03.05.2026

Niska cena wysokiej wygranej. Pogoń niespecjalnie się spociła

Wisła Płock w swoim najlepszym wydaniu jest jaka jest – fajerwerków nie gwarantuje, raczej się broni, strzela mało, rzadko, czeka na ruch rywala. Ale że ten rywal do ruchu zbierał się praktycznie całą pierwszą połowę, to naprawdę dało się za tę bardziej zdeterminowaną stronę uznać właśnie Nafciarzy. Przynajmniej początkowo. Do czasu aż padł gol… dla Pogoni.

Dwa razy próbował Nowak. Groźnie wyglądała akcja napędzona przez Gallapeniego, po której prawie padła bramka samobójcza. Wszystko to jednak para w gwizdek – korzyści Płocczanie nie mieli z tego żadnych, a wkrótce mieli mieć problemy, bo Portowcy postanowili się przebudzić.

Pod koniec pierwszej połowy zaczęli nieśmiało zaglądać w pole karne Leszczyńskiego, aż w końcu weszli w jego „piątkę” i tam już nie dało się ich zatrzymać.

Pogoń – Wisła 3:0. Gospodarze mieli swój sprytny sposób

Piłkę do siatki wcisnął Cuić, ale widać było wyraźnie, że to głównie zasługa pomysłu na rozegranie stałego fragmentu gry, a nie wielkiego kunsztu napastnika Pogoni. Już wcześniej podopieczni Thomasa Thomasberga próbowali takiego zagrania – z rzutu rożnego bili mocno w zagęszczone pole bramkowe i liczyli na problemy Leszczyńskiego.

Raz bramkarzowi Wisły udało się jakoś przedrzeć do piłki i skutecznie piąstkować. Przy golu został już jednak skutecznie wyblokowany i mógł tylko rzucić się bezradnie w okolicy piłki. Nie do niej, nie przy niej, raczej byle gdzie. Do problemów dołożył się jeszcze Kamiński, którego za swoimi plecami utrzymał jakoś Cuić, przez co cała akcja zakończyła się trafieniem tego ostatniego.

Chwilę później mogło być nawet 2:0, ale Leszczyński miał sporo szczęścia i choć nastrzelił Cuicia, to piłka nie wturlała się do jego bramki, przetaczając się obok słupka. Gol do szatni już jednak jeden padł, położenie Nafciarzy i tak nie było po pierwszej połowie najlepsze.

Wisła jeszcze powalczyła, ale…

Później też się specjalnie nie zmieniło, ale ekipa Mariusza Misiury próbowała i chęci nie powinno się jej odmawiać. Trener Płocczan całkiem szybko po zmianie stron wprowadził na murawę trzech nowych piłkarzy. Sekulski, Pacheco i Lecoeuche mieli odmienić oblicze gości i przynajmniej ci dwaj ostatni spróbowali wpłynąć na wynik meczu. Hiszpan mocnym strzałem sprawdził czujność Cojocaru, Francuz niezłą wrzutką dał nawet Wiśle szansę na gola, lecz sędziowie dopatrzyli się gdzieś faulu w ataku.

Swoją drogą – czy był tam faul? Powtórki nie rozwiały naszych wątpliwości, ale Łukasz Kuźma był wyjątkowo pewny swego, odgwizdując przewinienie.

Z równą pewnością wskazał na środek boiska, gdy z tych wszystkich starań Wisły urodził się… kolejny gol dla Pogoni, równie zresztą dziwny, co pierwsze trafienie tego spotkania. Po dalekim wrzucie z autu piłka została wybita przed pole karne, ale tam czekał na nią Mukairu, który postanowił dać akcji drugie życie. Głową skierował futbolówkę z powrotem w pole karne Płocczan, a tam popis dał wprowadzony chwilę wcześniej Djalo.

Pomocnik Wisły robił pajacyki, zamiast wybić piłkę i efekt był taki, że ta przecisnęła się pod jego nogami, odbiła od jego tyłka i spadła na nogę mającego dziś instynkt strzelca wyborowego Cuicia. To też sztuka, żeby znaleźć się zawsze w odpowiednim miejscu i o odpowiednim czasie, prawda?

Na finał dostaliśmy jeszcze rajd Aliego, który ustalił wynik meczu przy całkowitej bierności rywali. Ani go nie gonili, ani nie atakowali, strzelił też z całkiem ostrego kąta. No wpadło to tak zupełnie, ale to zupełnie od niechcenia.

Tak jak i od niechcenia wygrała Pogoń, która nie napociła się zbytnio, a wyglądała całkiem pewnie i osiągnęła świetny wynik. Pomogły jej dwa stałe fragmenty, odrobina szczęścia i spryt Cuicia – wszystko to złożyło się na awans Portowców na, uwaga, ósmą lokatę w ligowej tabeli. Z zapasem pięciu punktów nad strefą spadkową, od której teraz dzieli drużynę ze Szczecina dokładnie tyle samo, co od miejsca premiowanego grą w pucharach. Taka to ta nasza liga – ciekawa, nieprzewidywalna, jedyna w swoim rodzaju.

Ekstraklasa


31. Kolejka

Pogoń Szczecin

3
0
Zakończone

Wisła Płock

6
Cojocaru
5
Borges
6
Szalai
5
Lončar
4
Wahlqvist
5
Mukairu
5
Acosta
5
Ulvestad
5
Agger
7 +
Cuic
2
4
Lawa
Łukasz Kuźma
4

Zmiany:

icon-swap
Dimitrios Keramitsis
5
Linus Wahlqvist
icon-swap
Jacek Czaplinski
5
Natan Lawa
1
icon-swap
Hussein Ali
Danijel Lončar
yellow-card
icon-swap
Benjamin Mendy
Paul Mukairu
icon-swap
Leonardo Koutris
Mads Agger

Legenda

yellow-card

Żółta kartka

red-card

Czerwona kartka

yellow-card
red-card

Dwie żółte / czerwona kartka

Zdobyte gole

Gole samobójcze

Asysty

Asysty drugiego stopnia

5.0

Ocena meczowa

+

Plus meczu

Minus meczu

swap

Zawodnik zmieniony

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. Newspix

Artykuł Niska cena wysokiej wygranej. Pogoń niespecjalnie się spociła pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl