23.08.2026

Strzelcy dla Pogoni dali, ci sami Wiśle oddali. Remis w Szczecinie

53 bramki w 14 meczach? O takich beniaminków nic nie robiliśmy. Cóż z tego, że Wisła, Wieczysta i Śląsk mają olbrzymie problemy w defensywie, skoro nadrabiają ofensywą. Mecze z ich udziałem nie należą na pewno do jednostronnych i tak też było w Szczecinie, gdzie Biała Gwiazda postraszyła Pogoń. 

Na tyle, że zremisowała 2:2 i zdobyła pierwszy punkt w delegacji w sezonie.

Pogoń – Wisła. Juwara daje, Juwara zabiera

W niedawnym wywiadzie dla Gazety Krakowskiej Jakub Krzyżanowski stwierdził, że różnica między skrzydłowymi Ekstraklasy a tymi z pierwszej ligi to przepaść. Po trzech minutach młody defensor mógł pomyśleć, że jego i jego kolegów czeka kolejny trudny wieczór. Szybko poszło.

Zaczęło się od bardzo prostej straty Igbekeme w środku pola na rzecz Macieja Wojciechowskiego. Ten wymienił się piłką z Paulem Mukairu, a następnie obsłużył niepilnowanego Musę Juwarę, który się nie pomylił. Zbyt daleko stał Krzyżanowski, piłka przeleciała między nogami Grujcicia, a dla odmiany Marcel Łubik znów się nie rzucił.

W kolejnych minutach obraz gry się nie zmienił. Wisła konstruowała, a Pogoń czyhała na błędy i szukała szans po fazach przejściowych. Bardzo dobrze w środku pola wyglądał Wojciechowski, który do spółki z Dziczkiem i Ulvestadem nie pozwalał Dudzie, Ertlthalerowi i Igbekeme na wiele.

Zatem Biała Gwiazda grała skrzydłami. Początkowo aktywniejszy był Elie Youan, który raz nawet efektownie położył Borgesa. Brakowało jednak jakichkolwiek konkretów, a pojedyncze próby wrzutek nie przynosiły rezultatów, bo duet Keramitsis – Willen schował do kieszeni Sancheza.

No właśnie, w Pogoni brakowało Szalaia, ale zastępujący go debiutujący Holender nie spalił się i ustrzegł się błędów.

Gdy wydawało się, że Portowcy mają pełną kontrolę nad meczem, do akcji wszedł… Musa Juwara, któremu najpierw uciekł Marko Bozić, a następnie skrzydłowy pechowo blokował Austriaka. Piłka odbiła się od jego nogi w taki sposób, że zaskoczyła Cojocaru i padł gol, choć futbolówka po uderzeniu skrzydłowego Wisły nie leciała nawet w bramkę.

Co Musa dał, Musa zabrał.

Pogoń jest groźna po SFG, Wisła po SFG dużo traci. Efekt?

A później – cóż za zaskoczenie! Jeszcze czegoś takiego nie było! Pogoń strzeliła gola po rzucie rożnym! Kibice Białej Gwiazdy z kolei mogli mieć deja vu sprzed tygodnia. Znowu Duda przegrał kluczowy pojedynek, znowu gracze Wisły stanęli (tym razem Uryga i Łubik), a ambitny Wahlqvist powalczył do końca i się opłaciło. Pogoń z kolei zadziałała jak z Motorem.

Ta sama historia. Strzelec dał, strzelec zabrał. Ponownie bohater akcji bramkowej Portowców nie popisał się przy bramce Wisły. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Szweda uprzedził Elie Youan i wyrównał stan meczu.

Oj, wesoło było w pierwszej połowie. Praktycznie każdy wypad Portowców na połowę rywala i dwa, trzy celne progresywne kopnięcia oznaczały kłopoty dla Wisły. Szczęściem w nieszczęściu dla gości było to, że wypadów miejscowych w pierwszej połowie było niewiele, ale i tak Pogoń mogła schodzić do szatni z prowadzeniem, gdyby Wojciechowski lepiej wykorzystał dużo wolnej przestrzeni przed polem karnym, a później gdyby Giger nie doskoczył do Nsame.

Mimo wszystko, po czterech golach w pierwszej połowie ostrzyliśmy sobie zęby na jeszcze lepsze drugie 45 minut.

Mecz przyjaźni na remis

Dużo robili zawodnicy jednych i drugich, by tak faktycznie było. A to głupio piłkę przed własnym polem karnym stracił Dziczek, a to Grujcić nie porozumiał się z Łubikiem… Poza tym mieliśmy mnóstwo innych prostych błędów w środku pola. Poziom mógł być lepszy, ale przynajmniej dzięki temu oglądaliśmy dość otwarty mecz.

Tuż po przerwie dwie szanse miał Nsame, spustoszenie na skrzydle siał Bozić, który niejednokrotnie schodził do środka, a w końcówce mógł dać trzy punkty, ale obił jedynie słupek. Dwukrotnie z dystansu próbował Igbekeme, nieudanymi strzałami popisywali się Grosicki i Borges… Trochę się działo, choć do siatki już nic nie wpadło, a remis wydaje się być zasłużonym wynikiem.

Wisła może dziękować losowi, że wyjeżdża z punktem, bo z tak elektrycznym Grujciciem mogło skończyć się różnie. Nie dziwi zatem fakt, że zmienił go Maisonneuve, który… wcale lepszy nie był. W końcu po 30 sekundach dostał kartkę…

Pogoń z kolei może cieszyć się, że w końcówce pomylił się Bozić. W drugiej połowie zawodziły skrzydła. Powiedzieć, że Nsame był nieskuteczny, to nic nie powiedzieć, a i w ataku pozycyjnym niewiele dawał. Mogło być gorzej dla Portowców, ale remis z beniaminkiem to żaden powód do dumy. Oscar Garcia ma jeszcze sporo pracy przed sobą…

Pogoń Szczecin – Wisła Kraków 2:2 (2:2)

  • 1:0 – Musa Juwara 3′
  • 1:1 – Musa Juwara 20′ (sam.)
  • 2:1 – Linus Wahlqvist 24′
  • 2:2 – Elie Youan 33′

Ekstraklasa

5. Kolejka

Pogoń Szczecin

2
2
Zakończone

Wisła Kraków

5
Cojocaru
3
Borges
5
Willen
5
Keramitsis
yellow-card
5
Wahlqvist
1
5
Dziczek
yellow-card
5
Mukairu
7
Wojciechowski
1
4
Ulvestad
4
Juwara
1
1
3
Nsame
Damian Kos
5

Zmiany:

icon-swap
Hussein Ali
4
Linus Wahlqvist
icon-swap
Filip Cuic
4
Jean Pierre Nsame
icon-swap
D. Churlinov
3
Musa Juwara
icon-swap
Kamil Grosicki
Paul Mukairu
yellow-card
icon-swap
Kellyn Acosta
M. Wojciechowski

Legenda

yellow-card

Żółta kartka

red-card

Czerwona kartka

yellow-card
red-card

Dwie żółte / czerwona kartka

Zdobyte gole

Gole samobójcze

Asysty

Asysty drugiego stopnia

5.0

Ocena meczowa

+

Plus meczu

Minus meczu

swap

Zawodnik zmieniony

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Fot. Newspix

Artykuł Strzelcy dla Pogoni dali, ci sami Wiśle oddali. Remis w Szczecinie pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl