„Afera Siemieńca” wstrząsnęła piłkarską Polską i nie wygląda na to, by miała szybko przyschnąć. Paweł Golański – dyrektor sportowy Korony Kielce – postanowił stanąć w obronie powszechnie krytykowanego szkoleniowca Jagiellonii Białystok. Były reprezentant Polski stwierdził na antenie Kanału Sportowego, że w jego ocenie cała sprawa z SMS-ami do sędziego Arkadiusza Kamila Wójcika została przesadnie rozdmuchana.
Krótko mówiąc, zdaniem Golańskiego mamy do czynienia z burzą w szklance wody.
Paweł Golański broni Siemieńca. „Rozdmuchane, niepotrzebne”
– Szczerze? Rozdmuchane, niepotrzebne. Ja nie kieruję się takimi zasadami. Ja, jeżeli coś załatwiam, to lubię załatwiać to w cztery oczy, rozmową. Dochodzi do niepotrzebnych oskarżeń. Szkoda mi trenera Siemieńca w tym wszystkim. Znam go i wiem, że nie zrobił nic złego, co by miało wpływ na jakieś takie oskarżenia, które się pojawiały. Te spekulacje innych trenerów, ekspertów, sędziów… Dla mnie: chore – zaznaczył działacz Korony w Kanale Sportowym.
– To jest moja ocena, nie chcę w czymś takim uczestniczyć – dodał 43-latek.
Golański przyznał, że sam chętnie dyskutuje z arbitrami na różne tematy.
Dyrektor sportowy Korony Kielce Paweł Golański o aferze wokół trenera Siemieńca:
Rozdmuchane, niepotrzebne. Ja nie kieruję się takimi zasadami. Jeżeli coś załatwiam, to lubię załatwiać to w cztery oczy. Dochodzi do niepotrzebnych oskarżeń. Tak naprawdę szkoda mi trenera… pic.twitter.com/XABLKPNJns
— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) September 11, 2026
– Z arbitrami się znamy. Z jednymi możemy się troszkę bardziej lubić, z drugimi troszkę mniej. Ja też niejednokrotnie reaguję impulsywnie. Taki jestem – powiedział Golański. – Nawet kamery mnie uchwyciły niejednokrotnie, gdy potrafiłem wyrazić swoje zdanie w kierunku sędziego. Natomiast później poszedłem, porozmawiałem. Przybiliśmy piątkę, wyjaśniliśmy sytuację. Coś normalnego. Najnormalniej w świecie żal mi trenera Siemieńca i jego rodziny, że Internet to mocno podchwycił.
Przypomnijmy, że po przegranym meczu z Wisłą Kraków trener Jagiellonii został zapytany przez jednego z dziennikarzy na konferencji prasowej, czy przeprosi za swoje postępowanie. Siemieniec wykonał unik.
– To jest kolejne pytanie w tym temacie. Kolejny raz odpowiadam tak samo, że specjalnie wygłosiłem to, co powiedziałem na początku i odpowiadałem już tak samo na kolejne pytanie. Odpowiem jeszcze raz – wszelkie wyjaśnienia, które miałem składać, składałem przed Komisją Ligi – zakończył.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl
Artykuł Zdecydowany głos w obronie Siemieńca. „Żal mi trenera i jego rodziny” pochodzi z serwisu weszlo.com.

Rozdmuchane, niepotrzebne. Ja nie kieruję się takimi zasadami. Jeżeli coś załatwiam, to lubię załatwiać to w cztery oczy. Dochodzi do niepotrzebnych oskarżeń. Tak naprawdę szkoda mi trenera…