W niedzielę Wisła Kraków zmierzy się w Warszawie z Legią. Hit dziesiątej kolejki grzeje jednak nie tylko ze względu na aspekty piłkarskie, ale również na nieobecność kibiców Białej Gwiazdy, którzy nie pojawią się na stadionie przy Łazienkowskiej. Głos w tej sprawie zabrał Mariusz Jop.
Jop: To jest nie fair zachowanie ze strony Legii
Przypomnijmy: na kilkanaście dni przed spotkaniem z Wisłą Kraków Legia Warszawa poinformowała o zamknięciu sektora gości na stadionie przy Łazienkowskiej do końca tego roku. Za tę decyzję stołeczny klub został ukarany przez Komisję ds. Licencji Klubowych i będzie musiał zapłacić 250 tysięcy złotych za każdy mecz, na który nie będą mogli wejść kibice drużyny przyjezdnej.
– Dla mnie osobiście najgorsze w tej całej sytuacji jest to, że kluby szukają rozwiązań, który prawnik jest sprytniejszy. Gdzie znaleźć lukę w tym całym systemie, żeby finalnie osiągnąć to, co się chce, czyli nie wpuścić kibiców Wisły na stadion. Zapominamy o czymś fundamentalnym, czyli po co to wszyscy robimy i dla kogo to robimy? Robimy to po to, żeby obydwa zespoły mogły być wspierane przez swoich kibiców i żeby ci kibice mieli swobodny dostęp na stadion, tak jak stanowią o tym przepisy, czyli 5% stadionu powinno być przeznaczone dla kibiców gości. Szukanie kruczków prawnych nie jest tym kierunkiem, w którym powinniśmy iść jako społeczność piłkarska – skomentował Mariusz Jop.
– Czy oceniam to jako zachowanie nie fair ze strony Legii? No oczywiście. Dla mnie jest to coś, co rzutuje jednak na pewną symetrię w tym, co powinno być zrobione, żeby ten mecz mógł być dostępny dla wszystkich kibiców, oczywiście w określonych proporcjach – dodał trener Wisły.
„Widać bardzo dobrą pracę Papszuna”
Szkoleniowiec Białej Gwiazdy odniósł się także do sytuacji kadrowej przed meczem z Legią.
– Mówiąc ogólnie o kwestii zdrowotnej, (…) mamy pewne problemy od dłuższego czasu z niektórymi piłkarzami w kontekście ich zdrowia. I ta sytuacja też się zmienia. Jedni są coraz bliżej tego, żeby trenować, inni już trenują, inni też mają jakieś drobne mikrourazy, więc sytuacja nie jest idealna. Sądzę jednak, że poradzimy sobie w takim składzie, w jakim jesteśmy – powiedział.
Skomentował też mocne strony rywala.
– Jest to zespół, który jest znany z tej gry Marka Papszuna. Jest powtarzalny, jest to zespół zdyscyplinowany, szczególnie w tych działaniach defensywnych. Groźny w fazie przejściowej czy przy stałych fragmentach gry. Są to takie rzeczy, które są znakiem firmowym trenera Papszuna. I tę jego bardzo dobrą pracę widać i to, jak ten zespół funkcjonuje. Na pewno ma też swoje problemy, o których nie będę teraz mówił. Będziemy chcieli je wykorzystać i uwypuklić w niedzielnym meczu – stwierdził.
Jop odpowiedział również na pytanie, jakiego meczu się spodziewa.
– Bliżej jestem tego, że raczej Legia troszeczkę się wycofa i spróbuje fazy przejściowej, ale zobaczymy. Jesteśmy gotowi na każdą możliwość. Czasami jakieś drobne sytuacje decydują o tym, w którą stronę ten mecz będzie się układał i których faz będzie więcej – zakończył.
Po dziewięciu kolejkach Wisła zajmuje czwarte miejsce z dorobkiem siedemnastu punktów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Mariusz Jop: Czy Legia zachowała się nie fair? No oczywiście pochodzi z serwisu weszlo.com.