Tutaj już nic nie miało prawa się wydarzyć. Cracovia pewnie prowadziła dwoma bramkami z Motorem, pozostawało jej tylko zachować koncentrację przez kilka minut więcej i utrzymanie byłoby faktem. Zadanie to jednak przerosło Pasy. Ekipa Bartosza Grzelaka w końcówce kompletnie pokpiła sprawę i to Motor Lublin jest już pewien, że w przyszłym sezonie będziemy oglądać go w Ekstraklasie.
Naprawdę nie wiemy, jakim cudem Cracovia tego meczu nie wygrała. Kiedy walczysz o utrzymanie, masz wynik 3:1 i długimi fragmentami grasz naprawdę solidnie, to dowiezienie korzystnego rezultatu jest po prostu obowiązkiem. Jeśli w takich okolicznościach zespół Grzelaka nie był w stanie sięgnąć po trzy punkty, to chyba już w tym sezonie tego nie zrobi.
Motor Lublin – Cracovia 3:3. Pasy przegrały wygrany mecz
Już początek zwiastował, że to może być dla nowego trenera Pasów przełamanie. I nie piszemy tego tylko dlatego, że goście szybko strzelili gola. Aktywny był Hasić, sporo wiatru robił Sans, a w tyłach Cracovia z łatwością radziła sobie z neutralizowaniem poczynań gospodarzy. Brakowało może konkretnych, groźnych okazji, ale jednak widać było po ekipie przyjezdnej sporą ochotę do gry. Gdy Klich przepięknym strzałem zza pola karnego dał Cracovii prowadzenie, w jego emocjonalnej reakcji widać było, ile ten gol znaczył dla ekipy Bartosza Grzelaka.
MATEUSZ KLICH Z DYSTANSU!
Ależ otwarcie ekstraklasowej soboty
Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/hHHlb82d9B
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 16, 2026
Tyle tylko, że niedługo po strzelonym golu goście kompletnie przygaśli. A Motor, nieco zagubiony w pierwszych minutach, zaczął przejmować inicjatywę i tworzyć sobie naprawdę dogodne okazje. Przy pierwszej do bramki zabrakło bardzo niewiele – po świetnym podaniu od Sampera na pustą bramkę uderzał Ndiaye, ale w ostatniej chwili piłkę na słupek zbił Sutalo. Chwilę później setkę miał Stolarski (świetnie dograł Rodrigues), ale strzał głową obrońcy zablokował jego kolega z drużyny, Bradly van Hoeven.
Udało się gospodarzom przy trzeciej próbie, za pomocą tej samej broni, która okazała się kluczowa w poprzednim meczu z Wisłą Płock – po stałym fragmencie gry. Największe pretensje o stratę gola goście mogą mieć jednak do siebie, bo Madejski pewnie poradziłby sobie z dośrodkowaniem Wolskiego zanim trafiłoby ono do Czubaka, ale przeszkodził mu Sutalo.
Wyścig o koronę króla strzelców trwa! Karol Czubak wyrównuje w starciu z Cracovią!
Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/vTRKuzruPo
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 16, 2026
Gościom natomiast z gry niewiele się kleiło, ale przy dośrodkowaniu ze stojącej piłki też potrafili stworzyć spore zagrożenie – świetnie dorzucił piłkę Klich, celnie uderzył Perković, ale jeszcze lepiej wybronił strzał Tratnik.
Po przerwie obraz gry niespecjalnie się zmienił, Cracovia ciągle nie wyglądała, jakby miała jakikolwiek pomysł na sforsowanie obrony Motoru. Moment zwrotny nastąpił, gdy Bartosz Grzelak zdecydował się na podwójną zmianę. Za bezproduktywnego Zahiroleslama i zgaszonego po niezłym początku Sansa na boisko weszli Charpentier i Kameri, i całkowicie odmienili oblicze Pasów.
Bardzo szybko przyniosło to efekt. Kameri rozpoczął akcję podaniem na skrzydło do Karola Knapa, ten posłał kapitalną wrzutkę w pole karne. Tam piłkę wzdłuż bramki zagrał Charpentier, a Al Ammari głową pewnie wpakował ja do siatki.
Cracovia znów prowadzi! Amir Al-Ammari wykończył akcję gości!
Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/pSdkmzMdyG
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 16, 2026
Francuz swoje świetne wejście potwierdził jeszcze golem na 3:1. Motor zresztą sam podarował tę bramkę gościom. Matthys chciał oddalić zagrożenie z pola karnego, a zagrał wprost do Hasicia, który wystawił piłkę Charpentierowi. Ten w sytuacji sam na sam z Madejskim dopełnił formalności.
I kiedy wydawało się, że już nic złego Pasom nie może się stać, że utrzymanie jest kwestią minut… To wszystko wymknęło im się z rąk. Najpierw tuż przed zakończeniem podstawowego czasu trafił Czubak (znów głową, niesamowity jest pod tym względem ten 26-latek), a już w doliczonym czasie gry punkt dla gospodarzy uratował Kacper Karasek. Wprowadzony z ławki piłkarz wykończył akcję z powietrza tak, że wspominany już Czubak by się tego nie powstydził.
Nie mieści się w głowie, jak mogła to Cracovia wypuścić.
CO ZA KOŃCÓWKA!
Gdy Charpentier trafiał na 3:1 wydawało się, że jest po meczu, ale Czubak i Karasek zdołali wyrównać!
Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/ti1IyCr0NM
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 16, 2026
Nic lepszego na podsumowanie występu Pasów napisać się nie da – goście mieli już wygraną w kieszeni, moglibyśmy napisać o przełamaniu i najlepszym meczu krakowskiej ekipy od dawna, a tak możemy docenić tylko kilka momentów. Koniec końców to wszystko i tak niknie w cieniu tej – tak to należy określić – kompromitacji z końcówki.
A Motor wypada docenić – miał lepszą sytuację niż Cracovia, praktycznie pewne utrzymanie, a i tak był w stanie wykrzesać z siebie motywację, by godnie pożegnać się z własną publicznością. Zagrał do końca, wyszarpał punkt i dał najlepszy argument za tym, że na pozostanie w Ekstraklasie sobie po prostu zasłużył.
5
Zmiany:
Legenda
Żółta kartka
Czerwona kartka
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
Ocena meczowa
Plus meczu
Minus meczu
Zawodnik zmieniony
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Cracovia już miała utrzymanie. Ale uznała, że go nie chce pochodzi z serwisu weszlo.com.


Oglądaj w CANAL+: 
