05.09.2026

Wiśniewski o ofensywie Widzewa: Biegamy bez pomysłu

Widzew ponownie nie odniósł zwycięstwa. Co prawda można powiedzieć, że to najlepszy mecz Widzewa w przeciągu ostatniego tygodnia. Jednak jeden remis w trzech starciach, to zdecydowanie rezultat, który nie ucieszy żadnego z Widzewiaków. Po meczu z Radomiakiem Radom przed kamerami Canal+Sport stanął obrońca drużyny – Przemysław Wiśniewski. Polski stoper widzi pozytywy w grze swojej drużyny. Jeśli chodzi o poczynania w ofensywie ma natomiast spore obawy. Określa je jako bieganie bez jakiegokolwiek pomysłu.

Wiśniewski: „Czujemy niedosyt”

Widzew w ciągu ostatnich kilku dni rozegrał aż trzy spotkania. Wszystkie mecze odbyły się na jego stadionie. Mimo tego, Widzewiacy nie potrafili wykorzystać atutu własnego boiska. Najpierw przegrali z Lechem po golu Luisa Palmy w ostatniej minucie meczu. Następnie odpadli z Pucharu Polski z Koroną Kielce, a teraz zremisowali z Radomiakiem, chociaż mogą mówić o dużym szczęściu. Sędzia po interwencji VAR-u odwołał bowiem gola dla drużyny gości. Spotkanie tuż po ostatnim gwizdku podsumował obrońca zespołu Przemysław Wiśniewski, który dzięki sędziowskiej reakcji, nie zapisze sobie na koncie samobójczego trafienia.

– Myślę, że po tym meczu czujemy bardziej niedosyt niż ulgę. Prowadziliśmy przez całe spotkanie grę, my dyktowaliśmy warunki praktycznie cały czas. Brakuje jednak tej kropki nad i, jeśli chodzi o pole karne i wykończenie sytuacji. Stwarzamy sobie jakieś 15 sytuacji, a mamy tylko dwa celne strzały w meczu. To jest problem. Kreujemy swoje szanse, ale przeciwnik też je ma. Radomiak tak samo je dzisiaj miał, choćby przy tym, gdy interweniował  VAR. Mieliśmy też szczęście, ale przede wszystkim czujemy niedosyt.

„W ofensywie biegamy bez pomysłu”

Wiśniewski odniósł się także do gry swojego zespołu. Mimo że reprezentant Polski jest pozytywnie nastawiony, skrytykował poczynania ofensywne Widzewa. Według niego drużyna nie ma kompletnie pomysłu przy akcjach na połowie rywala i głównie bezsensownie biega po boisku.

– Drżało serce, bo jednak ja skierowałem piłkę do siatki. Po wślizgu gdzieś mi się poodbijała. Chciałem ją wybić, przetarła mi się nieszczęśliwie po nodze i wpadła lobem do bramki. Jak masz dużo pecha, to wszystko się kumuluje ze spotkania na spotkanie. Ja jestem jednak dobrej myśli. Pokazaliśmy w czwartym kolejnym spotkaniu, że potrafimy dużo zrobić na boisku. Zmieniło się nasze nastawienie, zmienił się charakter i jakość w posiadaniu piłki. Nie tracimy już tak często bezsensownie piłek. Musimy jednak wiele poprawić w ofensywie, bo biegamy bez pomysłu.

Widzew chciał pójść po pełną pulę

Stoper zaznacza, że Widzew za wszelką cenę chciał zdobyć komplet punktów. Z tego powodu w końcówce starcia jego drużyna zbyt mocno się odkryła i pozwoliła na groźniejsze ataki ze strony rywali.

– W końcówce poniosły nas emocje. Po odwołaniu gola Radomiaka kibice wznieśli się na trybunach. Poczuliśmy impuls, atakowaliśmy, porobiły się przestrzenie. Nastąpił tak zwany ping-pong. Biegaliśmy ciągle w obie strony. Mogliśmy tego uniknąć, ale chcieliśmy iść po zwycięstwo, a nie tylko po jeden punkt.

Remis z Radomiakiem był czwartym w tym sezonie. Widzew odniósł do tej pory zaledwie jedno zwycięstwo i coraz głośniej mówi się o zwolnieniu Alexandara Vukovicia ze stanowiska trenera łódzkiego klubu.

Fot. Newspix

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Artykuł Wiśniewski o ofensywie Widzewa: Biegamy bez pomysłu pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl