W nowym sezonie Ekstraklasy musicie przyzwyczaić się także do zmian w przepisach. Wiele z nich doskonale znacie z mundialu. Co takiego zmieni się na polskich boiskach? Na co piłkarze muszą być wyczuleni? Czy nie będą mogli zasłaniać ust?
Pierwsze zderzenie z przepisami nastąpiło… na konferencji Lecha Poznań. Niels Frederiksen nie pozostawił suchej nitki na ludziach odpowiedzialnych za komunikację tych ważnych spraw.
– Tuż przed rozpoczęciem konferencji dowiedziałem się, że w meczu o Superpuchar będą zastosowane nowe reguły, te same, które stosowano na mistrzostwach świata. Nie otrzymaliśmy żadnych materiałów, wyjaśnień. Zwykle sędzia tłumaczy zawodnikom nowe reguły, u nas będzie musiał je wyjaśnić kierownik drużyny. Muszę powiedzieć, że to brak szacunku ze strony federacji, że poinformowała o zastosowaniu nowych przepisów dzień przed meczem. Federacja powinna to przemyśleć, jeśli chce, by ten mecz był traktowany poważnie – powiedział Niels Frederiksen na konferencji przed Superpucharem Polski.
Trener przekazał tym samym opinię większej grupy osób, przedstawicieli wielu klubów, które nie były zadowolone ze współpracy z PZPN, w tym przypadku konkretnie z Kolegium Sędziów PZPN. Problemem była komunikacja. Jak ustalił portal Weszło, kierownicy różnych drużyn nie odebrali pozytywnie faktu, że szkolenie odbyło się tak późno i w formie spotkania online.
Federacja tłumaczyła, że nowe „Przepisy Gry” były przecież dostępne na stronie internetowej od dawna (28 czerwca). Podobnie jak ich opracowanie. W pliku widzimy tam podkreślone fragmenty na żółto, gdzie coś się zmieniło. Późny termin szkolenia miał być efektem rozmów z przedstawicielami Ekstraklasy. Ale dobra, już zostawmy ten spór.
Oto nowe przepisy sędziowskie w Ekstraklasie
Już na mundialu widzieliśmy chociażby, że zmniejszyło się grono symulantów. Nikt nie chciał bowiem zejść dodatkowo na minutę i osłabiać drużynę. Aż strach sobie wyobrazić, jaką suszarkę taki symulant dostałby potem od trenera w przypadku straty bramki. No więc jest to jedna ze zmian. Dobrze wytłumaczył Adam Lyczmański z Canal+. Oto wszystkie zmiany:
- zejście z boiska na minutę po interwencji medycznej
- 10 sekund na zejście z boiska w przypadku zmiany
- 5 sekund na wykonanie wrzutu z autu lub rzutu od bramki (jak ktoś przegapi czas, to jest aut dla drugiej strony, a przy kopaniu piątki – rzut rożny)
- zakaz narad taktycznych podczas udzielania pomocy medycznej bramkarzowi; narada = napomnienie dla trenera
- nowe możliwości VAR-u: anulowanie czerwonej kartki w wyniku błędnego drugiego napomnienia, błędna identyfikacja zawodnika, któremu pokazano nie tylko czerwoną, ale też żółtą kartkę oraz błędnie przyznane rzuty rożne
Zmiany, zmiany!
Co nowego w przepisach na nowy sezon @_Ekstraklasa_? Zmiany tłumaczy Adam Lyczmański
Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/KiJdrvnaY9
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) July 24, 2026
Wielokrotnie na mundialu widzieliśmy taką sytuację, że arbiter anulował rzut rożny danej ekipie. W przypadku spornej sytuacji zawsze wolał też dać rzut od bramki, żeby uniknąć późniejszych kontrowersji i tego też należy się tu spodziewać. Jeśli nie będzie wyraźnej obcierki, to golkiper może szykować się do wybijania piątki.
Na co zwraca uwagę Adam Lyczmański? Na granicę pomiędzy naradą drużyny a zwykłą rozmową z zawodnikiem: – Piłkarze mają zakaz tzw. zbiegowiska, zbiegania do trenera z tablicą taktyczną i ustalania taktyki. Będzie to karane. Trener otrzyma za taką sytuację napomnienie. Ma to na celu upłynnienie gry.
I jeszcze jeden ważny aspekt przy piłkarzu, który schodzi na minutę po interwencji medycznej – otóż nie musi wcale wrócić na boisko po takim czasie. Jeśli gra nie zostanie przerwana, to może tam stać i stać.
Aha, no i można zasłaniać usta, bo to akurat było głupie. Ale Miguel Almiron i legendarne „decision is red card” zostanie z nami na zawsze.
Fot. Newspix
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Artykuł Oto nowe przepisy sędziowskie w Ekstraklasie. Co z zasłanianiem ust? pochodzi z serwisu weszlo.com.


Oglądaj w CANAL+: