Jagiellonia po czterech latach pracy z dyrektorem Łukaszem Masłowskim będzie musiała teraz załatać sporą lukę. Jeden z najlepszych polskich specjalistów od transferów regularnie łączony jest z przenosinami do Widzewa Łódź. Pozostawia więc to wakat w roli dyrektora pionu sportowego, a zastąpienie Masłowskiego będzie nie lada wyzwaniem. Jagiellonia rozpatruje wiele nazwisk, ale dwa wydają się ze znacznie większymi szansami od reszty.
Jagiellonia dała sobie miesiąc. O stanowisko walczy niedawny pracownik klubu Ekstraklasy
Mistrzostwo Polski, Superpuchar Polski, a do tego dwa miejsca na podium w klasyfikacji sezonu – to zacny dorobek Łukasza Masłowskiego w roli dyrektora sportowego Jagiellonii Białystok. Poza tym, drużyna za jego kadencji dotarła dwukrotnie do fazy pucharowej Ligi Konferencji – w 2025 docierając do ćwierćfinału.
Oprócz tego – podczas pracy Masłowskiego pobito sprzedażowy rekord klubu, bowiem Oskar Pietuszewski odszedł do FC Porto na początku tego roku za blisko 10 milionów euro. Z końcem czerwca jednak działacz uznał, że pora się rozstać. Pozostawia więc po sobie trwały ślad, ale Jagiellonia ma przed sobą nie lada wyzwanie, bo musi go zastąpić. To nie będzie proste, ale ktoś siłą rzeczy musi zająć jego miejsce.
Jagiellonia Białystok informuje, że z dniem 30 czerwca 2026 roku swoją pracę w klubie zakończy dyrektor sportowy Łukasz Masłowski. Pełniący tę funkcję od marca 2022 roku współarchitekt historycznych sukcesów „Żółto-Czerwonych” zdecydował się na rozwiązanie umowy, korzystając z… pic.twitter.com/mkzqwBYp7M
— Jagiellonia Białystok (@Jagiellonia1920) May 29, 2026
Jak poinformował Damian Domitrz z Polsatu Sport, który jest dobrze zorientowany w sprawach Jagiellonii, najpoważniejszymi nazwiskami w roli następcy Masłowskiego są Jarosław Gambal oraz Grzegorz Mańkowski. Warto tutaj podkreślić – dla drugiego z nich byłby to awans w strukturach, bowiem od lat pracuje w klubowym skautingu.
Gambal w kwietniu został w wyniku przemeblowania strukturalnego zwolniony z Cracovii, choć przeprowadził wiele interesujących transferów do klubu. Sprowadził choćby Mateusza Klicha, Filipa Stojilkovicia czy Ajdina Hasicia. Kibice żegnali go z żalem, podczas pracy wyrósł bowiem na rynku na fachowca od transferów.
Słyszę, że realną opcją jest też przesunięcie Grzegorza Mańkowskiego, który od lat pracuje w skautingu. Wariant zaufany. A Grzesiek ma czutkę do dobrych transferów!
Sondowani byli też Sławomir Czarniecki z Bayeru Leverkusen i Tomasz Stefankiewicz z Polonii Bytom, ale te opcje… https://t.co/He17CwLdaV
— Damian Domitrz (@damian_domitrz) May 29, 2026
Warto tutaj dodać, że sondowane były także dwa inna nazwiska. Sławomir Czarniecki z Bayeru Leverkusen, a także Tomasz Stefankiewicz – jeden z architektów niedawnych sukcesów Polonii Bytom. Wydaje się jednak, że zatrudnienie któregokolwiek z nich jest mało realne.
Jak poinformowała Jagiellonia przy okazji pożegnania Masłowskiego w social mediach – do 30 czerwca zostanie ogłoszony nowy kształt pionu sportowego i do tego czasu klub nie będzie udzielał dalszych komentarzy w sprawie.
Grzegorz Mańkowski był w tym roku gościem cyklu Szymona Janczyka pod tytułem Sekrety Futbolu. Zapraszamy na lekturę rozmowy, którą znajdziecie w sekcji proponowanych treści.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Jagiellonia stoi przed wyborem. Są dwie realne kandydatury pochodzi z serwisu weszlo.com.