Ekstraklasa po wielu latach europejskich kompromitacji w końcu w ostatnim czasie zrobiła wyraźny krok do przodu i z roku na rok coraz bardziej się rozwija. W poprzednim sezonie awansowała do piętnastki najlepszych lig na kontynencie, a w tym walczyła już, by znaleźć się w TOP 10. Mimo że to się nie udało, to Polska ugruntowała swoją pozycję w górnej połowie drugiej dziesiątki i zajmuje wysoką 12. lokatę.
Prezes Ekstraklasy, Marcin Animucki przekonuje, że to efekt wieloletniej pracy, której początek wskazuje na okres mistrzostw Europy w 2012 roku, które zostały rozegrane w Polsce. Jednocześnie jest pewny, że mamy pole na kolejny rozwój i możemy sobie stawiać jeszcze ambitniejsze cele.
– To efekt wieloletniej pracy – nie tylko ostatnich kilku sezonów, ale ponad dekady. Po EURO 2012 polska piłka zaczęła się modernizować w wielu obszarach: szkoleniu, zarządzaniu, marketingu i technologii. Kluczową rolę odegrał także rozwój finansowy. Rosnące wpływy ze sponsoringu i praw medialnych stworzyły klubom lepsze warunki do rozwoju. Konkurencyjność ligi dodatkowo wzmacnia ten proces, przyciągając inwestorów, kibiców i partnerów biznesowych – powiedział Animucki o przyczynach postępu polskich klubów w rozmowie z European leagues, czyli stowarzyszeniem lig w Europie.
I dodał: – W ostatnich latach wprowadziliśmy też wspólne działania ligi wspierające kluby w Europie. Przykładowo, w systemie podziału praw medialnych wydzielana jest dodatkowa pula środków dla drużyn grających w pucharach, by zwiększyć ich konkurencyjność. Pojawiły się wyniki sportowe, a polskie kluby zyskały stabilność, która pozwala zatrzymywać kluczowych piłkarzy i budować silniejsze zespoły. Na ten rozwój wpływa też sytuacja gospodarcza Polski, która w ostatnich latach się umacnia, co przekłada się na większe wydatki konsumenckie i większe zainteresowanie piłką.
Prezes Ekstraklasy jasno o celach: W zasięgu ręki jest TOP 10 lig w Europie
Marcin Animucki poruszył też kwestię wyrównanej ligi, jaką bez wątpienia jest Ekstraklasa. Najlepszym dowodem jest to, że po 26 kolejkach zespół ze strefy spadkowej traci zaledwie dziewięć punktów do miejsca, dającego prawo gry w europejskich pucharach. Prezes rozgrywek widzi w tym nasz atut.
– Dziś jesteśmy jedną z najbardziej konkurencyjnych lig zawodowych w Europie – jeśli nie najbardziej konkurencyjną. Ostatnie lata wyraźnie pokazują, że w Ekstraklasie awans do europejskich pucharów nie jest gwarantowany ani dla faworytów, ani dla historycznie najsilniejszych klubów w Polsce. Istnieje zdrowa równowaga między nieprzewidywalnością a stabilnością. Choć mistrz często wyłaniany jest dopiero w ostatniej kolejce, wciąż mamy grupę silnych klubów, które regularnie utrzymują wysoki poziom. Ekstraklasa nie opiera się na kilku dominujących zespołach – korzysta z szerokiej grupy klubów zdolnych do rywalizacji na krajowym podwórku i reprezentowania Polski w Europie.
Animucki w tej rozmowie podkreślił także, jak istotny w rozwoju ligi jest napływ nowych inwestorów, regularna gra klubów w europejskich pucharach czy decyzja o samodzielnym sprzedawaniu praw telewizyjnych. Prezes zaznaczył, że dzięki temu Ekstraklasa jest jedną z najczęściej transmitowanych lig na świecie, a w ostatnim czasie podpisane zostały umowy w Stanach Zjednoczonych, Argentynie czy Hiszpanii. Jednocześnie podzielił się informacją, jaki jest cel rozgrywek na przyszłość.
– Wejście do TOP 10 lig w Europie – to cel, który jest dziś w zasięgu ręki. Jeszcze niedawno mówiliśmy o TOP 15. Ambicje rosną w całej lidze, a coraz więcej klubów inwestuje i chce się rozwijać. Naszym wyzwaniem jest nie tylko awans w rankingach, ale też utrzymanie wysokiej pozycji.Chcemy, by miejsce Polski w europejskiej piłce odzwierciedlało zarówno pasję kibiców, jak i potencjał ponad 37-milionowego kraju – zwieńczył prezes Ekstraklasy.
Czytaj więcej na Weszło:
- Nowe wyceny piłkarzy Ekstraklasy. Niezmiennie dominuje Lech!
- Lider Lechii doceniony! Miał przyjść na rok, a zostaje na dłużej
- Piłkarz Lecha: Chciałbym wrócić do ligi na wysokim poziomie
Fot. Newspix
Artykuł Prezes Ekstraklasy: TOP 10 w Europie jest w zasięgu ręki pochodzi z serwisu weszlo.com.