Patryk Dziczek zostanie piłkarzem Pogoni Szczecin po zakończeniu obecnego sezonu – klub to ogłosił, sprawa zamknięta. Pogoń robi jednak wszystko, żeby ściągnąć zawodnika Piasta Gliwice do Szczecina już teraz. Co na to ligowy rywal? Łukasz Lewiński, prezes klubu, w rozmowie z Weszło komentuje oferty Portowców.
Dwieście tysięcy euro – propozycja numer jeden. Trzysta tysięcy euro – propozycja numer dwa. W tle także możliwe wypożyczenie jednego z dwóch piłkarzy (Marian Huja, Jan Biegański) oraz procent od kolejnego transferu. Pogoń Szczecin oferuje – przynajmniej wedle informacji Goal.pl – Piastowi Gliwice uczciwe, rynkowe warunki wykupu Patryka Dziczka.
Piast Gliwice jednak nie zamierza na nie przystać. Od początku informowaliśmy, że zimowy transfer jest mało realny. Teraz potwierdza to prezes Łukasz Lewiński.
Pogoń Szczecin sięgnęła po piłkarza ligowego rywala. Osłabi go już teraz?
Ekstraklasa. Prezes Piasta Gliwice o ofercie Pogoni Szczecin za Paryka Dziczka: Medialna gra
Spytaliśmy szefa Piasta Gliwice o to, jak podchodzi do propozycji Pogoni Szczecin. On sam przyznaje, że nie rozmawiamy nawet o oficjalnych ofertach.
– Do dziś nie wpłynęła żadna oficjalna oferta od Pogoni Szczecin odnośnie Patryka Dziczka. Pierwsza propozycja była niezobowiązującym zapytaniem ze strony Pogoni, na które Pogoń otrzymała odpowiedź, że Patryk zostanie z nami do końca rundy. Wszystkie pozostałe informacje pojawiające się mediach traktuję jako medialną grę prowadzoną przez władze Pogoni – powiedział Weszło prezes Łukasz Lewiński.
– Rozumiemy ogromne dysproporcje w budżetach pomiędzy naszymi klubami, jednak w ligowej tabeli dzieli nas tylko jeden punkt. A Piast ma jeszcze jedno zaległe spotkanie do rozegrania. Stąd odbieramy to jako próby wpływania na atmosferę w zespole bezpośredniego rywala Pogoni – dodaje.
Łukasz Lewiński stwierdził, że jedynym planowanym transferem wychodzącym w tym oknie była sprzedaż Erika Jirki, którego z Piasta wykupił GKS Katowice. Ofertę Pogoni Szczecin traktuje dość chłodno.
– W tym oknie planowaliśmy sprzedaż jednego zawodnika i taki cel został zrealizowany. Trudno polemizować czy kwota jest duża, czy też nie w kontekście porównania wydatków, które ponoszą nasi rywale na pozyskiwanie podobnych zawodników. Nie zapominamy, że kluczowe dla obu klubów jest utrzymanie w Ekstraklasie. Spadek to utrata kilkunastu milionów złotych rocznie i w tym kontekście trzeba również oceniać decyzję – dodał prezes Piasta.
Cóż, prezes Lewiński twardo postawił sprawę i wbił rywalowi szpileczkę, ale po prawdzie można go zrozumieć. Pozbycie się kolejnego kluczowego zawodnika byłoby dla Piasta ogromnym ryzykiem. Wiedzą o tym w Krakowie, Wisła też kiedyś rozsprzedała najlepszych piłkarzy, myśląc, że przecież nie spadnie.
Oczywiście nie zmienia to faktu, że stanowisko Pogoni też jest zrozumiałe i logiczne. Po prostu jedna i druga strona ma swoje racje, ich argumentację da się po prostu zaakceptować.
WIĘCEJ O TRANSFERACH NA WESZŁO:
- Napastnik, który błyszczy też jako stoper. Oto nowy piłkarz Górnika
- Porównania do Schmeichela. Kim jest nowy bramkarz Legii Warszawa?
- Były piłkarz Śląska trafi do Jagiellonii? Mamy nowe informacje
- Sprawa Rochy pokazuje, że Zagłębie jako klub nie ma sensu
- Nowy napastnik w Ekstraklasie. Finalizują zakup
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix
Artykuł Prezes Piasta o ofercie Pogoni za Dziczka: To medialna gra pochodzi z serwisu weszlo.com.