Legia Warszawa długo walczyła o utrzymanie w Ekstraklasie i kto wie jak to wszystko by się skończyło, gdyby nie przejęcie zespołu przez Marka Papszuna. W fenomenalnym stylu prawie dostał się on do pucharów. Mimo to szkoleniowiec nie wydaje się być zadowolony z obecnej kadry. Marcin Herra, który przespał kilka sezonów, wciąż uważa Legię za najsilniejszą markę piłkarską w Polsce.
Sebastian Staszewski na łamach WP Sportowe Fakty porozmawiał z prezesem Legii Warszawa, a my prezentujemy wam TOP 20 cytatów. Nie chce nam się układać ich w odpowiedniej kolejności, bo zajęłoby to dużo czasu, ale wy możecie wybrać TOP 5 w komentarzach. Nasz faworyt to numer trzy, jak coś. Zapraszamy do kopalni cytatów i to z jednego dnia.
- Oczywistym jest, że Legia w lidze zawsze musi walczyć o zwycięstwo.
- Wciąż jesteśmy najsilniejszą polską marką piłkarską.
- Wtedy trwał potężny sztorm, z którego jednak wyszliśmy cało (chodzi o rundę jesienną). Wody wciąż są niespokojne, port jest daleko, ale weszliśmy na odpowiedni kurs.
- Każdy sukces jest zasługą całego klubu. Podobnie jest z porażką.
- Uważam, że jestem blisko kibiców, nigdy się przed nimi nie chowałem, nie chowam i nie zamierzam tego robić.
- Wracając do moich przeprosin, to dowód na to, że nie uciekam od odpowiedzialności. Przecież ma pan świadomość, jak rzadko zdarza się, że prezes klubu piłkarskiego szczerze i wprost przeprasza.
- Dlaczego miałbym podać się do dymisji?
- Na pytanie, kto konkretnie zawalił przy tak długim przeciąganiu zakontraktowania Papszuna, odparł: „Klub”.
- Dzisiaj wszyscy wiosłujemy w tym samym kierunku.
- Dług nie zagraża bieżącemu funkcjonowaniu klubu. Wiele podmiotów funkcjonuje z takim zadłużeniem (chodzi o 170 mln zł).
- Gdybyśmy regularnie zajmowali miejsca w czołówce Ekstraklasy, powtarzalnie grali w europejskich pucharach i wciąż dobrze prowadzili klub, to w kilka lat poradzilibyśmy sobie z zadłużeniem.
- Wiem, że niektórzy uważają, iż to tylko słowa, natomiast każdego dnia pracujemy nad tym tematem (chodzi o sponsora stadionu, którego nie ma od 2015 roku).
- Pytanie „na co nas stać” jest zabawne. Rocznie na sport przeznaczamy 120 mln zł. W tym samym czasie inne ligowe kluby – poza Lechem – na ten sam cel wydają znacznie niższe kwoty. Więc stać nas na bardzo dużo, więcej niż innych.
- Brak gry w pucharach sprawia, że każdą złotówkę oglądamy dwa razy.
- Sytuacja budżetowa nie była w tym transferze decydująca. Twardo negocjowaliśmy i w końcu uznaliśmy, że mamy dobrą propozycję (o transferze Jana Leszczyńskiego).
- Jako osoba podejmująca decyzję uznałem, że trzeba zmienić formułę. Teraz ma być jednoznaczność podejmowania decyzji, proces decyzyjny ma być szybszy (tu o pozbyciu się Michała Żewłakowa).
- My też możemy wydać milion euro czy dwa na transfer. Ale czy w tym momencie ma to sens?
- Widzę zjednoczony klub, który zna swoją wartość. A to daje mi wiarę, że kraina przeciętniactwa nie jest dla nas.
- Gdy Darek mi zaufał, byłem na to gotowy. Ale gotowy byłem również wcześniej.
- O to, żebyśmy przed każdym meczem byli przygotowani do zwycięstwa (na pytanie o to, o co walczy Legia w nowym sezonie).
Marcin Herra był zawsze gotowy, zapowiada wiosłowanie w jednym kierunku, choć port jest daleko. Decyzję o zatrudnieniu Papszuna podejmował klub, dla którego nie jest stworzona kraina przeciętniactwa, a Jan Leszczyński nie został sprzedany z powodów budżetowych. Klub ogląda każdą złotówkę dwa razy, nie chce wydawać miliona euro, ale jednocześnie jest najsilniejszą marką piłkarską. Wszystko to ma wielki sens.
Fot. 400mm.pl
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Artykuł TOP 20 cytatów Marcina Herry. Wszystkie z jednego dnia pochodzi z serwisu weszlo.com.