Ogłoszono już odejście Afimico Pululu, teraz przyszła pora na rozstanie z kolejnymi zawodnikami, których kontrakty z Jagiellonią wygasają. Brązowy medalista minionego sezonu Ekstraklasy za jednym zamachem pożegnał aż sześciu piłkarzy, w tym pięciu wypożyczonych. Wśród żegnanych przez klub graczy jest wychowanek.
Jagiellonia żegna kolejnych piłkarzy
Jeszcze przed finałową kolejką sezonu Ekstraklasy Jagiellonia poinformowała, że wygasająca w czerwcu umowa z Afimico Pululu nie zostanie przedłużona. Reprezentant DR Konga z Białymstokiem pożegnał się bramką z rzutu karnego na wagę trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy. Trzy dni po dającej brązowy medal wygranej 1:0 z Zagłębiem Lubin Jaga ogłosiła rozstania z kolejnymi piłkarzami, których umowy dobiegają końca. Pożegnano aż sześciu zawodników, w tym pięciu, którzy w stolicy Podlasia przebywali na zasadzie wypożyczenia.
Drodzy Kibice, Afi ma Wam coś do powiedzenia
pic.twitter.com/BVuacqwwmU
— Jagiellonia Białystok (@Jagiellonia1920) May 21, 2026
Wyjątkiem jest wychowanek, Miłosz Pietukowski. 20-latek w drugiej połowie rundy jesiennej wskoczył do bramki w miejsce kontuzjowanego Sławomira Abramowicza. Wygrany 4:0 ligowy mecz z Arką był jego debiutem w pierwszym zespole Jagi. A już drugim występem był mecz w Lidze Konferencji ze Strasbourgiem. Jaga wyszarpała remis 1:1, a zawdzięczać to może głównie Piekutowskiemu. Jeszcze więcej do roboty miał on dwa tygodnie później w Szczecinie. Jaga wygrała 2:1, choć Pogoń oddała trzy razy więcej strzałów – 33 – z czego dziewięć celnych.
Nieobecny od kilku miesięcy
Ostatecznie Abramowicza między słupkami Piekutowski zastępował w ośmiu meczach. Jedynie w debiucie udało mu się zagrać na zero z tyłu, a dwanaście razy musiał wyciągać piłkę z siatki. Po zimowej przerwie tylko raz, na początku lutego, znalazł się w kadrze meczowej. W połowie marca okazało się, że nieobecność Piekutowskiego spowodowana jest zwolnieniem lekarskim, które uniemożliwiało mu udział w treningach. Jagiellonia informowała wówczas, że na tamten moment niemożliwe jest określenie daty powrotu młodzieżowego reprezentanta Polski.
Profitant de la blessure de Sławomir Abramowicz, Miłosz Piekutowski a disputé 7 matchs en moins d’un mois avec Jagiellonia
Solide dans ses cages, il s’est notamment illustré face au RC Strasbourg et contre Pogoń Szczecin lors d’une victoire
Jeune Joueurs du mois de novembre pic.twitter.com/vqAAIJVK3m
— FTSCOUT (@FTSCOUTFR) March 5, 2026
W kwietniu Weszło informowało, że Duma Podlasia chciałaby zatrzymać swojego wychowanka, ale ten wolałby zmienić pracodawcę. Już zimą mógł przenieść się do Cracovii, lecz Pasy chciały wyłożyć na ten transfer 400 tysięcy euro, podczas gdy Jagiellonia oczekiwała miliona euro. Zainteresowanie Piekutowskim wykazywał również Lech Poznań. Jeżeli Abramowicz nie opuści latem Białegostoku, rolę drugiego bramkarza po Piekutowskim przejmie Michał Perchel. Przed ostatnim weekendem Jagiellonia oficjalnie ogłosiła transfer 18-latka z Puszczy Niepołomice.
Nie będzie klauzuli wykupu
Piekutowski to jeden z dwóch Polaków, którego Duma Podlasia właśnie pożegnała. Drugim jest Bartłomiej Wdowik, który po debiutanckim sezonie za granicą wrócił do Białegostoku. Został wypożyczony z Hannoveru z obowiązkiem kupna za półtora miliona euro po zrealizowaniu określonych zapisów. Zagrał w 43 z 50 meczów, a 39 występów zaliczył w podstawie. Na boisku spędził niemal 3500 minut. Zaliczył w tym czasie cztery asysty. Więcej minut w tym sezonie rozegrało od niego tylko sześciu graczy Jagi, w tym jeden, którego klub również żegna.
Wdowik: Gdyby to zależało ode mnie, już aktywowałbym klauzulę [WYWIAD]
Mowa o Alexie Pozo, którego przed sezonem wypożyczono z drugoligowej Almerii. Hiszpan nie zagrał tylko w jednym meczu Jagiellonii i to przez zawieszenie za kartki. Na pozostałe 49 występów w wyjściowej jedenastce zaliczył 43. Rozegrał blisko 3650 minut, co w jego zespole było gorszym wynikiem tylko od czterech piłkarzy. Zanotował w tym czasie siedem asyst oraz dwa trafienia – oba przy Słonecznej. 27-letni skrzydłowy jako jedyny z żegnanych obecnie przez Jagiellonię graczy nie miał w swoim kontrakcie zawartego zapisu o klauzuli wykupu.
𝐀𝐋𝐄𝐗 𝐏𝐎𝐙𝐎!
Hiszpan daje Jagiellonii prowadzenie w meczu z GieKSą!
Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/zkZr4SWITG
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 17, 2026
Z Białegostoku na mundial
Wykupić Białostoczanie mogli także Andy’ego Pelmarda z drugoligowego Clermont Foot (za półtora miliona euro), wypożyczonego zimą z drugoligowej Saragossy Sameda Bazdara (za dwa miliony euro) oraz sprowadzonego w połowie sezonu z Maccabi Hajfa Matiasa Nahuela. Jednak również przygoda tej trójki w stolicy Podlasia właśnie się skończyła. Pelmard w barwach Jagiellonii zagrał 22 razy i tylko dwa razy wchodził na boisko z ławki. Nahuel zaś w podstawie zaliczył 7 z 16 występów, ale rozegrał tylko 650 minut. Zaliczył w tym czasie jedną asystę.
Bazdar jako jedyny z żegnanego przez Jagę grona nie ma jeszcze wolnego. Został bowiem powołany na pierwsze dla Bośni i Hercegowiny od 12 lat (a drugie w jej historii) mistrzostwa świata. Autor trzech bramek dla Jagiellonii w reprezentacji zaliczył 11 występów, a ostatni jesienią zeszłego roku. Z kolei oba barażowe mecze przesiedział na ławce. Na mundialu jego zespół zmierzy się z Kanadą, Katarem oraz Szwajcarią.
Nie ma dziś Jagiellonia litości dla Arki!
Samed Baždar podwyższa prowadzenie!
Oglądaj: https://t.co/Khg2yEWhJW pic.twitter.com/qRw3a92YS2
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 19, 2026
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix
Artykuł Jagiellonia żegna kolejnych piłkarzy. Wśród nich wychowanek pochodzi z serwisu weszlo.com.

Hiszpan daje Jagiellonii prowadzenie w meczu z GieKSą!
Transmisja:
Samed Baždar podwyższa prowadzenie! 