Hasło „plażowanie” po zapewnieniu sobie utrzymania w lidze zyskało właśnie idealną definicję. Radomiak w Zabrzu wyglądał tak, jakby nie tylko myślami, ale i ciałem był na wakacyjnej plaży. Górnik zdemolował i upokorzył rywala, sięgając po wicemistrzostwo Polski.
W słowniku ludzi kulturalnych nie ma słów, które oddadzą to, co Górnik zrobił z Radomiakiem w ostatnim meczu sezonu. Nie wystarczy nawet rzucić, że piątka wrzucona rywalowi do przerwy opisuje to doskonale, bo po prawdzie, to gdyby nie Filip Majchrowicz goście dostaliby w Zabrzu dwucyfrówkę.
Ekstraklasa. Górnik Zabrze – Radomiak Radom. 5:0 do przerwy!
Nie ma w tym grama przesady. Górnik otworzył wynik w dziewiątej minucie, ale wcześniejsze osiem to odpieranie naporu przez Radomiaka. Majchrowicz zdążył odbić dwa dobre strzały z dystansu, zatrzymał Yvana Ikia Dimiego w sytuacji sam na sam, ale gdy poprawił Maksym Chłań po prostu skapitulował. Fakt, że pomógł w tym rykoszet, ale szybko okazało się, że parokrotnie goście wyciągną do rywali dłoń, zaproszą ich w pole karne, otworzą drogę do bramki…
Momentami wyglądało to naprawdę kuriozalnie. Bo gol numer dwa to może zwykła akcja – Ikia Dimi pomknął skrzydłem, wystawił do wbiegającego Chłania, ten dobrze strzelił. Natomiast gol numer trzy to kino i obnażenie grającej na stojąco defensywy Radomiaka. Goście nawet nie zareagowali na dogranie przed pole karne, Lukas Ambros mógł piłkę spokojnie odegrać, Lukas Sadilek wrzucić, Sondre Liseth złożyć się do przewrotki…
𝐋𝐈𝐒𝐄𝐄𝐄𝐄𝐓𝐇! 𝐂𝐔𝐃𝐎𝐖𝐍𝐘 𝐆𝐎𝐋!
Górnik Zabrze coraz bliżej eliminacji do Ligi Mistrzów UEFA!
Multiligę+ oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/GR86Q0xFJ4
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 23, 2026
Erik Janża też miał cały czas świata, żeby wypatrzeć Lukasa Sadilka na jedenastym metrze – to gol numer cztery. I w końcu, zanim zdążyliśmy podnieść głowę, Sadilek trafił raz jeszcze. Tym razem wystarczyło, że kopnął piłkę w stronę bramki, posłał podanie o sile kurczątka i prędkości słonia na Romecie: ono i tak przeturlało się obok wszystkich, odbiło od słupka i skończyło w bramce.
𝐓𝐎𝐓𝐀𝐋𝐍𝐀 𝐃𝐄𝐌𝐎𝐋𝐊𝐀!
Górnik jest dziś bezlitosny!
5:0 do przerwy z Radomiakiem!
Multiligę+ oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/D3x2SbruSM
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 23, 2026
Górnik Zabrze – Radomiak Radom 6:2. Wicemistrz wygrał w pięknym stylu
Po takim batożeniu odechciewa się w ogóle wracać na boisko. I pamiętajmy – to było absolutne minimum, bo Górnik miał też sytuacje, w których nie zdołał dobić strzału z bliska, albo gdy w ogóle minął się z zagrywaną na piąty metr piłką. Piłkarze Radomiaka jednak wyszli i zbyt wiele nie zmienili – to znaczy biegało może już nie trzech, lecz pięciu, ale wciąż o sześciu za mało. Ibrahima Camara przykładowo podreptał za akcją rywali tak, że nie szło się zorientować, że faktycznie z ławki wstał, więc skończyło się to Erikiem Janżą pakującym piłkę do siatki.
𝐃𝐄𝐌𝐎𝐋𝐊𝐀!
Górnik prowadzi już 6:0!
Multiligę+ oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/p0TeHONTDE
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 23, 2026
Górnicy postanowili, że tyle wystarczy i to dobrym moment, żeby przysiąść się do kolegów w zielonych koszulkach na leżakach. Chyba tylko dzięki temu Radomiak cokolwiek wkulał – pierw Elves Balde zszedł do środka, kropnął po dłuższym słupku, potem Salifou Soumah urwał się, wyszedł na sam na sam i chociaż na koniec pokazał, że cokolwiek talentu w nim tkwi.
Gol honorowy dla Radomiaka! Piękna akcja indywidualna Elvesa Baldé!
![]()
Multiligę+ oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/gWSXSWxut4
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 23, 2026
Generalny obraz tego spotkania był jednak prosty – Górnik świętował, wyglądał koncertowo. Radomiak plażował, wyglądał żenująco.
Noty wkrótce
fot. Newspix
Artykuł Górnik Zabrze wicemistrzem Polski! Radomiak myślami na plaży pochodzi z serwisu weszlo.com.


Multiligę+ oglądaj w CANAL+: 
5:0 do przerwy z Radomiakiem!
