17.05.2026

Pogoń żegna go be żalu. Hit okazał się kosztowną pomyłką

Z przyjściem Sama Greenwooda wiązano w Szczecinie wielkie nadzieje. Miał być pokazem mocy Pogoni pod nowymi władzami i wykorzystaniem kontaktów na Wyspach Brytyjskich. Okazał się wielkim rozczarowaniem i w ostatnim czasie nawet nie pojawiał się na boisku. Latem zakończy się jego przygoda z Polską. Kierunek jego przenosin jest pewnego rodzaju zaskoczeniem.

Wszystko wskazuje na to, że to ostatnie tygodnie w Polsce Sama Greenwooda. Nie wypełni on swojego kilkuletniego kontraktu i po zaledwie jednym sezonie najprawdopodobniej zmieni barwy klubowe. Jak poinformował Piotr Koźmiński z portalu Goal, gracz Pogoni nie narzeka na brak zainteresowania i sporo wskazuje na to, że wróci tam, gdzie czuł się najlepiej.

Miał być hitem transferowym, okazał się pomyłką. Pogoń pożegna swojego zawodnika

Według wspomnianego źródła, zainteresowanie 24-latkiem wykazują trzy kluby z angielskiej Championship. Oczywiście jest to spowodowane tym, że w przeszłości Greenwood bardzo dobrze sobie radził na tym poziomie. Na zapleczu Premier League wystąpił w barwach trzech różnych klubów, w 76 meczach strzelił 10 goli oraz zaliczył sześć asyst. W każdym razie jest to o tyle zaskakujące, że piłkarze po tak słabym w Ekstraklasie z reguły raczej nie mogą liczyć na oferty z tak atrakcyjnych rozgrywek.

Tym bardziej, że w gronie trzech chętnych na ofensywnego pomocnika znalazło się nawet Wrexham. Walijski zespół, który latem przyjedzie do Krakowa na mecz towarzyski z Wisłą, do końca walczył o załapanie się do baraży o awans do elity. Finalnie skończył na siódmej lokacie ze stratą jednego punktu do szóstego miejsca. Jako drugi klub chętny na Anglika wymieniono Bristol City, które zmagania zakończyło na 12. lokacie.

Greenwood miał być w Pogoni postacią wiodącą. Wykorzystać swoje doświadczenie z gry na najwyższych szczeblach w Anglii i stanowić o sile swojego zespołu. Nic takiego się nie wydarzyło. Poza pojedynczymi przebłyskami – choćby bardzo ładny gol z rzutu wolnego z Bruk-Bet Termaliką – nie dawał drużynie tyle, ile od niego oczekiwano, a najlepiej o tym świadczy fakt, że w końcu nawet trener stracił do niego zaufanie. W ostatnich trzech kolejkach 24-latek nawet na moment nie podniósł się z ławki rezerwowych. A w sześciu ostatnich meczach zagrał całe 30 minut.

– Trzeba się przyzwyczaić, bo to taktycznie zupełnie coś innego. Jeśli ktoś jednak chce nowego doświadczenia i innego stylu piłki, zdecydowanie warto. Tutaj jest może trochę mniej taktyki, a więcej improwizacji. Trzeba walczyć o każdą piłkę, bo rywal w każdej chwili może zaatakować. Zdarza się też więcej błędów w defensywie, przez co gra jest bardziej spontaniczna. Zaskoczyła mnie. Ogromna liczba faz przejściowych. Czasem to wygląda jak mecz koszykówki. Musisz być gotowy cały czas i ciągle być czujnym. Jest bardzo dużo szybkich skrzydłowych. Fizyczność ligi jest dobra – mówił Greenwood o Ekstraklasie w wywiadzie dla Weszło.

Póki co jego bilans w barwach Portowców zatrzymał się na 19 ligowych występach, trzech golach oraz dwóch asystach. Swój dorobek ewentualnie będzie mógł poprawić w ostatniej kolejce sezonu, w której Pogoń zmierzy się z GKS-em Katowice.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Fot. Newspix

Artykuł Pogoń żegna go be żalu. Hit okazał się kosztowną pomyłką pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl