Robert Deziel Jr. zanotował udany debiut w Ekstraklasie. Co prawda bohaterem meczu został piłkarz, który wszedł na boisko akurat za niego, ale nie ma to większego znaczenia — Amerykanin spisał się dobrze. Ciekawe, że do Polski mógł trafić już w poprzednim sezonie.
Latem Robert Deziel Jr. zamienił rezerwy Bayernu Monachium na Legię Warszawa. 21-letni były młodzieżowy reprezentant Stanów Zjednoczonych był jednym z ciekawszych transferów tego lata – w Bawarii potrafił pokryć trzy pozycje, według danych Hudl WyScout wyróżniał się w dwóch istotnych dla drużyn Marka Papszuna rzeczach:
- skutecznością pojedynków w obronie (73,3% wygranych),
- progresywnymi rajdami z piłką (0,99/90 minut).
Już wtedy wiadomo było jednak, że jego czas w Bayernie II dobiega końca. Robert Deziel Jr. szukał nowego klubu i zimą mógł trafić do Ekstraklasy.
Ekstraklasa. Robert Deziel Jr. mógł trafić do Pogoni Szczecin
Jak ustalił portal Weszło Robert Deziel Jr. był wówczas bliski transferu do… Pogoni Szczecin, czyli zespołu, przeciwko któremu zaliczył debiut w najwyższej lidze. Źródło twierdzi, że Amerykanin został wypatrzony i zarekomendowany jako „skromny, pracowity chłopak”, trzecia opcja do gry w ówczesnym zespole Portowców. Deziel Jr. był też wyjątkowo tanim zawodnikiem — jego kontrakt ledwo przekroczyłby 20 tysięcy złotych miesięcznie.
Pogoń Szczecin była nim żywo zainteresowana, ale sprawa rypła się, bo zabrakło miejsc w zespole dla nowego stopera. Gdyby drużynę opuścił Danijel Loncar, który miał ofertę z Wieczystej Kraków, Deziel Jr. trafiłby do Polski znacznie wcześniej. Chorwat postanowił jednak wypełnić kontrakt z Portowcami, został do końca sezonu i zablokował miejsce w kadrze, które mógłby zająć Amerykanin.
Robert Deziel Jr. pewnie nie żałuje, bo finalnie wyszedł na tym lepiej. Szybko wskoczył do składu Legii Warszawa i nie zawiódł Marka Papszuna. W ekstraklasowym debiucie zaliczył:
- siedem wybić,
- pięć wygranych pojedynków,
- zablokowany strzał,
- dwie odzyskane piłki.
Miał także kluczowe podanie i wysoką skuteczność podań w ogóle. W rozmowie z Weszło przed startem sezonu mówił:
– Od sztabu szkoleniowego, przez zawodników, po infrastrukturę w LTC – to najwyższy poziom. Wszystko jest ułożone tak, by piłkarze mogli dawać z siebie maksimum i grać na najwyższym możliwym poziomie. (…) Od razu wiedziałem, że Legia to największy klub w Polsce i jak świetne jest miasto – Warszawa. Byłem całkowicie przekonany, żeby tu przyjść.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix
Artykuł Piłkarz Legii Warszawa mógł trafić do Polski wcześniej. Było blisko! [NEWS] pochodzi z serwisu weszlo.com.