Wisło, miło znów cię widzieć! Cztery lata poza elitą polską polskiej piłki to naprawdę dużo i już wystarczy. Twoje miejsce jest w Ekstraklasie, dlatego cieszymy się, że w nowym sezonie w końcu tam cię zobaczymy.
Potwierdziły się słowa tych, którzy mówili, że Wisła nie potrafi wygrywać baraży i jeśli ma awansować, to bezpośrednio. Tak właśnie stało się teraz.
Miejsce Wisły Kraków jest w Ekstraklasie [KOMENTARZ]
Biała Gwiazda niemal od początku nadawał ton rozgrywkom i uniknęła większych kryzysów. Najgorszym okresem była passa czterech meczów bez zwycięstwa na początku wiosny (trzy remisy i na koniec oddane walkowerem spotkanie ze Śląskiem), ale drużyna sprawnie wyszła z dołka. W tym roku podopieczni Mariusza Jopa sportowo nie przegrali ani razu. Często remisowali, to prawda, jednak sytuacja nigdy nie wymknęła się spod kontroli.
Każdy ma szansę wywalczyć promocję do Ekstraklasy i w niej rywalizować. Nikomu tego prawa nie odbieramy. Trudno jednak ukrywać, że najbardziej pożądane są awanse właśnie takich marek jak Wisła Kraków. Klubów z wielką historią, potężnym zapleczem kibicowskim, dużą medialnością i wielkimi możliwościami. Bez takich firm jak Wisła Ekstraklasa, nawet przy całym swoim rozwoju w ostatnim czasie, jest uboższa. Po prostu.
I nie ma wątpliwości, że Wisła od początku będzie chciała być w tym towarzystwie kimś więcej niż tylko powoli oswajającym się z otoczeniem beniaminkiem. Może europejskie puchary nie od razu będą głośno wypowiedzianym celem, ale na pewno ambicje Jarosława Królewskiego i spółki od pierwszego meczu będą wysokie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Potrzebne będą wydatne wzmocnienia i przy Reymonta zapewne zdają sobie z tego sprawę. Niektórzy z zasłużonych zawodników muszą zostać pożegnani, rozwój wymaga takich ofiar. To, co wystarczyło na zdominowanie Betclic 1. Ligi raczej nie wystarczy nawet do spokojnego utrzymania w Ekstraklasie. Teorie, że Wiśle na wyższym szczeblu będzie się grało łatwiej można włożyć między bajki. Nie. Napastnicy rywali będą groźniejsi, obrońcy lepiej kryjący, a intensywność i fizyczność gry jeszcze wzrosną. Już wielu beniaminków boleśnie się o tym przekonało.
Prezes Wisły dopiero co stwierdził w dyskusji na portalu X, że Wisła do 2030 roku będzie w Lidze Mistrzów. Na dziś to fantastyka, ale kto wie. Pięć lat w piłce to wieczność, w tym czasie można zmienić swoje położenie o 180 stopni – na lepsze lub gorsze. Grunt, że do Ekstraklasy wraca zdrowa Wisła, bez tej kibolskiej narośli, która niszczyła klub w poprzedniej dekadzie.
W takich okolicznościach trudno nie życzyć też utrzymania Cracovii, żebyśmy w przyszłym sezonie zobaczyli derby Krakowa. Ale to już zmartwienie ludzi po drugiej stronie Błoń.
CZYTAJ WIĘCEJ O BETCLIC 1. LIDZE:
- Rycerze Wiosny naprawdę nimi są! Na Piaseckim do awansu
- Hit! Śląsk ogłosił przedłużenie kontraktu na gorszych warunkach
- Wieczysta to kryzysowa narzeczona. Co ją czeka? [PATOLIGA]
Fot. Newspix
Artykuł Witamy z powrotem. Wisła wróciła tam, gdzie jest jej miejsce pochodzi z serwisu weszlo.com.