Mecz Motoru z Legią zaczyna w mediach nabierać coraz większej temperatury. Na dość niejednoznaczne zdjęcie, które pojawiło się na profilu warszawskiego klubu, krótkim filmikiem odpowiedział zespół ze stolicy Lubelszczyzny.
Legia zamieściła krótką informację, że w meczu z Motorem zespół Inakiego Astiza zagra w strojach wyjazdowych. Niby nic takiego, ale kibice zwrócili uwagę na jeden szczegół. Model pozujący do zdjęcia miał na szyi medalik, który w jasny sposób mógł nawiązywać do Marka Papszuna. W końcu piłkarze Rakowa często nazywani są Medalikami.
Z Motorem w komplecie wyjazdowym
@mat_kostrzewa pic.twitter.com/qxBPNQl05o
— Legia Warszawa
(@LegiaWarszawa) November 29, 2025
Za pomocą filmiku z popularnej kreskówki do tego zdjęcia nawiązał Motor, który jednocześnie niejako wyśmiał jedną z ostatnich ligowych wpadek zawodników z Łazienkowskiej.
Motor wbił szpilkę w Legię. „Przegrali z dzielnym plemieniem kukurydziaków”
Akcja początkowo toczy się w siedzibie Legii. Można założyć, że to gabinet Dariusza Mioduskiego lub Michała Żewłakowa.
– Chcesz powiedzieć, że teraz się odkujemy?
– O tak, wodzu. To będzie wielkie zwycięstwo
– Jesteś tego pewien?
– Tak, mój wodzu
– Spójrz na tę mapę. Widzę tam nieustraszonych i walecznych wojaków. Lepiej się dobrze przygotujcie!
Następnie widzimy rozmowę pomiędzy wspomnianymi wojownikami.
– Brejdaku, legiony szykują się do walki z nami
– Serio? Chcą zniszczyć naszą twierdzę?
– Dokładnie tak!
– Legiony? Ostatnio śpiewali coś o kolorowych snach, a potem przegrali bitwę z dzielnym plemieniem kukurydziaków (autor miał na myśli porażkę Legii z Bruk-Betem Termaliką 1:2 – przyp.red.)
– Widziałeś ten medalik? Podobno mogą przyjechać z nowym wodzem (oczywiście chodziło o Marka Papszuna – przyp.red.)
– Racja, chcą podbić wszystkich. Idę zwołać całe miasto. Czas szykować się do walki.
Filmik kończy się hasłem „Bronimy naszej twierdzy!”
Tym dość ciekawym pomysłem Motor zachęcił swoich kibiców na przyjście 1 grudnia o 19:00 na Arenę Lublin. Wtedy drużyna Mateusza Stolarskiego podejmie warszawską Legię, która wciąż jest prowadzona przez Inakiego Astiza, a nie Marka Papszuna. Polski trener na ten moment w dalszym ciągu odpowiada za wyniki Rakowa Częstochowa. Razem ze swoimi podopiecznymi pojechał do Gdyni na mecz z Arką.
Motor po 15 kolejkach ma w dorobku 19 punktów i zajmuje 13. miejsce. Legia z kolei plasuje się na 14. lokacie, mając o jeden punkt mniej od zespołu z Lublina.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Najgorsza seria Legii Warszawa od 20 lat
- Sigma. Michał Świerczewski znów upokarza Dariusza Mioduskiego
- Legia zatrudnia trenera wolniej niż PZPN selekcjonera
- Miesiąc bez trenera, rok absurdów. Legia Mioduskiego to katastrofa
Fot. Newspix
Artykuł Motor zaczepił Legię. „Przegrali z plemieniem kukurydziaków” pochodzi z serwisu weszlo.com.

(@LegiaWarszawa)