Widmo braku gry w Europie na tyle przeraziło Raków Częstochowa, że klub zmienił trenera po ledwie kilku miesiącach pracy. Łukasz Tomczyk został zwolniony nagle, bo na szczycie zapadła decyzja, że trzeba ratować sezon i zapewnić sobie miejsce w pucharach.
Przepustką do nich miał być dla Rakowa Częstochowa Puchar Polski, lecz Górnik Zabrze okazał się lepszy w finale rozgrywek. Co prawda furtka poprzez Ekstraklasę wciąż pozostaje otwarta, ale właściciel klubu, Michał Świerczewski, uznał, że to za mało i potrzeba absolutnej pewności, że Raków zapewni sobie grę w Europie. Jego zdaniem trener Łukasz Tomczyk takiej nie gwarantował.
Ekstraklasa. Raków Częstochowa zwolnił Łukasza Tomczyka. To decyzja właściciela klubu
To, że o zwolnieniu Łukasza Tomczyka samodzielnie zdecydował właściciel Rakowa Częstochowa, nikogo specjalnie nie zaskakuje. Takie prawo Michała Świerczewskiego, który często przecież podejmował kluczowe decyzje samodzielnie bądź z naprawdę wąskim gronem zaufanych. Podkreślamy to dlatego, żeby pokazać, jak dużą niespodzianką było rozstanie z Tomczykiem. Bo było. Nawet bezpośrednio po finale Pucharu Polski niewiele na to wskazywało, ludzie z Rakowa dementowali tego typu plotki.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Co więcej – takie same wieści docierały do samego szkoleniowca oraz jego otoczenia. Wszyscy byli przekonani, że przegrany finał to tylko i aż tyle. Do ostatnich chwil niewiele osób wiedziało, że klamka zapadła i szykuje się zmiana. Wieczorna wiadomość o rozstaniu z trenerem zaskoczyła też samych piłkarzy, którzy dowiedzieli się o wszystkim na chwilę przed oficjalnym komunikatem klubu. W nim wyczytamy, że:
„Decyzja została podjęta po szerszej analizie sytuacji sportowej pierwszej drużyny i nie wynika wyłącznie z rezultatu finału STS Pucharu Polski. Klub uznał, że w kolejnym etapie potrzebny jest nowy impuls oraz inne spojrzenie na dalszy rozwój zespołu”.
Natomiast faktem jest, że przed finałem rozgrywek nikt (może poza samym Michałem Świerczewskim) o tym nie myślał. Dowodem są przecież wypowiedzi działaczy Rakowa Częstochowa, którzy w licznych rozmówkach i wywiadach wypowiadali się w takim tonie, jakby wyniki nie były większym problemem; jakby w klubie panowała wiara w to, że proces zmian wymaga czasu oraz cierpliwości. „Nie czas na podsumowania, jesteśmy z trenerem”… Szybko jednak okazało się, że walka o wynik na koniec sezonu to absolutny priorytet i nie można dopuścić do sytuacji, w której pucharów nie będzie.
Z komunikatu Rakowa Częstochowa wynika, że lada moment poznamy nazwisko następcy Łukasza Tomczyka, ale na ten moment jest ono pilnie strzeżone i zapewne zna je tylko Michał Świerczewski. Temat ma być jednak praktycznie dogadany.
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Powiało optymizmem w sprawie Gholizadeha. Zdąży na mundial?
- Górnik w Lidze Europy. Potężne schody przed Zabrzanami
- Ekstraklasa stawia na jakość transmisji. Zmiany na stadionach
SZYMON JANCZYK
fot. FotoPyK
Artykuł Szok w Rakowie. Nagła zmiana trenera – to dlatego stracił pracę! pochodzi z serwisu weszlo.com.