, że nie dał nic drużynie z przodu w meczu z Górnikiem, to jeszcze zanotował stratę, która zakończyła się stratą jedynego w tym spotkaniu gola. Nie lepiej w ataku, po raz kolejny zresztą, wypadł Deni Jurić.
Jedenastkę Badziewiaków uzupełniają Patryk Szysz z Arki Gdynia i Sebastian Kowalczyk z Zagłębia Lubin. Pierwszy w meczu o życie z Bruk-Betem w wyśmienitej sytuacji nie trafił na bramkę z kilku metrów, drugi fatalnie zaprezentował się przeciwko Pogoni i zaliczył zjazd do bazy już po pierwszej połowie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Jak pieczętować mistrzostwo, to tak jak Lech [KOZACY I BADZIEWIACY] pochodzi z serwisu weszlo.com.