10.04.2026

Trener Jacek Magiera i jego świadectwo wiary

10 kwietnia o poranku całą piłkarską Polskę zaskoczyła wieść o śmierci asystenta trenera reprezentacji Polski Jacka Magiery. Środowisko futbolowe wspomina go przede wszystkim jako wspaniałego człowieka, a także świetnego psychologa, który cieszył się ogromnym szacunkiem. Trener był też osobą wierzącą i podczas ubiegłorocznych obchodów Bożego Ciała, wraz z małżonką wygłosił swoje świadectwo wiary. To dobry moment, aby w pędzącej rzeczywistości zatrzymać się na parę chwil i uświadomić sobie kruchość życia ludzkiego. Życia, w którym raz na jakiś czas dochodzi do cudów.

Jacek Magiera wspomniał w Siedlcach między innymi o błyskawicznym rozwiązaniu jego rozterki przez Boga. Odpowiedź na swoje wątpliwości otrzymał w pobliżu muralu Diego Maradony.

Świadectwo wiary Jacka Magiery. O ojcu Pio, książce w prezencie i zaskakującym telefonie

Oto świadectwo wiary, które Jacek Magiera wygłosił w 2025 roku podczas Bożego Ciała w Siedlcach.

– Z księdzem Tomkiem rozmawialiśmy przez prawie cały dzień. Staraliśmy się poznać (…) Na do widzenia rzucił takie zdanie „Do zobaczenia w Siedlcach”. Ja na to: „Co? Jakich Siedlcach?” Myślę sobie: „Pogoń bodaj na poziomie drugiej ligi. Siedlce mają Artura Boruca, braci Mroczków”. Myślę: „O co tutaj chodzi?” No i parę dni temu dzwoni do mojej żony Madzi i mówi: „W Boże Ciało jest taki piękny Wieczór Chwały i chciałbym, abyście dali swoje świadectwo”.

– Naszym hasłem jest „Człowiek planuje, Pan Bóg się śmieje”. Wydarzyło się tyle rzeczy, które chcieliśmy zaplanować, a wydarzyło się tyle, że na pewno nam to Pan Bóg przygotował. Poznaliśmy się w 1999 roku na stadionie Legii Warszawa. Ja byłem 21-letnim zawodnikiem Legii, a Madzia przyszła z bratem, który zbierał autografy. Gdyby mi ktoś wtedy powiedział, że Madzia będzie moją żoną, to uczciwie powiedziałbym, że nie, nie miałbym nic.

– Poznaliśmy się w 1999, a wzięliśmy ślub w 2011 roku. Byliśmy kolegami. Spotykaliśmy się raz na jakiś czas, na kawę, na herbatę. Czasem Madzia dzwoniła bardziej do mnie niż ja do niej. Mijały kolejne laty i tak dalej. W pewnym momencie usłyszałem w głowie „zadzwoń do Madzi”. W słuchawce usłyszałem „Nie ma takiego numeru”. W głowie różne myśli i tak mijały dni. Byłem wtedy drugim trenerem Legii. Miałem na mecz dojechać pociągiem. Na Dworcu Centralnym po bilety zobaczyłem wielki tłum ludzi. Wyszedłem z dworca, pomyślałem, że mogę kupić bilet u konduktora (…) Na stacji Sosnowiec, czyli przed samym Chorzowem, usłyszałem głos kibiców Legii. I w tym wagonie do przedziału wchodzi późniejszy szwagier, Piotr.

– Pytanie czy w życiu są przypadki czy cuda? My zaufaliśmy życie Bogu. Nie zawsze to rozumiemy, co się dzieje w naszym życiu i chcemy to robić. Trzeba bardzo uważać na myśli, bo wpływają na nasze słowa, na to, co mówimy. Te czyny stają się naszymi nawykami. To, co bardzo cenne w życiu to czas. Jeśli na czymś ci zależy, to o to dbaj. Nie musieliśmy tu przyjechać, ale chcieliśmy. Wiemy, że tego potrzebujemy jako ludzie. Nigdy już nie będzie „wczoraj”. Wpływ mamy na to, co będzie dziś, co zrobimy jutro i jakie jutro chcemy.

– Dziś mam 48 lat, niedługo będę miał 50. Mężczyzna, który patrzy na świat jako 50-latek tak samo jak wtedy, gdy miał 20 lat, stracił 30 lat swojego życia. I to jest prawda – na wiele rzeczy patrzę inaczej. Piąte przykazanie – nie zabijaj, po latach doświadczeń traktuję je inaczej. To przykazanie mówi, że zabić można na każdym kroku. Słowem, decyzją. Zabić można też talent lenistwem, używkami. Wiemy, jak wygląda świat.

– Pamiętam jak denerwowałem się, gdy syn Janek, który miał wtedy trzy lata, nic nie mówił, gdy odmawialiśmy Ojcze Nasz. Mówiłem sobie „Tyle razy to mówimy, a on nic nie mówi”. Już, teraz, tak mamy. Minęło pół roku, szedłem korytarzem, a Janek z kimś gadał. A on klęczał, ustawił sobie postaci z klocków lego i uczył je Ojcze Nasz. Każdy ma swoją prędkość.

– Trzy lata temu potrzebowałem pomocy w przeprowadzce, ktoś mi odmówił. Stwierdziłem, że zrobię to samo. Gdy zacząłem się rozpakowywać przed osiedlem, podszedł do mnie Filip, miał 20 lat. Pomógł mi, minęło 20 min pracy, pogadaliśmy trochę, chciałem mu zapłacić ze sto czy dwieście złotych. Wyjął książkę z plecaka i powiedział, że czuł, że musi ją mi dać. To była książka o ojcu Pio. To był czerwiec, zacząłem ją czytać. Postanowiłem z żoną, że pojedziemy do San Giovanni Rotondo. Finalnie nie pojechaliśmy tam w październiku. Ani w listopadzie, grudniu, styczniu, ani lutym.

– W marcu miałem dogadany klub, do którego miałem wrócić, więc udało się na szybko ogarnąć wyjazd. Miałem wątpliwości, czy tę pracę podejmować. Lubię takie wyjazdy łączyć ze sportem, wtedy Napoli, które zdobyło mistrzostwo Włoch grało z Weroną. Grali dwaj Polacy – Piotr Zieliński i Bartosz Bereszyński. Pojechaliśmy do ojca Pio, obejrzeliśmy też ten mecz, a kolejne dwa dni poświęciliśmy na zwiedzanie Neapolu i Pompeje.

Dowiedziałem się przy okazji czytania o ojcu Pio także o ojcu Dolindo [Dolindo Ruotolo – przyp. MZ]. Poszliśmy do jego grobu [w Kościele Świętego Józefa dei Vecchi w Neapolu – MZ], lało jak z cebra. Pogoda robiła wszystko, byśmy tam nie trafili. Okazało się, że kościół był zamknięty. Przebraliśmy się i w pięknym słońcu poszliśmy tam następnego dnia.

Wypowiedziałem w ciszy trzykrotnie słowa do tego grobu – „Jezu, Ty się tym zajmij”. Miałem rozterkę, czy iść do klubu czy nie. Kontrakt prawie był podpisany. Wpisałem się do księgi pamiątkowej 17 kwietnia 2022 [tu nastąpiła drobna pomyłka, Napoli było mistrzem w 2023 roku – MZ]. Miałem ogromne wątpliwości. Wychodząc z kościoła, za około godzinę, przy muralu Maradony otrzymałem telefon i trzy dni później byłem już w pracy w innym miejscu. Po podpisaniu umowy, w miejscu, w którym byłem, w następnym sezonie na jego koniec byłem wicemistrzem Polski. Bądźmy odważni, odwagi, Amen.

Jacek Magiera wiosną 2023 roku podpisał umowę ze Śląskiem Wrocław, a rok później doprowadził zespół z Dolnego Śląska do wicemistrzostwa Polski.

Całość świadectwa Jacka Magiery w materiale poniżej.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. screen YouTube/ Faro TV

Artykuł Trener Jacek Magiera i jego świadectwo wiary pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl