Jak poinformował Onet, do siedziby PZPN wpadło Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Związek został poproszony o to, by dostarczył głośną umowę z Publiconem i stosowne dokumenty przekazał już organom.
Umowa z Publicon, czyli najpilniej strzeżony dokument. Wiadomo, dlaczego…
Przypomnijmy chronologię zdarzeń. Listopad, 2025 rok. W reportażu „Czarno na Białym TVN24” pod wymowną nazwą „W związku z pieniędzmi”, dzień po posiedzeniu zarządu PZPN, ujawniony został dokument pomiędzy związkiem a firmą Publicon. Dokument – dodajmy – niezwykle niekorzystny dla PZPN-u.
– To najpilniej strzeżony dokument w PZPN – mówiła wówczas Weszło osoba pracująca w związku.
TVN24 dotarł do teczek. PZPN, poza prowizjami z zawartych umów i stałą opłatą za obsługę marketingową, miał gwarantować pośrednikowi minimum 4,4 miliona złotych rocznie — z tytułu sprzedaży licencji i nowych produktów. I to nawet jeśli… zarobi na nich mniej. Kolejna sprawa – Publicon miał brać prowizje nawet od umów, których nie wynegocjował i w których nie brał udziału.
Weźmy przypadek InPostu. Publicon Sport miał otrzymywać prowizję od umowy z tą firmą, mimo że współpraca InPostu z PZPN rozpoczęła się jeszcze przed… pojawieniem się Publiconu w związku.
I wreszcie istne kuriozum – federacja nie mogła wypowiedzieć tej umowy.
Od kilku dni nagłaśniamy sprawę, która powinna wybrzmieć dużo szerzej. Sponsorzy mówią wprost, że nie znają firmy Publicon Sport, a federacja nie odpowiada na kluczowe pytania o pieniądze, kontrakty i kulisy ich zawierania. To nie jest „wewnętrzna sprawa PZPN”, tylko kwestia transparentności instytucji finansowanej publicznie.
Jeśli chcesz zobaczyć wszystkie ustalenia, dokumenty, reakcje firm i pełny kontekst — w @tvn24plus znajdziesz zarówno reportaż „W związku z pieniędzmi”, jak i artykuły opisujące każdy etap tej sprawy: https://t.co/zeiZ3WyztW
— Czarno na białym TVN24 (@tvn24CnB) November 21, 2025
PZPN jednak wypowiedział umowę
PZPN powołał Komisję Rewizyjną o nieprzypadkowym składzie personalnym, byli tam m.in. dwaj ludzie Henryka Kuli, który tę umowę podpisywał. Mieli to wszystko wewnętrznie wyjaśnić, bo trochę się zaczynało palić.
Nie czekano jednak na rezultat prac Komisji Rewizyjnej. Równolegle zlecono wewnętrzny audyt, a 12 stycznia 2026 roku federacja poinformowała, że nie zamierza przedłużać współpracy z Publicon Sport. Ta ma ona więc obowiązywać do 31 lipca 2027 roku. Gdyby nie to, PZPN byłby tym uwiązany aż do 2032 roku. Na tym sprawa się jednak nie zakończyła.
Minął niemal rok i we wrześniu 2026 Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota zabrała się za prześwietlenie tejże umowy, która miała być działaniem na szkodę organizacji. Teraz w siedzibie pojawiło się też CBA. Badane jest, czy osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi PZPN zawarły 9 lutego 2023 roku ze spółką Publicon Sport gospodarczo nieuzasadnioną umowę. Do prokuratury oraz Centralnego Biura Antykorupcyjnego miało wpłynąć 19 zawiadomień dotyczących możliwości popełnienia przestępstwa.
— Poproszono o dokumentację związaną z umową łączącą nas z Publiconem. Wszystkie dokumenty zostały im udostępnione i na tym wizyta się zakończyła — to słowa z Polskiego Związku Piłki Nożnej, cytowane przez Onet. CBA z kolei nie chciało komentować sprawy.
Fot. Newspix
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Artykuł CBA w biurze PZPN. Wpadli po pilnie strzeżony dokument pochodzi z serwisu weszlo.com.