Górnik po zakontraktowaniu Petera Federico pozyskał kolejnego zawodnika, który z miejsca wskakuje do topki najciekawszych transferów letniego okienka w Ekstraklasie. Blisko setka spotkań w Celticu Glasgow, kilkadziesiąt występów w młodzieżowych reprezentacjach Portugalii, w tym część z opaską kapitana na ramieniu. Na papierze Paulo Bernardo wygląda naprawdę imponująco!
Postanowiliśmy jednak sprawdzić u samego źródła, jak dobry jest 24-latek, który będzie miał za zadanie wejść w buty Patrika Hellebranda. Porozmawialiśmy więc z ekspertem, a prywatnie oddanym kibicem Celticu Glasgow. Przede wszystkim wyłania nam się jeden główny wniosek. Paulo Bernardo to zawodnik obdarzony naprawdę sporym talentem. Rolą Michala Gasparika będzie skutecznie go wydobyć.
Górnik ma nowego pomocnika! W Glasgow wiązano z nim spore nadzieje
Paulo Bernardo trafiał do Celticu z łatką sporego talentu, który jednak nie zdołał na dobre przebić się w pierwszym zespole Benfiki. Odgrywał tam mało znaczącą rolę i raczej stracono wiarę, że może stać się zawodnikiem pokroju tych największych gwiazd sprzedawanych za dziesiątki milionów. W każdym razie w Glasgow został obdarzony kredytem zaufania, którego na przestrzeni całego czasu raczej nie do końca zdołał wykorzystać. Po jego odejściu mocno widoczne jest poczucie rozczarowania.
Kibic szkockiej ekipy, John Hughes, zwraca nam uwagę, że Paulo Bernardo w swoich występach pokazywał, że naprawdę dysponuje sporymi możliwościami. Były to jednak tylko przebłyski i nie zdołał swojego potencjału przekuć na zespół.
– To uporządkowany i solidny piłkarz, ale mający zbyt mały wpływ na grę zespołu. Być może zmiana klubu pomoże mu się odbudować, jednak biorąc pod uwagę, jak ogromny potencjał w nim widzieliśmy, fakt, że nie zdołał go wykorzystać, jest ogromnym rozczarowaniem. Teraz jestem ciekaw, czy nowe wyzwanie pomoże mu wrócić na właściwe tory. – mówi Hughes w rozmowie z Weszło.
Co stanęło na drodze, żeby Bernardo pokazał pełnię swoich możliwości? Zdaniem eksperta, Portugalczyk grał zbyt zachowawczo. Bał się podjąć ryzyko i posyłać piłkę do przodu.
– Wiązaliśmy z nim naprawdę duże nadzieje. Wiemy, że ma umiejętności, by odgrywać znacznie większą rolę na boisku, bo już to pokazywał. Z czasem jednak zrobił krok wstecz i zaczął grać poniżej swoich możliwości. Brakuje mu odwagi w grze z piłką przy nodze – mówi nam Szkot i dodaje dość dosadnie: – Sam uważał się za ofensywnego pomocnika, ale w pewnym momencie jedyną osobą w zespole, która wykonywała mniej podań do przodu od niego był bramkarz. Niestety, to nie jest żart.

Paulo Bernardo w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Atalancie
To mógł być przełom! Piękny gol w meczu z największym rywalem
Bez wątpienia najbardziej udanym okresem Paulo Bernardo w Glasgow był przełom 2023 i 2024 roku. Wtedy zaczęło wydawać się, że Portugalczyk wchodzi na wyższy poziom i jego potencjał zacznie przekładać się na boisko. Wskoczył do podstawowego składu i strzelił gola w dwóch meczach z rzędu.
Jeden z nich nie był taki zwyczajny. Wychowanek Benfiki wpisał się na listę strzelców w słynnych Old Firm Derby, czyli w starciu Celticu z największym krajowym rywalem – Rangersami. Bernardo popisał się świetnym wolejem po zebraniu piłki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. I tu ciekawostka – piłkę z narożnika wrzucał… Luis Palma. Tak, obaj doskonale znają się z czasów występów w Szkocji.
Thanks for the 'memory’ Bernardo!
pic.twitter.com/lGMYdHi7m0
—
Gastro Celtic
(@Gastro_Celtic) August 4, 2026
Można powiedzieć, że po tym spotkaniu zapanował mały szał na punkcie nowego piłkarza Górnika. Szkockie media – i nie tylko – rozpisywały się o diamencie, jaki w swoich szeregach ma Celtic. Do gola Bernardo dołożył naprawdę bardzo udany występ.
Paulo Bernardo vs Rangers
62 minutes
34 passes
76% pass accuracy
3 key passes
1 big chance created
4/4 successful dribbles
4 tackles
2 interceptions
2/2 aerial duels won
9/15 ground duels won22 years of age. Excellent performance in the Old Firm Derby. High-quality box-to-box… pic.twitter.com/9qvRgHHgs1
— Football Talent Scout – Jacek Kulig (@FTalentScout) September 1, 2024
Jednak, jak mówi nam Hughes, to był tylko taki chwilowy przebłysk talentu, jaki Bernardo niewątpliwie posiada. W późniejszym czasie już nigdy nie był w stanie nawiązać do swoich występów z tego krótkiego okresu.
– Zanotował świetny okres trwający około sześciu meczów, zwieńczony między innymi pamiętnym golem przeciwko Rangersom. Wydawało się wtedy, że to przełom. Niestety, później znów obniżył loty.
Bernardo to połączenie Palmy i Urbańskiego? Michal Gasparik stanie przed ciekawym zadaniem
Po bliższemu przyjrzeniu się Paulo Bernardo od razu nam się nasuwa, że jest on połączeniem Luisa Palmy i Kacpra Urbańskiego. Pytając w Szkocji o skrzydłowego z Hondurasu, też można było usłyszeć o niemałych umiejętnościach, chwilowych przebłyskach i wahaniach formy. Urbański również zmaga się z łatką talentu, czego do końca nie jest w stanie przełożyć na boisko.
Początek jego przygody w Zabrzu pokazuje jednak, że pod wodzą Michala Gasparika zdecydowanie odżył. Na pewno są tam jeszcze spore rezerwy, ale już wygląda o niebo lepiej niż podczas kompletnie nieudanego pobytu w Legii. Teraz dla słowackiego trenera poprzeczka pójdzie w górę, bo wydaje się, że będzie miał do czynienia z piłkarzem z jeszcze wyższej półki.
Nie może być przypadkiem to, że ktoś w wieku 24 lat ma w dorobku:
- Kilkadziesiąt występów w juniorskich zespołach Benfiki, w których z reguły odgrywał kluczową rolę;
- Blisko 30 spotkań w pierwszej drużynie;
- Prawie 20 meczów na poziomie Ligi Mistrzów (nie licząc eliminacji);
- 97 występów w Celticu Glasgow, siedem goli i tyle samo asyst.
- Ponad 70 meczów w młodzieżowych reprezentacjach Portugalii, w tym część z opaską kapitańską;
- 17 goli strzelonych w kadrach juniorskich swojego kraju (jeden z nich przeciwko Polsce na zeszłorocznym młodzieżowym Euro).

Paulo Bernardo strzelający gola Polsce na mistrzostwach Europy do lat 21 w 2025 roku
O potencjale Bernardo nikogo przekonywać nie trzeba, a zresztą świadczą o tym wpisy kibiców Celticu przy okazji ogłoszenia jego wypożyczenia do Górnika. Tu choćby jeden z nich: – Niestety, po prostu nie rozwinął się tak, jak można było oczekiwać, choć wydawało się, że ma ogromny potencjał. Nie jestem pewien, czy zdoła poprawić swoje umiejętności do poziomu wymaganego w naszym klubie.
Chociaż są też mówiące o tym, że Portugalczyk w ostatnim czasie dostawał zbyt mało szans i to przez to nie był w stanie wskoczyć na ten wyższy poziom. W każdym razie John Hughes mówi nam, że 24-latek faktycznie ma atuty, tylko musi zacząć je pokazywać zdecydowanie częściej.
– To dobry technicznie piłkarz. Rzadko traci piłkę i dobrze utrzymuje płynność gry zespołu. Od czasu do czasu pokazywał przebłyski kreatywności i dużego talentu w ofensywie, ale zdarzało się to zdecydowanie zbyt rzadko. Niestety wynika to z tego, że gra bardzo zachowawczo. Minęło już sporo czasu, odkąd mogliśmy oglądać jego największe atuty na boisku.
Trzeba też sobie uczciwie powiedzieć, że gdyby w Glasgow grał tak, jak wszyscy od niego oczekiwali, to do Zabrza, ani w ogóle do Polski, z pewnością by nie trafił. Jak na polskie warunki, jest to naprawdę hitowy transfer i znając Michala Gasparika, który bardzo dobrze potrafi wpływać na indywidualny rozwój poszczególnych graczy, jakoś jesteśmy spokojni, że Portugalczyk da kibicom przy Roosevelta jeszcze wiele powodów do radości.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Bernardo będzie gwiazdą Górnika? „Brakuje mu odwagi z piłką” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Gastro Celtic
(@Gastro_Celtic)