Tęskniliśmy za derbami Krakowa! Mieliśmy w tym spotkaniu dosłownie wszystko – gole, brutalne faule, interwencje VAR, czerwoną kartkę i emocje do samego końca. Ostatecznie to Wisła przetrwała szalone ostatnie minuty i, przynajmniej do rewanżu przy Kałuży, rządzi w Krakowie!
Wisła? Cracovia? Nie. Marc Carbo rządzi(ł) w Krakowie
Gdyby nie Hiszpan, w pierwszej połowie zamarzlibyśmy przy Reymonta. Mieliśmy mnóstwo przerw – a to race po stronie gospodarzy, a to środki pirotechniczne odpalone przez kibiców gości, a to interwencja VAR, która też trochę potrwała… Do niej zaraz przejdziemy. Pójdźmy chronologicznie.
Pierwsze minuty dały nam nadzieję, że to będzie otwarty, dynamiczny mecz – zablokowany został Al-Ammari, główkował Grujcić, a rzut wolny z dogodnej pozycji spartolił Mateusz Klich.
Gol był kwestią czasu i faktycznie, już w dziewiątej minucie piłkę do siatki, z drobną pomocą zawodników Pasów, wpakował Carbo. Hiszpan, który zastąpił w piątkowy wieczór kontuzjowanego Jamesa Igbekeme, wprawił w ekstazę połowę Krakowa, a fani Wisły na chwilę zapomnieli o Nigeryjczyku.
WISŁA PROWADZI W DERBACH KRAKOWA!
Marc Carbó trafia dla Białej Gwiazdy!
Transmisja meczu: https://t.co/Khg2yEWhJW https://t.co/Ikvo5qg9ee
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) November 6, 2026
Tylko na chwilę, bowiem niecałe dziesięć minut później pomocnik uszczęśliwił drugą część stolicy Małopolski. Hiszpana z łatwością nawinął Kakabadze, a gracz Wisły ratował się później faulem, co skończyło się wskazaniem na wapno.
Choć dopiero po wspomnianej kilka zdań wcześniej interwencji VAR, bo początkowo Szymon Marciniak pokazał Gruzinowi „żółtko” za symulowanie.
Hasić, podobnie jak nasz eksportowy arbiter, wykonał swoje zadanie na raty. Intencję gwiazdy Cracovii wyczuł Łubik, ale na szczęście dla Bośniaka wypluł piłkę przed siebie, z czego gracz Pasów skrzętnie skorzystał.
GOL DLA WISŁY!
Marko Božić trafia na 2:1 w doliczonym czasie pierwszej połowy!
Transmisja meczu: https://t.co/Khg2yEVJUo https://t.co/ue0eA03tYE
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) November 6, 2026
Bozić bohaterem Świętej Wojny
I spotkanie nam trochę siadło, ale trudno za to winić zawodników. Nie jest łatwo złapać rytm, kiedy co chwilę kibice zadymiają boisko i trzeba przerwać grę na kilka minut. Łącznie sędziowie przedłużyli pierwszą połowę aż o dwanaście minut.
W drugiej z nich Biała Gwiazda wróciła na prowadzenie. Totalnie z niczego, bo akcji po trafieniu Hasicia było jak na lekarstwo. Gospodarzom pomógł najpierw Burlet, który stracił futbolówkę na własnej połowie, a następnie kolejne rykoszety, po których piłka trafiła pod nogi Bozicia. Skrzydłowy Wisły do tej pory rozgrywał mizerny mecz, ale po trafieniu na 2:1 wszystkie grzechy zostaną mu wybaczone.
GOL DLA WISŁY!
Marko Božić trafia na 2:1 w doliczonym czasie pierwszej połowy!
Transmisja meczu: https://t.co/Khg2yEVJUo https://t.co/ue0eA03tYE
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) November 6, 2026
Napędzona Wisła ruszyła za ciosem, a na przerwę powinna schodzić z dwubramkowym zapasem, ale tylko zawodnicy Pasów wiedzą, jakim cudem zdołali zablokować kolejne próby gospodarzy po kornerach.
Sędzia nakazał piłkarzom zejść do szatni i pauza była dla gości zbawienna. Co prawda piłkarze Pasów potrzebowali kilku chwil na rozruszanie się (wcześniej raczyli nas kuriozalnym nieporozumieniem po rzucie wolnym), ale potem potrafili zamknąć Wisłę nawet we własnej połowie.
Z pomocą gospodarzom przyszli kibice. Odpalili race w momencie, kiedy zaczęło robić się naprawdę gorąco. Może i brakowało dogodnych szans, bo takową miał jedynie Hasić (i ją zmarnował), ale z każdą kolejną minutą goście się rozkręcali. Tylko później musieli czekać, aż dym opadnie, przez co całe ich momentum minęło. Gościom nie pomogła także kolejna przerwa związana z urazem Grujcicia.
Wisła rządzi w Krakowie
Dopiero w końcówce znów pachniało golem dla którejkolwiek ze stron. Cracovia postawiła wszystko na jedną kartę i zostawiała z tyłu spore przestrzenie, jednak gospodarze nie potrafili tego wykorzystać. Goście z kolei coraz częściej starali się przedostać pod pole karne Białej Gwiazdy prostszymi środkami, a piłkę na wagę remisu zmarnował Traore, który główkował wprost w Łubika. Równie ważną interwencją w końcówce popisał się Guillemenot, który przyjął bombę z dystansu na głowę.
I cóż byłyby to za derby bez szarpaniny i czerwonej kartki? W samej końcówce chamskim zachowaniem popisał się Mateusz Klich, który kopnął w okolicę kolana Guillemenota, wracającego dopiero do pełni sił po kontuzji. Obrzydlistwo.
Finalnie Biała Gwiazda wyszarpała zwycięstwo, a po końcowym gwizdku rozległo się „Time to say goodbye” Andrei Bocellego.
4
Zmiany:
Legenda
Żółta kartka
Czerwona kartka
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
Ocena meczowa
Plus meczu
Minus meczu
Zawodnik zmieniony
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Święta Wojna miała wszystko, ale to Wisła rządzi w Krakowie! pochodzi z serwisu weszlo.com.
Marc Carbó trafia dla Białej Gwiazdy! 
Transmisja meczu: https://t.co/Khg2yEWhJW https://t.co/Ikvo5qg9ee


