Widzew Łódź w dopiero co zakończonym sezonie sprowadził łącznie dwudziestu trzech zawodników, wydając ponad 20 mln euro na same kwoty odstępnego. Efekt był jednak mizerny, bo klub utrzymanie zapewnił sobie dopiero w ostatniej kolejce.
Właściciel Łodzian, Robert Dobrzycki otrzymał surową lekcję pokory, pokazującą, że pieniądze nie załatwią wszystkiego, zwłaszcza przy takiej skali zmian.
Właściciel Widzewa zapowiada spokojne letnie okno transferowe
Teraz więc Dobrzycki zapowiada, że najbliższe okno transferowe będzie znacznie spokojniejsze.
– Nie planujemy rewolucji. Taką już mieliśmy. Chcemy spokojnie rozwijać Widzew – cytuje go „Dziennik Łódzki”.
– Transfery będą, myślę jednak, że spokojnie zmieścimy się na jednej ręce. Wiadomo, mamy też odejścia, tak jak w przypadku Kozlovskiego. Nie chcemy jednak żadnej wielkiej przebudowy zespołu – dodał.
Deklaracja konkretna, ale już wiele razy w klubach przed rozpoczęciem transferowych batalii zapowiadano spokojne działania, a potem kończyło się na znacznie większych zmianach niż początkowe deklaracje.
Robert Dobrzycki zapewnił także, że Aleksandar Vuković zostaje na nowy sezon.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Dobrzycki: Nie planujemy rewolucji. Taką już mieliśmy pochodzi z serwisu weszlo.com.