Był trenerem Widzewa w latach 2016-2017, gdy zespół grał w niższych ligach. Później dwukrotnie pracował w Wieczystej Kraków, z której został w ubiegłym roku zwolniony. Przemysław Cecherz z bólem patrzy na to, co dzieje się obecnie w obu tych klubach. Zwłaszcza Widzew jest olbrzymim rozczarowaniem, bo zespół z wielkimi ambicjami wygrał w tym sezonie tylko jedno z 11 spotkań. – Na dzień dzisiejszy w tym klubie nie widać nic – mówi wprost Cecherz w Kanale Sportowym.
W piątek wieczorem Widzew podejmował u siebie Wisłę Kraków. Niby Marcel Łubik, bramkarz gości, dwa razy kapitalnie interweniował, ale to zespół z Krakowa był lepszy i to on może sobie pluć w brodę, że nie wygrał. Widzew może cieszyć się, że nie przegrał. W tym sezonie ekipa z Łodzi jeszcze ani razu nie triumfowała u siebie. Zdążyła też odpaść z STS Pucharu Polski. W poprzednim sezonie, jak pamiętamy, Widzew do końca rozpaczliwie bronił się przed spadkiem. A przecież mowa o drużynie, w którą pompowane są wielkie pieniądze.
Były trener Widzewa Łódź: Nie widać nic. To już trwa z półtora roku
– W Widzewie na dzisiaj nie widać nic. Nie widać żadnej gry, koncepcji. Liczymy jedynie na to, że urwie się Świderski, może Fornalczyk. Środka pola nie ma. Nie widzę w tym klubie żadnego pomysłu. To już trwa z półtora roku, jeśli nie więcej. Liczyłem, że po tej przerwie na kadrę coś się zmieni. Ale po spotkaniu z Wisłą uważam, że nie zmieniło się kompletnie nic. Duże pieniądze zostały wydane i zwrotu z tego nie ma – ocenił Cecherz w Kanale Sportowym.
Szkoleniowiec odniósł się też do zajmującej 15. pozycję w tabeli Wieczystej, która przegrała dwa ostatnie spotkania. Cecherz był trenerem tej ekipy jeszcze w ubiegłym roku, ale został zwolniony, z czym wtedy nie mógł się za bardzo pogodzić.
– Prezes Wojciech Kwiecień chciał ofensywnej gry, uwielbiał ją. Jemu się podobała angielska piłka: nie za dużo podań i trzymania piłki, jak najszybciej do przodu, do tego wysokie odbiory. To był wzór dla Wieczystej. Dawał ogromne pieniądze i chciał się cieszyć z tego, co widzi. Myślę, że gra, którą obserwujemy dzisiaj – to utrzymywanie piłki, wiele podań, ale brak akcji – bardzo mu się nie podoba i może go denerwować – mówi dziś o klubie z Krakowa.
Fot. Newspix.pl
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Artykuł Były trener Widzewa grzmi. „Tam od półtora roku nie widać nic” pochodzi z serwisu weszlo.com.