Ileż rzeczy mogliśmy przypisać Bruk-Betowi w trakcie tego sezonu… No w sumie niewiele. Świetnie grał z Jagiellonią, pokonał Legię, Górnik, miał parę lepszych spotkań, ale bez wygranej i cóż, ta wyliczanka nie może trwać dużo dłużej. I powoli się trzeba żegnać, a Wisła Płock nie miała dla Słoników bombonierki na do widzenia, tylko solidny oklep.
Pierwsza połowa była bardzo w stylu Bruk-Betu. Za parę akcji należało gospodarzom bić brawo, Leszczyński kilka piłek musiał odbić, ba, przy jednej sytuacji interweniować musiał dwukrotnie. Oglądało się to więc całkiem sympatycznie, jakby beniaminek nie był jeszcze pogodzony ze spadkiem. I co…? I bum.
Piękna wrzutka Kuna do Nowaka, ten dostawia głowę i jest 0:1.
A potem bum po raz drugi. Jeszcze Bruk-Bet nie zdążył się otrząsnąć, a Chovan znów musiał wyciągać piłkę z siatki. Trudno powiedzieć, co chciał zrobić Pacheco, to znaczy czy chciał strzelać, czy podawać, a jeśli podawać, to czy faktycznie do Rogelja, ale wyszło fantastycznie. Uderzenie Słoweńca też było bardzo precyzyjnie i mieliśmy już 0:2.
Wszystko na przestrzeni dwóch minut. Bruk-Bet jest niezwykle kruchy mentalnie. Potrafi szybko tracić bramki po sobie, potrafi też łatwo wypuszczać prowadzenie. Nie jest to pewna siebie drużyna, która od 1. do 90. minuty gra o swoje. Nie, to są wiecznie fale, sinusoida, ekipa na dobrą pogodę. A jak słońce zajdzie – no to jest problem.
Sześć celnych strzałów mieli gospodarze przed przerwą. Wisła Płock tylko trzy. Ale to tylko didaskalia względem wyniku, choć bardzo znaczące.
Po przerwie Bruk-Betowi mimo honorowego gola trudno się było podnieść, swój mecz na spokoju grali już Nafciarze. Dołożyli jeszcze trzeciego gola, znów głową – tym razem Niarchos, bardzo mocno i celnie – a potem dowieźli trzy punkty do końca. To był dla nich miły i zaskakująco spokojny występ.
No i trzymają się Nafciarze czuba tabeli, nikt nie powinien być zdziwiony, jeśli ostatecznie zameldują się w europejskich pucharach. Solidna defensywa plus skuteczność – w tym sezonie wiele więcej po tę przepustkę nie trzeba robić.
5
Zmiany:
Legenda
Żółta kartka
Czerwona kartka
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
Ocena meczowa
Plus meczu
Minus meczu
Zawodnik zmieniony
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Prezes potwierdził. Arka wkrótce ogłosi nowego piłkarza
- Banasik opowiedział o zmianach w Arce. „Mogę natchnąć zespół”
- Frederiksen wyjaśnił zamieszanie. „Na bramce stanąłby Gumny lub Agnero”
Fot. Newspix
Artykuł Bruk-Bet zjeżdża do bazy. Wisła Płock nie miała litości pochodzi z serwisu weszlo.com.