Oficjalnego potwierdzenia pewnie nie otrzymamy nigdy, ale są mocne dowody na to, że Bright Ede faktycznie kosztował swój nowy hiszpański klub solidne pieniądze. O transferze piłkarza Motoru Lublin mówił w programie Meczyków agent piłkarza, Daniel Weber.
– Nie mogę oficjalnie potwierdzić żadnej z padających kwot. Nieoficjalnie mogę powiedzieć, że kwoty pomiędzy 1,5 a 2 miliona euro nie wystarczyłyby, by kupić słabszą nogę Brighta Ede. A 2,5 miliona euro to, mogę zagwarantować, jakiś totalny farmazon – podkreślił Weber, wskazując, że pojawiające się w przestrzeni publicznej informacje dotyczące kwoty odstępnego są raczej bliższe prawdy. Niedawno Szymon Janczyk informował na Weszło, że Deportivo A Coruna zapłaci za obrońcę nieco ponad sześć milionów euro plus bonusy.
Bright Ede da zarobić Motorowi. Solidna kwota
– Deportivo nie tyle zwietrzyło swoją szansę, co po prostu było gotowe. Temat był żywy od wielu miesięcy, a pierwszy kontakt nastąpił dobry rok temu. Wtedy ten transfer nie był możliwy, bo klub nadal grał w LaLiga 2 – tłumaczy Weber zdradzając kulisy transferu. – Zimą Ede miał konkretną ofertę z innego klubu hiszpańskiego, ale tej transakcji nie udało się przeprowadzić – dodaje.
19-letni Bright Ede rozegrał dotychczas 17 spotkań na poziomie Ekstraklasy. W nich strzelił jednego gola i został ukarany aż ośmioma żółtymi kartkami.
– Deportivo po awansie zamierza mocno zainwestować w kadrę i widzi w Brighcie Ede spory potencjał. Skautom tego klubu nie przeszkadzała niewielka liczba minut stopera – obserwowano go podczas zgrupowania drużyny narodowej w Portugalii. W marcowym meczu przeciwko Portugalczykom wywarł on na tyle pozytywne wrażenie, że temat przyspieszył – pisał na Weszło Szymon Janczyk.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Ile zarobił Motor? „Wystarczyłoby na słabszą nogę Ede” pochodzi z serwisu weszlo.com.