Legia Warszawa ostatnio w trzech z czterech meczów Ekstraklasy straciła punkty poprzez remisy, ale nadal jest w ścisłej czołówce tabeli. Marek Papszun regularnie podkreśla, że kadra zespołu nie wygląda optymalnie, za co nieraz zbiera krytyczne opinie.
Marcin Szymczyk z Legia.net – od wielu lat będący blisko klubu i dobrze znający legijne realia – podkreśla jednak, że słowa trenera oddają rzeczywistość. Legia ma dziś przede wszystkim piłkarzy mocnych fizycznie, którzy są zdyscyplinowani taktycznie, ale poza Vinagre, czasami Kapustką i – być może – Sevcikiem brakuje jej zawodników kreatywnych.
Legia Warszawa finansowo nie jest atrakcyjna dla nowych piłkarzy. Większość ligi płaci więcej
Taki stan rzeczy wynika z konkretnych uwarunkowań finansowych, do których Wojskowi doprowadzili na własne życzenie.
„(…) A jest tak dlatego, że jak powiedział po meczu szkoleniowiec Legii – dziś klubu nie stać na to, by rywalizować o najlepszych graczy w lidze. Prawda jest taka, że obecnie gorsze pieniądze od Legii dla zawodników w nowych kontraktach proponuje raptem kilka zespołów Ekstraklasy, za to podobne lub lepsze pieniądze dość dużo klubów. Legia mająca przez wiele lat finansową przewagę nad resztą, dziś tę przewagę straciła i sama musi gonić czołówkę” – pisze Szymczyk na Legia.net w swoim komentarzu po meczu z Widzewem.
„Ktoś powie, że to Legia ma wciąż jeden z najwyższych budżetów w lidze. Tak, ale co z tego, skoro koszty ma zdecydowanie największe?! Kręcimy się w kółko. Gdy pod koniec 2021 roku dyrektorem sportowym Legii został Jacek Zieliński, otrzymał jedno główne zadanie – mocno zmniejszyć koszty w budżecie płacowym. Udało się to zrobić i po półtora roku pracy „Zielka” na Łazienkowską zaczęli trafiać piłkarze za coraz większe pieniądze, zarabiający coraz lepiej. Aż rok temu klub proponował bardzo wysokie kontrakty. Efekt? Wróciliśmy do punktu wyjścia i znów trzeba robić redukcję budżetu płacowego, a dla wielu graczy finansowo Legia dziś nie jest atrakcyjna” – tłumaczy redaktor.
„W zeszłym tygodniu dyrektor sportowy Fredi Bobić podsumowując okienko transferowe pochwalił się nie jakościowymi transferami, ale tym, że udało się zmniejszyć budżet wynagrodzeń o 26 procent… I to wiele mówi o sytuacji Legii. I z pewnością swoimi wyborami transferowymi ręki do tego nie przyłożył trener Papszun. Należą mu się więc słowa uznania, że w takie sytuacji drużyna ma średnią 2 punktów na mecz i zajmuje drugie miejsce w ligowej tabeli. Mogło być o wiele gorzej na tym etapie rozgrywek” – podkreśla Szymczyk.
Legia w najbliższej kolejce zmierzy się na wyjeździe z Jagiellonią Białystok. Po raz ostatni wygrała na Podlasiu w październiku 2022 roku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Marcin Szymczyk/400mm.pl
Artykuł „Dziś gorsze pieniądze od Legii oferuje kilka klubów Ekstraklasy” pochodzi z serwisu weszlo.com.