Antoni Kozubal i Pablo Rodriguez nie mieli łatwego życia w meczu z GKS-em Katowice. Po spotkaniu trener Lecha Poznań przyznał, że środkowi pomocnicy mieli trudności w fizycznej walce z przeciwnikiem, zwrócił jednak uwagę także na inne aspekty przebiegu spotkania.
Kozubal, który opuścił boisko w 80. minucie (zastąpił go Timothy Ouma) przyznał, że był to w jego wykonaniu bardzo nieudany mecz. Jeszcze mniej czasu spędził na boisku Rodriguez, zmieniony już w 59. minucie przez Filipa Jagiełłę.
Lech przegrał z GieKSą w środku pola. Frederiksen: Rywali byli mocniejsi fizycznie
– Zwykle oglądamy Kozubala kontrolującego środek pola, wygrywającego pojedynki. Rodriguez też potrafi to robić. Dziś wyglądało to inaczej. Rywale byli mocniejsi fizycznie. Lepiej przewidywali też to, co będzie się działo, lepiej zbierali drugie piłki, ich percepcja była szybsza – ocenił po spotkaniu trener Lecha Niels Frederiksen.
Zwrócił jednak uwagę, że wynikało to również z zachowania pozostałych zawodników.
– Jeśli nie ma odpowiedniego działania w pressingu z przodu, bocznych stref i od obrony, to w środku pola tworzą się przestrzenie dla przeciwnika. Pablo i Antek byli wyciągani. Byliśmy zbyt rozciągnięci na boisku. Obaj ustępowali rywalom fizycznie, ale to nie usprawiedliwia tego, że zbyt wolno myśleliśmy na boisku. Nie chodzi jednak tylko o Antka i Pablo. Wszystkich jedenastu zawodników zaprezentowało się poniżej swojego poziomu. Mówiło się przed meczem, że GKS ma w nogach 120 minut z meczu w Pucharze Polski, ale rywal miał mnóstwo energii – zauważył szkoleniowiec.
Poza pomocnikami, Duńczyk wypowiedział się również na temat prawych obrońców. Przeciwko GKS-owi zagrał Joel Pereira, który nie pokazał się z najlepszej strony. Trener wyjaśnił dlaczego po raz kolejny postawił na Portugalczyka zamiast na Roberta Gumnego.
– Gumny i Pereira to jakościowi zawodnicy. Gdy wymagamy szybkość i fizyczności, to stawiam na Gumnego. Gdy chodzi o większą jakość w rozegraniu i rozwiązania w ofensywie, to wydaje się, że nieco więcej do zaoferowania ma Pereira. Obu stać na dobre występy. Postawiłem na Joela, bo sądziłem, że będziemy często przy piłce, nie będziemy aż tyle bronić i przydadzą się jego atuty. Można na ten temat dyskutować, zwłaszcza po takim meczu, gdy gównianie broniliśmy – nie tylko Joel, ale cały zespół. Tak samo możemy rozważać, czy w środku pola od początku nie powinien zagrać Ouma, bardziej defensywnie usposobiony od Rodrigueza. Chodzi nam jednak o to, by grać ofensywnie, zwłaszcza w meczach domowych – wyjaśnił Niels Frederiksen.
WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Lech i GKS zadbały, by na finiszu ligi nie zabrakło emocji
- Łabojko o karnym dla Rakowa: Nie wiem, gdzie mam sobie ręce wsadzić
- Marny Motor, marny Raków, marna murawa, marny mecz
- A już było dobrze! Cracovia miała napastnika przez 45 minut
Fot. Newspix
Artykuł Pomocnicy Lecha zawiedli z GKS-em. „Ustępowali rywalom fizycznie” pochodzi z serwisu weszlo.com.