Robert Dobrzycki wydaje grube pieniądze na transfery do Widzewa Łódź. Było tak latem, tak samo jest i zimą. Najnowszym wzmocnieniem drużyny prowadzonej przez Igora Jovićevicia jest Bartłomiej Drągowski, który wrócił do Polski po prawie 10 latach. Czy zapewni on stabilizację w bramce łódzkiej drużyny? Taką nadzieję ma jej wicekapitan, Mateusz Żyro, który w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” wysoko ocenia umiejętności nowego golkipera.
Niedawno porównywaliśmy, ile na swoje kluby wydali Robert Dobrzycki i Alex Haditaghi. Wynika z tego, że właściciel Widzewa przeznaczył na transfery już ponad 60 mln złotych. Do najdroższych transferów Widzewa zaliczają się: Osman Bukari za 5,5 miliony euro, Andi Zeqiri za dwa miliony, a także Mariusz Fornalczyk, Stelios Andreou czy Bartłomiej Drągowski, za których trzeba było zapłacić co najmniej milion euro.
Haditaghi wydał na spłatę długów więcej, niż Dobrzycki na transfery
Mateusz Żyro chwali Drągowskiego i oczekuje stabilizacji w bramce Widzewa
Mimo wielu drogich wzmocnień Widzew prezentuje się bardzo słabo. Po rundzie jesiennej zajmuje dopiero 15. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy, a przed przezimowaniem w strefie spadkowej uratowało go zwycięstwo nad GieKSą na początku sezonu. Katowiczanie zakończyli rok z taką samą liczbą punktów. Duże problemy łodzianie mieli z obsadą bramki. Sezon między słupkami rozpoczynał Rafał Gikiewicz, a w letnim okienku sprowadzono jeszcze Maciej Kikolskiego i Veljko Ilicia. Każdy z bramkarzy w pewnych momentach jednak zawodził.
Brak stabilizacji w bramce odbijał się na całej drużynie, a zwłaszcza na obrońcach. W rozmowie z Przeglądem Sportowym opowiadał o tym Mateusz Żyro.
– W klubie dochodzi ostatnio do wielu zmian, ale odkąd jestem w Widzewie, przewinęło się przez zespół wielu zawodników, w tym właśnie bramkarzy. Ostatnio rozmawiałem z naszym kitmanem Kacprem Pipczyńskim i wymieniliśmy, z iloma bramkarzami przyszło mi grać w Widzewie – mówił wicekapitan Widzewa.
– Z czego to wynika, że było ich tak wielu? Trudno mi to oceniać, bo każdy przypadek był inny. Z mojej perspektywy jako obrońcy ma to znaczenie, bo wiadomo, że im bardziej jestem z kimś zgrany, tym lepiej powinna wyglądać nasza współpraca. Każdego trzeba nauczyć się na nowo i to wymaga trochę czasu. Ale obecnie znajdujemy się w dobrym momencie, aby to robić. W końcu rozmawiamy podczas przygotowań do rundy. Wierzę w to, że wszyscy odpowiednio ten czas przepracujemy do pierwszego spotkania na wiosnę.
Wraca do Polski, ale najpierw Turcja
Szczegóły: https://t.co/Sxwa9Xr0kO pic.twitter.com/t1YI77YBff
— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) January 12, 2026
Widzew zdecydował się na wzmocnienie na pozycji bramkarza, stąd kolejny duży transfer. Czwartym już bramkarzem łodzian w tym sezonie został wspomniany Bartłomiej Drągowski. To duży ruch, jest on przecież reprezentantem Polski, który wciąż otrzymuje regularne powołania, a ostatnio zagrał nawet w meczu eliminacji do mistrzostw świata z Maltą. Jak nowego kolegę z drużyny ocenia Żyro?
– Myślę, że Bartek nie będzie miał kłopotów z aklimatyzacją. Jest Polakiem, pamięta Ekstraklasę, wraca z wielkim doświadczeniem międzynarodowym i jest osobą bardzo kontaktową. Jak to się mówi kolokwialnie, na linii jest „kocurem”. Pierwsze wrażenie ze wspólnych treningów jest bardzo pozytywne – ocenił 27-latek. – Mimo że Bartek ostatnio nie grał regularnie, to jest w dobrej dyspozycji. Widać, że pozostawał w bardzo dobrym treningu. Rozmawiałem z nim i mówił, że w Grecji przerwa świąteczna trwała tylko pięć dni, dlatego nie ma mowy o jakimś „zardzewieniu” – dodał obrońca.
Podopieczni Igora Jovićevicia o godzinie 13:00 zagrają sparing z węgierskim Paksi FC. Dla Drągowskiego będzie to okazja do debiutu między słupkami Widzewa. Mecz odbędzie się w nietypowym formacie. Obie drużyny zagrają dwie tercje po 45 minut, a przedzieli je tercja 30-minutowa. Spotkanie potrwa więc 120 minut.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Lech pozbywa się niechcianego zawodnika
- Motor tworzy dział skautingu. Oto kulisy
- Pomocnik Lechii: Bobcek nie ma ciśnienia na transfer
Fot. Newspix.pl
Artykuł Zawodnik Widzewa o Drągowskim: „Jest kocurem” pochodzi z serwisu weszlo.com.
