14.08.2026

Legia gromi Radomiaka. Koszmarny występ Gradeckiego [WIDEO]

Piłkarze Radomiaka najwyraźniej zapomnieli, że mecz z Legią w 4. kolejce Ekstraklasy zaplanowano na godz. 20:30. Powiedzieć, że Radomianie nie dojechali na czas na Łazienkowską, to tak naprawdę nic nie powiedzieć. Ledwie kwadrans wystarczył Wojskowym, by wyjść na trzybramkowe prowadzenie. A to był dopiero początek. 

Hej, Radomiak! Zaplanujcie jutrzejszą podróż z wyprzedzeniem. Od godz. 16:00 w okolicy stadionu wystąpią duże utrudnienia w ruchu związane z planowaną defiladą Wojska Polskiego – żartowała przed meczem Legia, nawiązując tym samym do głośnych problemów transportowo-logistycznych Lecha przy okazji wyprawy na rewanż z Klaksvikiem.

I choć droga z Radomia do Warszawy jest bez porównania krótsza niż z Poznania na Wyspy Owcze, to życie bywa przewrotne. Kolejorz na swój mecz koniec końców dotarł, podczas gdy Zieloni nie zdążyli na pierwszy gwizdek przy Łazienkowskiej.

Podopieczni Tomasza Kaczmarka nie mogli wyobrazić sobie gorszego początku. Dość powiedzieć, że już ledwie kwadrans wystarczył Wojskowym, by wyjść na trzybramkowe prowadzenie. Strzelanie rozpoczął debiutujący w Legii Michał Sevcik. Czech wykorzystał błąd przy wyprowadzeniu piłki spod własnej bramki Bartłomieja Gradeckiego, który zastąpił między słupkami Filipa Majchrowicza.

Ekstraklasa. Koszmar Radomiaka i Gradeckiego z Legią. Demolka w Warszawie!

O ile Marek Papszun zasłynął ze szczególnego upodobania do minimalnych zwycięstw, o tyle tym razem jego podopieczni bynajmniej nie zamierzali poprzestawać na skromnej przewadze. Zresztą, inna sprawa, że niezbyt przeszkadzał im w tym Gradecki, który maczał palce we WSZYSTKICH kolejnych bramkach dla Legii. Potem wypluł piłkę przed siebie po interwencji, co umożliwiło Augustyniakowi skuteczną dobitkę, a następnie nie sięgnął futbolówki po uderzeniu Adamskiego.

Legia jak zaczęła, tak skończyła pierwszą połowę. W 44. minucie Kapustka oddał strzał z dystansu gorszą nogą, piłka znów była spokojnie w zasięgu Gradeckiego, który ponownie nie był w stanie jej sparować.

Szczerze powiedziawszy, nie mam pojęcia, z czego to wynika… Gram po prostu słaby mecz. Muszę to wziąć na klatę i jedyne co mi pozostaje to przeprosić kibiców, bo to nie powinno tak wyglądać. Nie zasługują na taki występ – tłumaczył załamany Gradecki w przerwie przed kamerami CANAL+ Sport.

I gdy wydawało się, że gorzej już być nie może, wtem nadeszła druga połowa. Kapustka uderzył w światło bramki, a Gradecki po raz piąty tego wieczora minął się z piłką w sytuacji do wybronienia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Fot. Newspix

Artykuł Legia gromi Radomiaka. Koszmarny występ Gradeckiego [WIDEO] pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl