Trochę to wszystko trwało, doniesień było w tej sprawie całkiem sporo, ale zgodnie z ustaleniami portalu Weszło Widzew Łódź ostatecznie rozstanie się z jednym ze swoich zawodników. Dion Gallapeni na zasadzie transferu definitywnego przeniesie się do Płocka, w którym zresztą i tak spędził niemal całą rundę wiosenną. Wisła aktywuje klauzule, pozwalającą wykupić Kosowianina za 800 tysięcy euro.
21-latek początkowo całkiem nieźle odnajdywał się w łódzkim zespole, który miał przecież u progu minionego już sezonu chrapkę na coś więcej niż ligowy byt. Gallapeni zagrał dla czerwono-biało-czerwonych w dziesięciu ligowych spotkaniach, wygrywając jednak zaledwie raz – w swoim debiucie przeciwko GKS-owi Katowice. W barwach Widzewa Gallapeni zdobył też jedną bramkę – w przegranym 1:2 meczu z Pogonią Szczecin.
Dion Gallapeni z transferem definitywnym. Wisła ma piłkarza, Widzew 800 tysięcy euro
Zimą wydawało się już jednak, że Gallapeni nie za bardzo może liczyć na satysfakcjonującą go liczbę minut spędzanych na boisku. W planach trenera Igora Jovićevicia nie było gry w ustawieniu z wahadłowymi, a zakładano, że Kosowianin najlepiej będzie czuł się ustawiony właśnie nieco wyżej. Na boku obrony chorwacki szkoleniowiec widział prędzej miejsce dla Christophera Chenga, zaczynającego rundę rewanżową w pierwszym składzie Widzewa, czy Samuela Kozlovskiego, który też miał wówczas wyższe notowania na pozycji lewego obrońcy.
Tym samym Łodzianie po krótkim oczekiwaniu na lepsze oferty zdecydowali się wypożyczyć Gallapeniego do Wisły Płock, która w umowie zapewniła sobie opcję wykupu piłkarza za kwotę 800 tysięcy euro.
W nowym klubie 21-latek od momentu debiutu tylko dwa mecze przesiedział na ławce rezerwowych, ostatecznie notując dziesięć występów w barwach Nafciarzy, w których uraczył swoich kolegów trzema asystami. Dwie z nich przypadły na wygrany przez Płocczan mecz z Jagiellonią Białystok.
Dobrzycki: Główna lekcja? Nie wszystko da się zrobić w krótkim czasie
Latem ubiegłego roku Widzew wykupił Diona Gallapeniego z Prisztiny za kwotę około 250 tysięcy złotych. Od tego czasu akcje Kosowianina poszły w górę, głównie z uwagi na jego występy w reprezentacji. Od roku zawodnik jest etatowym kadrowiczem i gra dla swojej drużyny narodowej w każdym meczu. Kosowo otarło się nawet o awans na zbliżające się mistrzostwa świata – w barażach Gallapeni i jego koledzy najpierw rozprawili się po emocjonującym meczu ze Słowakami (4:3), lecz później ulegli gotującej się już do wyjazdu za ocean Turcji (0:1).
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Piłkarz Widzewa odchodzi na dobre. Klauzula aktywowana [NEWS] pochodzi z serwisu weszlo.com.