22.01.2026

Sparing Legii na remis. Grad goli w pierwszej połowie

Legia Warszawa rozegrała już piąty sparing podczas trwającej przerwy między rundami. Tym razem zmierzyła się ze Spartą Praga, a spotkanie zakończyło się remisem. Wszystko, co najciekawsze działo się w pierwszej części meczu, w której padło aż sześć bramek!

Sparta to zdecydowanie najmocniejszy rywal, z jakim Legia mierzyła się podczas zimowych przygotowań. To aktualny wicelider ligi czeskiej i czwarta drużyna zakończonej już fazy ligowej Ligi Konferencji, do tego uczestnik minionej edycji Ligi Mistrzów.

Legia na remis ze Spartą Praga. Błąd nowego bramkarza

Marek Papszun posłał w bój jedenastkę w składzie: Hindrich – Leszczyński, Augustyniak, Kun – Chodyna, W. Urbański, Arreiol, Kovacik – Żewłakow, Colak, Krasniqi. Była ona więc podobna do tej, która wyszła na drugą połowę poprzedniego sparingu z Polissią Żytomierz czy wcześniejszego z Sigmą Ołomuniec. Tym razem Papszun mógł przetestować tego typu zestawienie personalne na przestrzeni całego spotkania, ponieważ na czwartek zaplanowano dwa sparingi ze Spartą.

Widać zatem, że w drużynie zarysowuje się pewna hierarchia, choć w kilku kwestiach Papszun ewidentnie wciąż szuka odpowiedzi. Tym razem szansę w wyjściowej jedenastce otrzymał 18-letni Samuel Kovacik, który do tej pory pojawiał się na boisku tylko w końcówkach spotkań.

Ekipa z Pragi zaliczyła mocne wejście w mecz. Już w siódmej minucie wyszła na prowadzenie za sprawą Petra Ziki, który w polu karnym łatwo zwiódł interweniującego wślizgiem Rafała Augustyniaka, a następnie wpakował piłkę do siatki. Cztery minuty później rywal Legii miał już nad nią dwie bramki przewagi, bo uderzeniem z prawej strony pola karnego w kierunku dalszego słupka pokonał Otto Hindricha Joao Grimaldo.

Legia wzięła się jednak za odrabianie strat i całkiem szybko dopięła swego. Najpierw w 14. minucie bramkę kontaktową strzelił Ermal Krasniqi – Kosowianin sfinalizował indywidualną akcję zejściem z lewej strony do środka i płaskim strzałem prawą nogą. Kilka minut później zespół Marka Papszuna wyrównał dzięki uderzeniu zza pola karnego autorstwa Jakuba Żewłakowa.

Jeszcze w pierwszej połowie za nieudaną interwencję przy pierwszym golu zrehabilitował się Augustyniak – gracz Legii umieścił w siatce piłkę zagraną z rzutu rożnego przez Kacpra Chodynę. Niedługo jednak legioniści cieszyli się z prowadzenia, bo jeszcze przed przerwą wyrównał Garang Kuol. Napastnik dostał zresztą tego gola od Legii w prezencie, nie popisał się bowiem Otto Hindrich. Nowy bramkarz Legii zagrał piłkę tak, że trafiła ona wprost do rywala, ten zaś nie zmarnował podarowanej okazji.

Po bardzo interesującej pierwszej części meczu, w drugiej bramek już nie zobaczyliśmy. Legia zaś kończyła spotkanie w niemal identycznym zestawieniu jak je zaczęła (jedyną roszadą było wejście Claude’a Goncalvesa za Jakuba Żewłakowa w końcówce spotkania), co wynikało jednak z faktu, że było to pierwsze z dwóch dzisiejszych starć stołecznych z tym samym rywalem. Początek kolejnego zaplanowany jest na godzinę 14:00 polskiego czasu.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Artykuł Sparing Legii na remis. Grad goli w pierwszej połowie pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl