W środę, ostatni dzień zimowego okienka transferowego w Ekstraklasie, oficjalnie potwierdzono transfer Steve’a Kapuadiego z Legii Warszawa do Widzewa Łódź. Odejście obrońcy skomentował dyrektor sportowy stołecznego klubu, Michał Żewłakow.
Przejście Kapuadiego do Widzewa to nieco nieoczekiwany finał sagi transferowej z jego udziałem. Wydawało się, że piłkarz był już o krok od transferu do Serie A, ale temat wysypał się na finiszu okienka we Włoszech.
Michał Żewłakow: Dało się wyczuć, że Kapuadi przejawiał chęć zmiany klubu
Dyrektor sportowy Legii, Michał Żewłakow, przyznał, że obrońca od pewnego czasu mocno liczył na odejście.
– Pierwsza oferta, która przyszła z Włoch, z Cremonese za Steve’a… Ten deal nie doszedł do skutku. Mam wrażenie, że to też troszkę na niego wpłynęło. Dało się wyczuć od jakiegoś czasu, że przejawiał chęć zmiany klubu. Oferta, którą przedstawił nam Widzew wydaje mi się finansowo korzystna dla nas jako klubu. Podejrzewam, że jest też korzystna finansowo dla piłkarza, stąd taka decyzja – wyjaśnił Żewłakow w rozmowie z klubowymi mediami.
Według informacji przekazanych przez Tomasza Włodarczyka, cena za Kapuadiego wyniosła 2 mln euro i kolejny milion w bonusach. Legia będzie musiała się jednak podzielić zyskiem z Wisłą Płock, która miała zagwarantowany procent od transferu obrońcy. Mowa o kwocie 450 tys. euro. Dyrektor sportowy Legii twierdzi, że sprzedaż obrońcy poprawi sytuację finansową klubu.
– Kiedy popatrzymy na rezultaty drużyny z pierwszej rundy tego sezonu, w pewnych aspektach nie osiągnęliśmy celu. Co za tym idzie, finansowe sprawy nie zostały dowiezione do takiego poziomu, jak zostało to ustalone w budżecie. Ten transfer jest pewnego rodzaju stabilizacją finansową – mówił były piłkarz.
Pozostaje jeszcze aspekt sportowy – Legia straciła bowiem zawodnika, który uchodził za jednego z podstawowych środkowych obrońców. Zdaniem Michała Żewłakowa kluczowe jest jednak, aby w drużynie występowali zawodnicy, którzy są na tym w stu procentach skupieni.
– Pewnie znajdą się tacy, którzy powiedzą, że ograniczy to wybór trenera i będzie to prawda. Natomiast wierzę, że trener Papszun z piłkarzami, którzy zostali, może skorzystać z pewnych wariantów. Ostateczne słowo będzie należeć do niego, natomiast chciałbym, by trener mógł wybierać spośród piłkarzy, którzy są skoncentrowani na walce o punkty dla Legii – stwierdził dyrektor Wojskowych.
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Mrozek: Mistrzostwo czy Liga Konferencji? Wybrałbym Europę
- Oficjalnie: Widzew sfinalizował hit transferowy! Pobił rekord ligi
- Kolejny Gruzin opuścił Ekstraklasę. Tym razem ten z Wisły Płock
Fot. Newspix
Artykuł Żewłakow skomentował transfer Kapuadiego. „Stabilizacja finansowa” pochodzi z serwisu weszlo.com.