Ta sprawa wzbudziła w ostatnim czasie duże emocje. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował się ułaskawić trzy osoby, w tym Piotra Staruchowicz. „Staruch” to znany kibic Legii, który przez lata prowadził doping na Żylecie, a w ubiegłym roku dostał budzący kontrowersje dwuletni zakaz stadionowy. Ułaskawienie skrytykowała część polityków, w tym Donald Tusk, a sam „Staruch” właśnie zabrał głos w całej sprawie. „Jeśli jest jedna rzecz, dla której warto było znowu przez to przejść, to możliwość usłyszenia tego kwiku oburzonych polityków, redaktorów, milicjantów i »ekspertów« nie mających nawet pojęcia, o czym mówią” – czytamy.
„Staruch” został ukarany przez sąd w Lublinie dwuletnim zakazem stadionowym, który budził spore kontrowersje. Zarzucono mu, że podczas spotkania Motor – Legia przebywał w strefie stadionu, do której nie miał dostępu. „Staruch” tłumaczył, że ukarano go za stanie na płocie i prowadzenie dopingu. W grudniu ubiegłego roku dodzwonił się do Kanału Zero w trakcie wywiadu Krzysztofa Stanowskiego z Nawrockim i przedstawił swoją sprawę. Głowa państwa stwierdziła wówczas, że ją kojarzy, prezydent wyraził też zdziwienie, że tak traktowane są osoby prowadzące doping.
Ten telefon Starucha do Prezydenta do Kanału Zero to jedna z lepszych akcji w tamtym roku. Dziś doczekaliśmy się finału tej historii
pic.twitter.com/vVx6NpWE0v
— Dominik Bożek (@DominikBozek) August 3, 2026
Teraz postanowił ułaskawić „Starucha”. A ten na to zareagował.
Piotr Staruchowicz po ułaskawieniu: Pisałem, że wrócę zanim Mileta strzeli bramkę i nie pomyliłem się
„Kochani, niedawno pisałem znajomym, że wrócę zanim Mileta strzeli bramkę i chyba nie pomyliłem się. Wiecie, co było najgorsze w tym zakazie? Nie, nie to, że musiałem oglądać jesienne popisy Legii w telewizji, co pomogło mi na nowo docenić stanie na meczach plecami do murawy. Najgorsze było to, że nie mogłem być na trybunach z Wami. Z każdym z Was” – to fragment wpisu „Starucha”, który można przeczytać na profilu „Nieznanych Sprawców”.
A dalej czytamy: „Ale jeśli jest jedna rzecz, dla której warto było znowu przez to przejść, to możliwość usłyszenia tego kwiku oburzonych polityków, redaktorów, milicjantów i »ekspertów« nie mających nawet pojęcia, o czym mówią. Ten jazgot utwierdza mnie jedynie w słuszności tego, co razem robimy. Najbardziej szkoda mi tylko typa, który w szczytnym celu przepłynął wpław Bałtyk, ale dla tych wszystkich wcześniej wymienionych świń ważniejsze było bicie piany, że mogę wrócić na stadion. Dziękuję każdemu z Was za wszystko, Legioniści. Widzimy się w Kielcach, a potem od meczu ze Śląskiem na Żylecie (tak, dopiero od tego meczu). Psy szczekają, karawana jedzie dalej!”.
Fot. Newspix.pl
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Artykuł „Staruch” po ułaskawieniu: Słyszę kwik świń bijących pianę pochodzi z serwisu weszlo.com.