Jeszcze na dobre nie opadł kurz po zakończeniu ostatniej kolejki tego sezonu Ekstraklasy, a w klubach już dochodzi do sporych zmian. Na prowadzenie wysuwa się Motor Lublin, który właśnie ogłosił pożegnanie jednej z najbardziej istotnych osób. Na tym jednak nie koniec, bo wkrótce z Lubelszczyzną mają pożegnać się także najbliżsi współpracownicy Mateusza Stolarskiego.
Motor za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował, że decyzję o zakończeniu swojej pracy w klubie podjął Michał Szprendałowicz, czyli dotychczasowy dyrektor odpowiadający za marketing oraz komunikację. Były rzecznik prasowy Lechii Gdańsk pracował w Lublinie od października 2024 roku. Jego miejsce zajął Mariusz Dymarski.
– To dla mnie bardzo trudna decyzja, ale zdecydowałem się zakończyć pracę w Motorze Lublin wraz z ostatnim meczem. Przez te dwa sezony starałem się każdego dnia włożyć kawał serducha w rozwój klubu i pracować, jak umiem najlepiej. Jestem wdzięczny za Wasze wsparcie, każdy miły głos z waszej strony i wszystkie podpowiedzi, co można zrobić lepiej. Teraz czas trochę odpocząć, a potem poszukać nowego wyzwania – przekazał Szprendałowicz.
Wraz z końcem sezonu pracę w Motorze zakończył Michał Szprendałowicz, który od października 2024 roku pełnił rolę Dyrektora Marketingu i Komunikacji w naszym klubie.
Michał, dziękujemy za zaangażowanie, profesjonalizm oraz wkład w rozwój pionu marketingu i komunikacji naszego… pic.twitter.com/HxtzIJawKV
— Motor Lublin (@MotorLublin) May 25, 2026
Zmiany nie tylko w gabinetach. Szykuje się rewolucja w sztabie szkoleniowym
Na tym jednak nie koniec zmian w klubie z Lublina. Jak przekazał Kacper Tomczyk z TVP Sport, bliscy zakończenia współpracy z Motorem są Rasmus Jansson oraz Gert Remmel. To dwaj trenerzy odgrywający do tej pory kluczowe role w sztabie szkoleniowym Mateusza Stolarskiego.
Pierwszy z nich to 29-letni Fin, który do Polski trafił jesienią 2023 roku. Początkowo pracował w juniorskich drużynach Miedzi Legnica, ale już pół roku później dostał szansę, by wykazać się w Motorze. Najwidoczniej zrobił na tyle dobre wrażenie, że zwrócił na siebie uwagę bośniackiej federacji. Jansson w reprezentacji Bośni i Hercegowiny, która zagra na mundialu w Ameryce Północnej, odpowiada za analizę przeciwników.
Z kolei Gert Remmel to znacznie bardziej doświadczony Estończyk, który po pracy w Stali Rzeszów przeniósł się do Lublina przed startem poprzedniego sezonu. Bardzo pozytywnie o pracy 50-latka wypowiadał się swego czasu Jakub Łabojko.
– W życiu kieruję się logiką. Gert Remmel często nam powtarza, co to znaczy bullshit. Bullshit to rzeczy, które nam się wydają, ale nie są poparte liczbami. To jest inteligentny facet, wykłada w szkole w Anglii. Tłumaczy, że fakty to liczby, a na nich wszystko w życiu jest oparte. Bez liczb nie da się przeżyć ani godziny. Numery telefonu, konto bankowe, bez zegarka nie wiesz, która godzina. Liczby są wszędzie. W piłce również. Oczywiście trzeba wiedzieć, co z nich wybrać. Liczenie dla samego liczenia nie ma sensu. Ktoś pokaże liczby, z których nic nie wynika, a później zawodnicy mają to realizować. Tylko nikt nie wie, o co chodzi. – mówił na łamach Przeglądu Sportowego piłkarz Motoru.
Ekipa Mateusza Stolarskiego sezon zakończyła na 12. miejscu w tabeli z 43 punktami na koncie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Duże zmiany w Motorze Lublin. Ważne postaci odchodzą pochodzi z serwisu weszlo.com.